www.africansoccer.com

Śledząc kolejne spotkania, wiemy już na pewno, czego w Pucharze Narodów Afryki nie może zabraknąć. Nie chodzi nam o dryblingi, nie chodzi też o słynne tańce kibiców na trybunach i piłkarzy po strzelonej bramce. Ba, nie chodzi nawet o Egipt. W końcu w tym roku zabrakło drużyny "Faraonów", która ostatnio trzy razy z rzędu nie miała sobie równych na Czarnym Lądzie. Więc w czym rzecz? Odpowiedź jest prosta, chodzi o… wpadki bramkarzy.

REKLAMA
Ćwierćfinał turnieju, Ghana gra z Tunezją, remis 1:1. Dogrywka, 101, minuta niegroźne dośrodkowanie z prawej strony i jak było każdy widział. Bramkarz tunezyjski Ayman Mathlouthi łapie piłkę, żeby zaraz ją wypuścić prosto pod nogi napastnika. 2:1, Tunezja odpada. Dramat ? Chyba nie, nikogo już to nie dziwi. Chwalony dotychczas bramkarz dołącza do niechlubnego grona bramkarzy, którzy zawalili. Nic w tym nie byłoby dziwnego gdyby nie fakt, że na kolejnych turniejach na Czarnym Lądzie błędy bramkarzy to chleb powszedni.


Prawdziwym bohaterem podczas turnieju w Angolii w 2010 został bramkarz Mozambiku, w meczu z Beninem. Szkoda, że tylko internetu...

-Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że w Afryce nie ma dobrych bramkarzy.

Czarna magia Thomasa Nkono (wp.pl)

Grający trener reprezentacji Kamerunu bramkarz Thomas Nkono został aresztowany przed meczem z Mali w półfinale piłkarskiego turnieju Pucharu Narodów Afryki. Zarzucono mu rzucanie czarów. Po kilkunastu minutach zawodnika wypuszczono.

Przypomnijmy sobie Thomasa Nkono, to jeden z pierwszych afrykańskich piłkarzy, który na stałe zagościł w europejskim futbolu - tłumaczy dziennikarz Faktu, specjalista od futbolu afrykańskiego, Michał Zichlarz. - Są też Idriss Kameni, gwiazda, niektórzy mówią nawet, że legenda Espanyolu, obecnie piłkarz Malagi. Czy choćby nieobecny Vincent Enyeama z Nigerii - dodaje nasz rozmówca. - Podsumowując, afrykańscy bramkarze bronić potrafią.
A oto dowód...

Tylko czy w porównaniu np. z Samuelem Eto'o, niegdyś gwiazdą Barcelony czy Interu, bądź Didierem Drogbą i Michaelem Essienem z Chelsea bycie gwiazdą Espanyolu to dużo? Wystarczy, że wymienimy też Rogera Millę, gwiazdę piłki francuskiej, czy braci Toure stanowiących obecnie trzon lidera angielskiej Premier League, Manchesteru City. Przy nich rezerwowy w Lille, Vincent Enyeama nie ma za bardzo się czym szczycić. Przynajmniej póki co.

W innym tonie niż Michał Zichlarz wypowiedział się dla nas Jan Tomaszewski, były bramkarz reprezentacji Polski - W Afryce w historii futbolu zawsze byli fenomenalni piłkarze, a z bramkarzami zawsze był problem. To samo z resztą z Ameryką Południową. To nie jest tak, ze oni nie potrafią. Mają fenomenalne wyskoki, są bardziej gibcy i zwinni. Pod tym względem europejscy bramkarze nigdy im nie dorównają. Ale po prostu kwestia mentalności i psychiki jest dla nich zgubna. Są za szybcy. Łapią piłkę i od razu chcą ją wyrzucać.
- Pamiętam jak Kazimierz Górski zawsze przed meczami z drużynami z Afryki i Ameryki Południowej radził napastnikom, żeby zawsze chwilę czekali po tym jak bramkarz złapie piłkę. Dopiero jak już ją przytuli do piersi to można odbiec. No i jak się skończyło np. z Haiti chyba wszyscy pamiętamy - podsumowuje Tomaszewski.
Dla tych, którzy nie pamiętają, tak na pokrzepienie przypominamy…