Nowa Cupra Raval wjeżdża na rynek. Cena zmienia zasady gry
Nowa Cupra Raval wjeżdża na rynek. Cena zmienia zasady gry Fot. naTemat.pl

Nowa Cupra Raval to kolejna propozycja z półki miejskich elektryków. Byliśmy w Barcelonie w końcu zobaczyć to auto z bliska i bez kamuflażu. Pierwsze wrażenie prowokuje do zadania jednego pytania. Ale na końcu i tak wszyscy rozmawialiśmy o cenie.

REKLAMA

Cupra Raval to kolejna odkryta karta grupy Volkswagena. W ubiegłym roku widziałem po raz pierwszy ten samochód podczas IAA Mobility w Monachium. Obok wjechały wtedy Volkswagen ID.Polo, ID.Cross i Skoda Epiq. Co łączy cztery auta? Wspólna platforma MEB+oraz szyld "Electric Urban Car Family". No i cena, ale o tym za chwilę.

Nowa Cupra Raval. Ale przecież jest Cupra Born...

No właśnie. W teorii Cupra ma swojego miejskiego elektryka i produkuje go od 2021 r. Born ma też hiszpańskie geny, nazwa modelu – podobnie jak Raval – pochodzi od dzielnicy w Barcelonie. Tylko że jak to w Cuprach, szczegóły robią cały efekt. Raval na pierwszy rzut oka przypominał mi Borna, ale bez kamuflujących dodatków wygląda już nieco inaczej. Oceńcie sami.

logo
Nowa Cupra Raval wjeżdża na rynek. Cena zmienia zasady gry Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

I żeby uciąć spekulacje: Born zostaje. Taką deklarację usłyszałem w Barcelonie. Raval to kolejny pomysł Hiszpanów, żeby kontynuować "modę na Cuprę". Ten slogan to akurat mój wymysł, kiedy próbowałem wyjaśnić kiedyś tajemnicę sukcesu Formentora.

Czytaj także:

Ale Raval wygląda jak prawdziwy miejski kot. Cztery metry długości, sylwetka inspirowana kaskiem (to wyobraźnia producenta, nie moja). Mamy podświetlane klamki drzwi oraz, reflektory Matrix LED, podświetlane logo Cupra z przodu i z tyłu. Raval ma niecałe 1,8 m szerokości i nieco ponad 1,5 m wysokości. Rozstaw osi to dokładnie 2,6 m.

logo
Nowa Cupra Raval wjeżdża na rynek. Cena zmienia zasady gry Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Przód auta to charakterystyczny "nos rekina" i ostre linie. Z tyłu mamy pas świetlny. Kierowcy mogą wybierać felgi z ośmiu wzorów: 17-calowego, dwóch 18-calowych i pięciu 19-calowych. W palecie jest siedem kolorów nadwozia, w tym na przykład matowe. Można kombinować i tworzyć opcje dwukolorowe, choćby dach w odcieniach Manhattan Grey lub Midnight Black.

logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
logo

W środku Raval jest nieco grzeczniejszy niż Tavascan, w którym jako pierwszy rzuca się w oczy rozbudowany tunel środkowy. Nowa Cupra to prostszy design wnętrza. Centralnym elementem jest 12,9-calowy ekran. Do tego 10,25-calowy wirtualny cyfrowy kokpit. System operacyjny po raz pierwszy w Cuprze oparto na Androidzie.

logo
Nowa Cupra Raval wjeżdża na rynek. Cena zmienia zasady gry Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Podczas postoju kierowcy mogą korzystać z YouTube, Spotify i innych platform. Ulepszono nawigację, asystenta głosowego, a obsługa ma być płynniejsza i bardziej intuicyjna. Standardowy zestaw audio obejmuje siedem głośników, a opcjonalny system Sennheiser Sound System to 12 głośników i moc 475 W.

