PILNE Nurkowie odnaleźli w jeziorze ciało Piotra Staraka

Przyczajony tygrys, ukryty smok: Obligacje korporacyjne

Fot. Shutterstock
W 2009 roku Giełda Papierów Wartościowych powołała do życia rynek Catalyst, który miał uzupełnić lukę w polskim rynku kapitałowym i odpowiedzieć na potrzeby związane z wtórnym obrotem obligacjami. Dzisiaj liczba emitentów i inwestorów na rynku Catalyst dynamicznie wzrasta. Można się więc zastanowić czy wraz z dalszym jego rozwojem, emisja obligacji korporacyjnych stanie się istotnym źródłem finansowania dla firm.


Partnerem publikacji jest PKN ORLEN

Powstanie Catalyst otworzyło nowe możliwości zarówno dla inwestorów, jak i emitentów. Chociaż emisja obligacji nie jest jeszcze popularną metodą pozyskiwania kapitału, to jednak przedsiębiorcy dostali sensowną alternatywę, którą na pewno warto rozważyć. Dla stabilnych i dużych spółek obligacje mogą być w przyszłości doskonałym, dodatkowym źródłem pozyskania kapitału.


Obecną wartość rynku obligacji szacuje się na prawie 90 mld zł, co stanowi 5% polskiego PKB. Wynik ten stopniowo zbliża nasz kraj do liderów w regionie: Czech i Węgier. Jednak na tle państw Europy Zachodniej rozwój rynku obligacji korporacyjnych w Polsce jest wciąż na początkowym etapie. To powoduje, że w sytuacji spowolnienia gospodarczego jego wzrost utrzymuje dużą, rosnącą dynamikę, a perspektywy na 2013 rok są obiecujące. - pisze Wojciech Chlebowski, wiceprezes Corporatebonds.pl w raporcie poświęconym rynkowi obligacji w 2013 roku.

Zarządzanie w nowym ładzie gospodarczym. Jakie cele należy dziś stawiać menadżerom strategicznych spółek publicznych i jakie wykorzystywać systemy motywacji?

Podczas panelu wspieranego przez PKN Orlen rozmówcy poruszą następujące kwestie:

• Jak powiązać zyskowność – niezbędną w działaniach biznesowych – z odpowiedzialnością za długofalowy, strategiczny rozwój firmy?
• Jakimi mechanizmami przywrócić wśród menedżerów firm publicznych zrozumienia dla znaczenia szerszych wartości, jak długofalowy rozwój i stabilizacja oraz związanych z nimi zaufania i poczucia bezpieczeństwa w otoczeniu biznesu?
• Jakie cechy menadżera są niezbędne, by odbudować zaufanie - w biznesie oraz do biznesu?
• Do jakich narzędzi motywacji i wynagradzania powinny sięgać Zarządy i Rady Nadzorcze aby skutecznie realizować strategie firm?
• Jak podejmować odpowiedzialnie decyzje o długofalowym inwestowaniu w wartość firmy, wiedząc, że właściciele mogą tego nie zaakceptować i zamienić akcje tej firmy na akcje innej, która działa bardziej agresywnie i wypłaca dywidendę?
• Czy jest możliwa budowa „lojalności akcjonariuszy” do walorów firmy?

Uczestnikami panelu będą: Duleep Aluwihare Partner Zarządzający Ernst & Young; Jarosław Bachowski Partner Zarządzający, Egon Zehnder International; Jan Krzysztof Bielecki Przewodniczący Rady Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów, Premier RP w 1991 roku; Zbigniew Jagiełło Prezes Zarządu PKO Banku Polskiego; Jacek Krawiec Prezes Zarządu i Dyrektor Generalny PKN Orlen S.A.; Sebastian Mikosz Prezes Zarządu, PLL LOT; Leszek Pawłowicz, Dyrektor Gdańskiej Akademii Bankowej CZYTAJ WIĘCEJ


Dlaczego obligacje a nie kredyt?

Jeszcze za wcześnie, aby rynek Catalyst zastąpił finansowanie firm z kredytów bankowych, ale spółki coraz częściej zastanawiają się nad możliwością dywersyfikacji źródeł pozyskania przychodów.

Decydując się na kredyt w banku, firma staje się dłużnikiem jednej instytucji (lub konsorcjum składającego się z kilku banków). Przedsiębiorstwo będąc kredytobiorcą nie ma znaczącego wpływu na oprocentowanie kredytu, harmonogram spłat i ostatecznie decyzję banku o samym przyznaniu kredytu. Bank zażąda też zabezpieczenia, niejednokrotnie większego niż wartość kredytu oraz będzie kontrolował firmę poprzez obowiązek przesyłania sprawozdań finansowych.


