
W dzielnicy Szombierki w Bytomiu w tłusty czwartek (12.02) doszło do zdarzenia, które brzmi jak scenariusz komedii pomyłek, ale finał wcale nie jest taki zabawny. 87-letni kierowca Fiata udowodnił, że sekunda nieuwagi wystarczy, by poranna wyprawa po pieczywo zamieniła się w groźne zdarzenie.
Zaczęło się banalnie. Starszy pan, pasażerka obok i plan zaparkowania przed lokalnym sklepem. Niestety, zamiast hamulca, pod stopą znalazł się gaz. Efekt? Fiat wjechał w witrynę cukierni, taranując szybę i zatrzymując się w miejscu, gdzie zazwyczaj stoją klienci czekający na świeże bułki, a tego dnia pewnie też pączki.
Patrząc na zdjęcia z takich zdarzeń, zawsze mam tę samą myśl: "jak to możliwe?". A jednak. Policjanci z bytomskiej drogówki szybko ustalili przebieg zdarzeń. Kierowca był trzeźwy, po prostu "przypadkowo wcisnął pedał gazu".
Szczęście w nieszczęściu, że nikt nie zginął, nikt nie odniósł obrażeń. Zarówno osoby wewnątrz budynku, jak i pasażerka Fiata, wyszli z tego bez szwanku.
Mandat to dopiero początek problemów
Jeśli wydaje wam się, że sprawa rozejdzie się po kościach ze względu na wiek sprawcy, jesteście w błędzie. 87-latek otrzymał mandat w wysokości 1000 złotych oraz 8 punktów karnych. To jednak nie najwyższa kara, jaka go spotkała. Mundurowi podjęli decyzję, która w środowisku kierowców-seniorów zawsze budzi największe emocje.
Senior został skierowany na badania lekarskie, które mają zweryfikować, czy wciąż może bezpiecznie prowadzić auto. I umówmy się, to jedyna słuszna decyzja.
Zdarzenie w Bytomiu na nowo otwiera puszkę Pandory z pytaniem o kierowców 80+. Skierowanie na badania lekarskie nie oznacza automatycznego zabrania dokumentu, ale jest sygnałem ostrzegawczym. Jeśli 87-latek nie dopełni obowiązku lub lekarz uzna, że jego czas reakcji jest zbyt wolny, prawo jazdy zostanie zatrzymane na stałe.
Policja opublikowała także nagranie ze zdarzenia, które zarejestrowała kamera umieszczona wewnątrz cukierni >>>
