Nowy OPP na S6
Nowy OPP na S6. Fot. CANARD

To kolejna "niespodzianka" dla kierowców podróżujących nad morze, która sprawi, że noga z gazu spadnie szybciej, niż się spodziewacie. Jeśli myśleliście, że na ekspresówce wokół Kołobrzegu można bezkarnie "przycisnąć", to mamy dla was kubeł zimnej wody. Od piątku 13 marca, dokładnie od godziny 12:00, na trasie S6 ruszył nowy odcinkowy pomiar prędkości (OPP).

REKLAMA

Gdzie dokładnie trzeba zdjąć nogę z gazu? Żarty kończą się na wysokości Kołobrzegu. System monitoruje fragment trasy między węzłem Kołobrzeg Zachód (Rościęcino) a węzłem Kołobrzeg Wschód (Niekanin). To zaledwie 3 kilometry drogi, ale to właśnie one mogą stać się najdroższymi kilometrami waszej podróży w zachodniopomorskim.

Ograniczenie prędkości? Standardowo jak na drodze ekspresowej, na której dopuszczalne jest 120 km/h dla samochodów osobowych. Z kolei system będzie bezlitosny dla każdego kierowcy auta ciężarowego, który przekroczy 80 km/h.

To klasyczny mechanizm: wjeżdżasz pod bramownicę, kamera sczytuje twoje numery, a po trzech kilometrach kolejna robi to samo. System wylicza średnią i jeśli "wykręciłeś" zbyt dobry czas przejazdu, to mandat przyjdzie pocztą.

Dlaczego akurat tutaj?

Lokalizacja nie jest przypadkowa. Węzły wokół Kołobrzegu to miejsca o dużym natężeniu ruchu, szczególnie w sezonie wakacyjnym. Odcinkowy pomiar prędkości ma tu wymusić płynność i ukrócić zapędy tych, którzy traktują obwodnicę jak tor wyścigowy.

Pamiętajcie, że mandaty za prędkość po ostatnich zmianach w taryfikatorze potrafią zrujnować urlopowy budżet jeszcze przed zameldowaniem w hotelu. Warto więc wrzucić tempomat na "sto dwudziestkę" lub w przypadku TIRów "osiemdziesiątkę" i te 3 kilometry pokonać w spokoju.

Czytaj także:

Wielka rozbudowa trwa. Ponad 670 km dróg pod nadzorem

Jeśli myśleliście, że to koniec nowości, to mam złą wiadomość dla fanów szybkiej jazdy. Rozbudowa sieci OPP idzie pełną parą. Na koniec 2025 roku w Polsce działało już 114 takich systemów, ale plan na przyszłość jest jeszcze ambitniejszy.

Do końca czerwca 2026 roku systemy automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym mają objąć łącznie ponad 670 km autostrad i dróg ekspresowych. Koszt tej operacji? Bagatela, blisko 85 mln zł.

Warto pamiętać o pojęciu "recydywy". Jeśli w ciągu dwóch lat zostaniesz złapany na tym samym wykroczeniu, stawka mandatu rośnie dwukrotnie. Oto jak wyglądają kary:

  • do 10 km/h – 50 zł i 1 punkt karny,
  • 11–15 km/h – 100 zł i 2 punkty karne,
  • 16–20 km/h – 200 zł i 3 punkty karne,
  • 21–25 km/h – 300 zł i 5 punktów karnych,
  • 26–30 km/h – 400 zł i 7 punktów karnych,
  • 31–40 km/h – 800 zł / 1600 zł (recydywa) i 9 punktów karnych,
  • 41–50 km/h – 1000 zł / 2000 zł (recydywa) i 11 punktów karnych,
  • 51–60 km/h – 1500 zł / 3000 zł (recydywa) i 13 punktów karnych,
  • 61–70 km/h – 2000 zł / 4000 zł (recydywa) i 14 punktów karnych,
  • 71 km/h i więcej – 2500 zł / 5000 zł (recydywa) i 15 punktów karnych.