MIchał Wiśniewski
Michał Wiśniewski poruszony po ogłoszeniu wyroku sądu. Fot. YouTube / Michał Wiśniewski

Michałowi Wiśniewskiemu zarzucano wyłudzenie pożyczki w SKOK Wołomin. Batalia sądowa trwała kilka lat. Piosenkarz próbował udowodnić swoją niewinność. Tymczasem w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie zapadł prawomocny wyrok na korzyść lidera Ich Troje. Po ogłoszeniu decyzji muzyk zaczął płakać.

REKLAMA

Jest finał głośnej batalii sądowej, która ciągnęła się za liderem Ich Troje przez ostatnie pięć lat. Michał Wiśniewski został uniewinniony przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie dotyczącej rzekomego wyłudzenia 2,8 mln zł pożyczki ze SKOK Wołomin. To ogromny zwrot akcji, biorąc pod uwagę, że w październiku 2023 roku muzyk został skazany na 1,5 roku więzienia oraz 80 tys. zł grzywny.

Zapadł wyrok ws. Michała Wiśniewskiego

Podczas środowej rozprawy (27 maja) prokurator nadal domagał się utrzymania wyroku skazującego, twierdząc, że artysta świadomie podał nieprawdziwe dane o swoich dochodach i nie miał realnej szansy na spłatę milionowej pożyczki. Obecny na miejscu reporter dziennika "Fakt" relacjonował, że Wiśniewski uważnie słuchał, robiąc notatki.

Następnie sam odniósł się do stawianych mu zarzutów. Artysta w emocjonalnym wystąpieniu przekonywał, że w tamtym czasie jego sytuacja finansowa była stabilna, a zobowiązanie posiadało konkretne zabezpieczenia. Przypomniał o licznych kontraktach reklamowych oraz nagraniu utworu dla Samoobrony, za które miał otrzymać aż 2 mln zł.

Zapewniał też, że nie "doszło do fałszowania dokumentów", bo wpisany do wniosku "dochód brutto na poziomie 1,2 mln zł opierał na danych z PIT-u". Ponadto pożyczka miała być zabezpieczona hipotekami o wartości 2,2 mln zł oraz wekslem in blanco. Ostatecznie "Wiśnia" spłacił ją z nawiązką, wynoszącą 3,3 mln zł.

Przy tym wokalista przyznał się do kilku błędów biznesowych z przeszłości. Przed sądem wrócił do nieudanej inwestycji w klub Extravaganza. Opowiedział też o swoich zmaganiach z chorobą alkoholową, oceniając z dzisiejszej perspektywy, że w tamtym stanie nie powinien był wchodzić w branżę gastronomiczną. "Zależy mi na oczyszczeniu nazwiska i zamknięciu tej sprawy raz na zawsze" – apelował.

Z opisu "Faktu" wynika, że na koniec Michał Wiśniewski zwrócił się z wnioskiem o uniewinnienie. Gdy ogłoszono wyrok, widać było, że z piosenkarza w końcu zeszło całe ciśnienie. Zareagował niezwykle emocjonalnie: położył głowę na ławce i zaczął płakać.

Wiśniewski był przejęty pierwszym wyrokiem. Mówił wtedy o swojej niewinności

Wiśniewski po pierwszym wyroku w 2023 roku mówił, że będzie walczył o udowodnienie swojej niewinności i się udało. W opublikowanym niegdyś filmiku w mediach społecznościowych przekonywał:

"Być może wydawać wam się mogło, że nie przejmuję się tym. Nic bardziej mylnego. Powtórzę jeszcze raz, żeby wybrzmiało, a będzie tego o wiele więcej: jestem niewinny, tak się czuję. Nie mogę stwierdzić przed sądem czegokolwiek innego".

"(...) Chcę tylko pokrótce powiedzieć, że przygotuję materiał, który pozwoli, mam nadzieję, obiektywnie (pokazać – przyp.red.), bo upubliczni w całości akta dotyczące tej sprawy – liczę też na środowisko prawnicze, które być może wyprowadzi mnie z błędu. Być może coś podpowie, ale na pewno będę apelował w tej sprawie. Ten wyrok jest okropny strasznie.(...) Z godnością zniosę odsiadkę, jeśli będzie taka potrzeba, bo odsiadka za niewinność to trochę jak prześladowanie" – dodał.