
Masz czasem ochotę na serial, który zamiast stresować i gonić ślepo za akcją, otula jak ulubiony sweter i sprawia, że robi się ciepło na sercu? Jeśli szukasz produkcji pełnych empatii i uroku, życiowej mądrości oraz bohaterów, z którymi od razu chciałoby się zaprzyjaźnić, ta polecajka jest właśnie dla ciebie. Będzie naprawdę miło.
Czasami chcemy zanurzyć się w brutalnych serialach kryminalnych albo trzymających na krawędzi fotela thrillerach. Innym razem mamy ochotę na coś zupełnie innego – serial, który nas "przytuli" i podniesie na duchu. Tak, takie produkcje wciąż powstają i warto wygrzebać je w streamingu.
3 miłe seriale na poprawę humoru
Oto trzy "comfy" seriale, które przypominają, że na własne szczęście nigdy nie jest za późno, a nawet najgorsze momenty w końcu mijają. Wszystkie zachwyciły krytyków, urzekły widzów i w swoim własnym stylu mówią: dasz radę, będzie dobrze.
1. Ta inna siostra Bennet
Spojrzenie na "Dumę i uprzedzenie" Jane Austen z zupełnie nowej perspektywy. Podczas gdy uwaga wszystkich zawsze skupiała się na pięknej Jane i bystrej Elizabeth, brytyjski serial na podstawie powieści Janice Hadlow oddaje głos Mary Bennet – tej "gorszej", dotąd pomijanej i niedocenianej siostrze Bennet. To przeurocza, ciepła i pełna humoru opowieść o zahukanej dziewczynie, która uczy się pewności siebie, szuka własnej ścieżki i udowadnia, że introwertycy też mają prawo do własnych historii (i miłości).
W rolę ignorowanej przez swoją rodzinę Mary wcieliła się znakomita Ella Bruccoleri (znana z "Z pamiętnika położnej"). Wykreowana przez nią bohaterka błyskawicznie stała się symbolem córek surowych matek, dziewczyn żyjących w cieniu "idealnych" sióstr i kobiet, które mają poczucie, że nie pasują do społecznych oczekiwań – niezależnie od tego, czy żyją w XIX wieku, czy w epoce Instagrama. Dodatkowo bohaterowie "Tej innej siostry Bennet" wyglądają jak zwyczajni, prawdziwi ludzie, a nie perfekcyjnie wystylizowane ideały rodem z Bridgerton.
Bruccoleri na ekranie towarzyszą świetnie dobrani aktorzy, m.in. Ruth Jones jako despotyczna pani Bennet, Richard E. Grant jako zdystansowany pan Bennet i gwiazdor "Młodego Sherlocka" Dónal Finn jako uroczy pan Hayward. 10-odcinkowy serial, który ma aż 97 procent pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes, wciąż trwa w Polsce – finał 10 czerwca. I wcale nie trzeba znać "Dumy i uprzedzenia", żeby się nim zachwycić.
Obejrzysz na: HBO Max
2. Ktoś, gdzieś
Absolutna perełka ze 100 proc. pozytywnych ocen i jeden z najmilszych seriali współczesnej telewizji. Opowiada o Sam, kobiecie po czterdziestce, która wraca do rodzinnego Kansas i próbuje posklejać swoje życie po stracie siostry. "Ktoś, gdzieś" zachwyca autentyzmem – mamy prawdziwe, mało idealne ciała, trudne emocje i życiowe sytuacje. Sercem serialu jest przepiękna, uzdrawiająca przyjaźń. To seans, który podnosi na duchu i przypomina, że "swoich ludzi" można znaleźć w każdym wieku.
"Somebody Somewhere" jest bardzo osobistym projektem komiczki i wokalistki Bridget Everett, która gra główną rolę i w dużym stopniu zainspirowała scenariusz własnymi przeżyciami. Everett ma niesamowitę ekranowę chemię z Jeffem Hillerem, grającym Joela – postać tak lojalną, ciepłą i uroczo neurotyczną, że nie da się jej nie pokochać. Naturalność obsady sprawia, że podczas seansu mamy wrażenie, jakbyśmy podglądali życie prawdziwych przyjaciół, a nie oglądali wyreżyserowany serial. Balsam dla duszy.
Obejrzysz na: HBO Max
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
3. Ted Lasso
Amerykański trener futbolu przyjeżdża do Anglii, by poprowadzić drużynę piłki nożnej, o której nie ma zielonego pojęcia. Brzmi jak typowa komedia sportowa, ale nic bardziej mylnego. "Ted Lasso" to potężna lekcja empatii, optymizmu i zdrowej męskości. Ted swoją niemal wręcz dziecięcą naiwnością i dobrem powoli rozbija mur cynizmu u każdego, kogo spotka. Po każdym odcinku świat wydaje się po prostu odrobinę lepszym miejscem.
Tytułową rolę brawurowo zagrał Jason Sudeikis, który jest również współtwórcą serialu, a za swoją kreację odebrał dwe zasłużone nagrody Emmy. Łącznie serial ma na koncie aż 13 "telewizyjnych Oscarów". Wspaniały drugi plan dotrzymuje Sudeikisowi kroku – genialna Hannah Waddingham jako właścicielka klubu Rebecca, chmurny Brett Goldstein jako doświadczony piłkarz Roy Kent czy Brendan Hunt jako lakoniczny trener Beard również rozkochali w sobie fanów. Na szczęście wszyscy powrócą – już w tym roku czwarty sezon. Tym razem Ted poprowadzi kobiecą drużynę piłkarską.
Obejrzysz na: Apple TV
