
Niektóre seriale znikają, zanim widzowie zdążą je naprawdę odkryć. "Nocne niebo" na Prime Video to jeden z nich – przeszedł bez większego echa i został przedwcześnie skasowany, choć miał wszystko, by stać się kultowym tytułem – intrygującą historię na pograniczu science fiction i dramatu, niesamowity klimat i dwoje laureatów Oscara w obsadzie, w której pojawił się również Piotr Adamczyk. Warto go nadrobić.
Amerykański serial stworzony przez Holdena Millera zadebiutował w 2022 roku na Amazon Prime Video. Opowiada historię Irene i Franklina Yorków, wieloletniego małżeństwa, w które wcielają się wybitni aktorzy i laureaci Oscara – Sissy Spacek ("Carrie") i J. K. Simmons ("Whiplash"). Pod swoim domem para znajduje komorę prowadzącą na obcą planetę. Niesamowite miejsce, które przypomina krainę ze snów, staje się dla nich ucieczką od codzienności, ale też źródłem pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź.
Punktem zwrotnym jest pojawienie się tajemniczego młodego mężczyzny, który burzy uporządkowany świat bohaterów i uruchamia lawinę zdarzeń. Od tego momentu serial zaczyna coraz mocniej skręcać w stronę tajemnicy, ale nie takiej, jakiej można by się spodziewać po klasycznym science fiction. "Nocne niebo" nie opowiada o kosmitach czy ratowaniu świata, tylko o ludziach, stracie, przemijaniu i potrzebie sensu.
"Nocne niebo" to jeden z najbardziej niedocenianych seriali ostatnich lat. Piotr Adamczyk w obsadzie
To właśnie emocjonalna warstwa serialu była najczęściej chwalona przez krytyków, którzy przyznali serialowi 75 procent pozytywnych recenzji i prestiżowe oznaczenie "Certified Fresh" na Rotten Tomatoes (widzowie ocenili "Nocne niebo" na 80 procent). Chemia między Spacek i Simmonsem jest niesamowita i nietrudno uwierzyć w ich wzajemną miłość. Nie wspominając o aktorstwie – oboje są wybitni. W obsadzie pojawia się także Piotr Adamczyk, co jest dodatkową gratką dla polskich widzów.
"Nocne niebo" jest intrygującym i czułym sci-fi, ale nie jest serialem bez wad. Część widzów narzekała na bardzo powolne tempo – to klasyczny slow burn, w którym ważniejsze są klimat i emocje niż akcja. Fabuła rozwija się oszczędnie, a odpowiedzi na kluczowe pytania są dawkowane bardzo skąpo. Pojawiały się też głosy, że historia lepiej sprawdziłaby się w formie filmu niż ośmioodcinkowego serialu.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Największym problemem okazał się jednak brak zakończenia. Produkcja została anulowana już po pierwszym sezonie, co jest czystą niesprawiedliwością – "Nocne niebo" było jakościowym i oryginalnym serialem, jakich jest coraz mniej w skrojonym pod algorytmy streamingu. Decyzja Prime Video pozostawiła sfrustrowanych widzów z pytaniami i nierozwiązanymi wątkami.
Gdzie obejrzeć "Nocne niebo"?
Mimo skasowania warto dać serialowi "Nocne niebo" szansę. Wszystkie 8 odcinków tworzy spójną, melancholijną opowieść o ludziach stojących u kresu życia i patrzących w niebo – dosłownie i metaforycznie. Jeśli lubicie refleksyjne science fiction bez szalonych efektów specjalnych i akcji pędzącej na łeb na szyję, będziecie zachwyceni. Serial jest dostępny na Prime Video.
