
Castingi na nowego Jamesa Bonda, który przejmie pałeczkę po Danielu Craigu, właśnie ruszyły. Znamy pięciu kandydatów, którzy mają największe szanse na służbę u Jego Królewskiej Mości. Nazwiska niektórych aktorów są wszystkim dobrze znane.
Poszukiwania nowego Jamesa Bonda trwają. Ostatnią osobą, która wcieliła się w agenta 007 na dużym ekranie, był Daniel Craig. Angielskiego aktora widzieliśmy w pięciu tytułach franczyzy: "Casino Royale", "Quantum of Solace", "Skyfall", "Spectre" i "Nie czas umierać". Kto zastąpi go w roli szpiega z powieści Iana Fleminga?
Zgodnie z zagranicznymi prognozami ósmego agenta MI6 mamy poznać w połowie 2026 roku. Przypomnijmy, że seria o Bondzie trafiła w ręce Amazon MGM Studios, co mniej więcej zbiegło się w czasie z doniesieniami, że "Netflix kupuje Warner Bros. Discovery".
Nowi właściciele zdecydowali, że reżyserem kolejnego filmu o kultowym szpiegu Jego Królewskiej Mości będzie Denis Villeneuve. Kanadyjski reżyser nakręcił podzieloną na trzy części adaptację prozy Franka Herberta – pierwsze 7 minut "Diuny 3" widzieli już uczestnicy ostatniego CinemaConu w Las Vegas – i dzieło science fiction "Nowy początek".
Kto zostanie nowym Jamesem Bondem? Castingi ruszyły, jest 5 faworytów
Amazon MGM Studios oficjalnie potwierdziło, że "poszukiwania nowego agenta 007 już trwają", choć na razie nie ujawniono żadnych szczegółów dotyczących przesłuchania. "Jesteśmy podekscytowani możliwością podzielenia się kolejnymi informacjami z fanami 007, gdy nadejdzie odpowiedni moment" – czytamy w oświadczeniu zamieszonym w tekście naTemat, w których informowaliśmy o tym, że notowania jednego kandydata na Jamesa Bonga nagle wystrzeliły.
Lista potencjalnych odtwórców dżentelmena gustującego w "martini wstrząśniętym, nie mieszanym" systematycznie się wydłuża. Ostatnie zakłady bukmacherskie jasno wskazują, że największe szanse na to, by zapewnić sobie angaż u Villeneuve'a, ma pięciu aktorów. Według dziennika "The Scotsman" pierwsze miejsce zajął Callum Turner, który niedawno zagrał w filmie "Eternity. Wybieram ciebie" – komedii o życiu po śmierci podbijającej Apple TV. Mocny kandydat na brytyjskiego szpiega we "Władcach przestworzy" był świetny.
Tuż za partnerem piosenkarki Duy Lipy uplasował się Harris Dickinson, gwiazdor przejmujących "Braci ze stali" i odważnej "Babygirl" z Nicole Kidman, a także odtwórca roli Johna Lennona w niezatytułowanym jeszcze filmie biograficznym o zespole The Beatles (filmowi Beatlesi na pierwszych zdjęciach robią wrażenie). Na podium znalazł się też Aaron Taylor-Johnson ("28 lat później", "Nosferatu"), którego swego czasu nazywano murowanym kandydatem na Jamesa Bonda.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
W dalszej części zestawienia widzimy Jacoba Elordiego, który w tym roku został nominowany do Oscara za wybitną kreację stwora we "Frankensteinie" Guillermo del Toro. Przypomnijmy, że australijski aktor ponownie wcielił się w Nate'a Jacobsa w 3. sezonie "Euforii".
Piąte miejsce przypadło Henry'emu Ashtonowi, który w serialu fantasy na podstawie opowiadań George'a R.R. Martina zagrał księcia Daerona Targaryena (zwanego Pijanym). Finał "Rycerza Siedmiu Królestw" pokazał, że w młodym aktorze drzemie ogromny potencjał na większe – i tym samym pierwszoplanowe – role. W filmografii gwiazdora znajdziemy też takie seriale jak anulowana "Moja Lady Jane", "Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki" oraz "Outlander".