Tymczasem rynek obligacji korporacyjnych i platforma Catalyst dała nadzieję przedsiębiorcom, że emisja obligacji może stać się opłacalnym źródłem finansowania ich biznesu. Bycie emitentem wydaje się mieć sporo zalet w porównaniu do statusu kredytobiorcy. Przede wszystkim emitent najpierw spłaca odsetki, a kapitał dopiero w dniu wykupu obligacji. Stąd obciążenia przez cały okres trwania finansowania są niskie, co nie obciąża firmy w fazie rozwoju. Poza tym to emitent ustala sposób zabezpieczenia obligacji, a może nawet wyemitować obligacje niezabezpieczone lub zabezpieczone częściowo.

Obligacje zamiast lokaty

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła w ostatnich miesiącach kilkukrotnie stopy procentowe. Jeszcze długo nie zobaczymy interesujących ofert depozytowych w bankach, a Polacy niekoniecznie chcą przenosić oszczędności z lokat do funduszy lub na rynek akcji. Emisja obligacji detalicznych, jaką przeprowadził PKN Orlen pokazała, że zainteresowanie inwestorów jest ogromne. Orlen to jednak największa polska firma, dla której miliard złotych pozyskanych z obligacji będzie jedynie uzupełnieniem źródeł finansowania. Warto się zastanowić, czy Polacy będą równie chętnie kupować detaliczne obligacje mniej znanych i mniej stabilnych finansowo spółek.

Do tanga trzeba dwojga

Catalyst ma jeden poważny problem, którego szybko nie da się wyeliminować – małą płynność. Jest to jedno z niewielu miejsc dla inwestorów, gdzie zasada „kup i trzymaj” ma jeszcze jakiekolwiek zastosowanie. Na rynku obligacji nie znajdziemy spekulantów, którzy w kilka dni potrafią windować kurs lub wręcz przeciwnie – obstawiać szybki spadek cen. Nie funkcjonuje tutaj również pojęcie day-tradera, czyli zapalonych inwestorów szukających szczęścia w dziennej zmienności cen. Tutaj zawsze znana jest cena wykupu przez emitenta. Pomimo kilku lat istnienia, Catalyst jest we wczesnym stadium rozwoju, a większość stanowią tu jednak obligacje skarbowe.

Obligacje, również korporacyjne, kojarzone są jako dużo bardziej bezpieczne instrumenty niż akcje spółek. To dlatego każdy problem emitenta z wykupieniem obligacji bądź ekstremalny przypadek niewypłacalności spółki odbija się długo echem na całym rynku. Na akcjach można tracić, na obligacjach niekoniecznie – takie przeświadczenie panuje wśród wielu inwestorów. Na rynku obligacji można zarobić znacznie więcej niż na bankowej lokacie, ale każdy, nawet początkujący inwestor, powinien wiedzieć, że za większymi zyskami zawsze idzie większe ryzyko.

Jeśli obligacje korporacyjne zyskają na popularności, a do świadomości inwestorów dotrze, że pomiędzy lokatą na 3 proc., a ryzykowną inwestycją w akcje, jest brakujące ogniwo, to przed rynkiem Catalyst świetlana przyszłość. Sukces przełoży się na kondycję przedsiębiorstw, które z łatwo pozyskanym dodatkowo kapitałem będą mogły się rozwijać. Żeby tak się stało, potrzeba jednak zaangażowania dużych, wiarygodnych firm i edukacji polskich inwestorów.

Jak pokazują ostatnie lata, to nie brak gotówki jest problemem inwestorów. Znacznie trudniejsze jest znalezienie względnie bezpiecznego i zyskownego miejsca na jej ulokowanie.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

GRZEJE

0 0Miał rodzinę, pracę, a w wolnej chwili mordował. Netflix pokazał historię potwora rodem z horroru
0 0Z tego mostu psy rzucają się w przepaść. Tajemnicy Overtoun Bridge nie rozwiązano do dzisiaj

AFERA PIEBIAKA

0 0#PiebiakGate to już zbyt wiele. Zbigniewie Ziobro, czas podać się do dymisji!
0 0O co chodzi w aferze z "Emilią" i Piebiakiem? Trzy najbardziej szokujące wątki
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"