Przeprojektowano kierownicę, ale zostały na niej dwa standardowe przyciski – ten z trybami jazdy i jeden z logo Cupra. Za kierownicą mamy łopatki do zarządzania rekuperacją.

logo

Miałem wrażenie, że z zewnątrz Raval nie wygląda na pojemne auto, jednak nawet tylna kanapa okazała się akceptowalna dla osoby o wzroście 1,85 m. W bagażniku mamy z kolei 441 l. Dobrze, że kable do ładowania da się schować w skrytce pod podłogą, gdzie też zmieści się trochę drobiazgów.

logo
Nowa Cupra Raval wjeżdża na rynek. Cena zmienia zasady gry Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat
logo
Nowa Cupra Raval wjeżdża na rynek. Cena zmienia zasady gry Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Cupra Raval – rodzaje napędów. Maksymalnie 226 KM

W podstawowej wersji Raval ma 116 KM i baterię o pojemności 37 kWh (netto). Zasięg "na papierze" to 300 km. Auto możemy ładować z mocą 11 kW AC lub 50 kW DC. Opcja wyżej to Raval Plus, która podnosi moc do 135 KM.

logo
Nowa Cupra Raval wjeżdża na rynek. Cena zmienia zasady gry Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Mamy też wersję Endurance (211 KM), która dysponuje już większą baterią (52 kWh netto). Przynajmniej w teorii będzie to najbardziej wydajna konfiguracja, bo pozwoli przejechać nawet 450 km na jednym ładowaniu. Samo uzupełnianie energii też powinno być szybsze (105 kW DC). Najostrzejsza propozycja z katalogu to oczywiście VZ (226 KM), Dostajemy 290 Nm momentu obrotowego, a samochód rozpędza się maksymalnie do 175 km/h. "Setkę" osiąga w mniej niż 7 sekund. 

Dźwięk wewnątrz pojazdu ma być inspirowany Formułą E. Nie wiem czy to komplement, ale wszystko wyjdzie dopiero za kółkiem. Ta opcja aktywuje się w trybach Performance i Cupra.

Oczywiście na razie nie mogę wam nic napisać o tym, jak jeździ Raval, bo byłem na premierze statycznej. Ale mój redakcyjny kolega już miał okazję wskoczyć za kierownicę, kiedy nowa Cupra była jeszcze w pełnym kamuflażu. Tutaj znajdziecie jego relację, a poniżej fragment wrażeń na gorąco.

Dobra wiadomość: nadchodzi nowy świetny samochód elektryczny. Prowadzi się jak mały wściekły byczek, daje mnóstwo radości, po pierwszej jeździe z mojej twarzy nie schodzi błogi uśmiech. I nie chodzi o jakieś superauto za miliony, ale hot hatcha Cupra Raval VZ Extreme.

Konrad Bagiński

O wrażeniach z jazdy Cuprą Raval

Akumulator 52 kWh w wersjach Endurance i VZ pozwala naładować się od 10 proc. do 80 proc. w 23 minuty przy użyciu szybkiej ładowarki DC. Wersje Raval i Raval Plus z akumulatorem 37 kWh osiągają ten sam poziom w 27 minut.

logo
Nowa Cupra Raval wjeżdża na rynek. Cena zmienia zasady gry Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Cupra Raval będzie dostępna w kilku wersjach wyposażenia. Na początku sprzedaży na rynek trafią trzy edycje premierowe: Dynamic, Dynamic Plus oraz VZ Extreme. Najlepsza i mimo wszystko zaskakująca wiadomość na koniec: cena podstawowej wersji Raval ma wynosić 99 900 zł. To zerwanie z łatką drogich i niedostępnych elektryków.

logo
Nowa Cupra Raval wjeżdża na rynek. Cena zmienia zasady gry Fot. Łukasz Grzegorczyk / naTemat

Raval pojawi się na rynku latem 2026 r. Jestem ciekaw, czy z biegiem czasu nie dostanie łatki następcy Borna. Ale to kolejny projekt, którego efekt jest bardzo w stylu Cupry. I pewnie wielu klientów hiszpańskiej marki to doceni.

Więcej relacji zza kierownicy innych ciekawych aut znajdziesz na moich profilach Szerokim Łukiem na Facebooku oraz Instagramie.