Sukces polskiej europosłanki. W unijnej komisji kompromis w sprawie papierosów

Europoseł Małgorzata Handzlik
Europoseł Małgorzata Handzlik Fot. Wojciech Olkuśnik/AG
Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów Parlamentu Europejskiego przyjęła zgodne stanowisko w sprawie dyrektywy tytoniowej. Ta zgoda to efekt sześciu miesięcy negocjacji. Odpowiedzialną za nie była europoseł Platformy Małgorzata Handzlik. Komisja odrzuciła pomysł zakazu papierosów mentolowych i slim. Ale zakazała wielu dodatków smakowych i nakazała duże, graficzne ostrzeżenia na paczkach. Poprosiliśmy europoseł Handzlik o wypowiedź w tej sprawie.


Wszyscy się zgadzamy, że zdrowie i życie obywateli Polski i Unii Europejskiej jest bardzo ważne. Ja starałam się w swojej decyzji wyważyć dwa aspekty. Aspekt zdrowotny i konsumencki, pro-rynkowy. Najważniejsze rzeczy, które znalazły się w mojej opinii i zostały wczoraj przegłosowane, to:


1. Wszyscy się zgadzamy, że dodatki smakowe do papierosów, jak wanilia, czekolada, pinacolada, truskawka, są bardzo atrakcyjne dla młodych ludzi. Prawie 70% młodych ludzi zaczyna palenie przed ukończeniem 18-stego roku życia. Te dodatki smakowe zostały zakazane. Jednocześnie tak zwane dodatki technologiczne zostały zachowane. Aspekt konsumencki znalazł też odzwierciedlenie w moich poprawkach i w kompromisie, który udało mi się osiągnąć. Po papierosy mentolowe sięgają głównie dorośli konsumenci, a nie młodzież. Dlatego uznaliśmy, że mentol, jako tradycyjny dodatek do papierosów, powinien zostać zachowany. Dotyczy to także naszej tabaki, którą Kaszubi bardzo lubią. Tabakę udało się zachować.

2. Skoro nie zakazujemy w ogóle papierosów, to jaki jest sens zakazywania slimów? Przecież zwykłe papierosy szkodzą tak samo jak cienkie. Więc po co zabierać konsumentowi możliwość wyboru. Dlaczego mu to robić? Dlatego udało się przegłosować kompromis zachowujący slimy. Te slimy jednak nie będą już pakowane w atrakcyjne, ładne, świecące opakowania wyglądające jak kredka do ust. Będą pakowane w inne paczki.


3. Paczki będą miały bardzo mocne ostrzeżenia. Będą to zdjęcia i duże napisy ostrzegające, jak szkodliwe jest palenia. Zdjęcia będą niezbyt piękne, pokazujące skutki palenia na różnych częściach ciała człowieka. Konsument powinien mieć prawo wyboru. Te opakowania to jest ostatni moment zastanowienia się konsumenta, czy powinien sięgnąć po papierosy, czy nie. One będą miały duże ostrzeżenia, rysunki będą bardzo wyraziste. Jest szansa, że ktoś się w ostatniej chwili zreflektuje.

4. Zgodziliśmy się wszyscy, że papierosy nie powinny być sprzedawane przez internet. Jest bowiem problem z weryfikacją wieku.

5. Udało się również wywalczyć bardzo długie okresy przejściowe. To będzie prawie 5 lat plus dwa lata na wdrożenie dyrektywy.

Jestem bardzo zadowolona z tego głosowania. Cieszę się, że udało mi się skonstruować kompromis z koleżankami i kolegami z innych państw.

Jakie ma to głosowanie znaczenie dla finalnej decyzji Unii Europejskiej w sprawie dyrektywy? Komisją wiodącą w sprawie dyrektywy była komisja ochrony środowiska. 5 komisji przygotowuje opinię dla tej komisji. Już z dwóch komisji mamy przesłanie prokonsumenckie. Prawdopodobnie dwie następne komisje będą miały podobny kierunek. Jest to bardzo duży sygnał dla głównej komisji, że powinni to rozważyć. Nasza opinia będzie też poddawana pod głosowanie. Jest duża możliwość wygrania tego, na czym nam zależy. Oczywiście jest to trochę wróżenie z fusów. Głosowanie bowiem 10 lipca. W przypadku mojej komisji negocjacje trwały do ostatniej chwili.

Nastroje w Parlamencie Europejskim są teraz bardzo prokonsumenckie. Ale cały czas widzimy aspekt zdrowotny. Nie można tego pominąć. Co roku od chorób odtytoniowych umiera 700 tysięcy ludzi. Tak jakby co roku znikało miasto wielkości Frankfurtu nad Menem. To jest straszna rzecz. Nikt tak nie zabija. Alkohol tak nie zabija, narkotyki tak nie zabijają. Jeżeli do tego dodamy koszty, jakie państwa członkowskie ponoszą z tytułu leczenia, nieobecności w pracy osób, które chorują na choroby odtytoniowe, to te straty są ogromne. Aspekt zdrowotny musi nam w pierwszej kolejności przyświecać. Z drugiej jednak strony nie dajmy się zwariować. Trzeba zdrowo rozsądkowo podchodzić. Aspekt konsumencki trzeba brać pod uwagę. Dlatego wyroby tytoniowe nadal będą w sprzedaży. Ale paczki nie będą tak atrakcyjne. Bo one nie mogą być atrakcyjne, jeśli mamy takie koszty palenia tytoniu.

Negocjacje w mojej komisji trwały ponad pół roku. Oczywiście ich wynik traktuję jako swój sukces. W mojej komisji pracuje ponad trzydzieści osób z różnych państw członkowskich. Z różnych grup politycznych. Naprawdę trzeba z nimi negocjować, trzeba ich przekonywać.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0Aktor, któremu na bank się udało. Lech Dyblik o tym, jak odbić się od dna i... ganiać Johna Malkovicha
0 0Smutni 30- i 40-letni. Wyniki światowych badań dają do myślenia
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta