
Takiego nagromadzenia prestiżu, światowej dyplomacji i unikalnych osobowości kulturalnych w jednym miejscu Warszawa dawno nie widziała. W Pałacu na Foksal właśnie trwa elitarny piknik biznesowy i forum liderów TOP CHARITY ChangeMAKERS 2026.
To bez wątpienia najbardziej prestiżowy, a zarazem magnetyczny miks polityki, historii, wielkiego biznesu i sztuki tego roku w Polsce. W historycznych wnętrzach Pałacu Zamoyskich przy ulicy Foksal w Warszawie ruszyło zamknięte forum liderów TOP CHARITY ChangeMAKERS 2026. To flagowa inicjatywa Omeny Mensah i Rafała Brzoski, która po raz kolejny udowadnia, że nowoczesna filantropia nie musi być nudna, a sztuka i kapitał mogą stać się narzędziem realnej zmiany społecznej.
W ubiegłych latach gościem tego wydarzenia była m.in. dr Jill Biden. Tegoroczna edycja, odbywająca się pod hasłem "The Age of Reimagination. Art, Business and Philanthropy", zawiesiła poprzeczkę jeszcze wyżej. Do Warszawy na zaproszenie Omenaa Foundation przylecieli goście z pierwszych stron światowych gazet: Åsa Regnér (Zastępca Dyrektora Generalnego UNESCO) oraz Jego Królewska Mość Otumfuo Nana Osei Tutu II – szesnasty król afrykańskiego Królestwa Asante w Ghanie.
Dla 350 zaproszonych ze świata kultury, biznesu i dyplomacji gości była to rzadka okazja do rozmów o sprawach fundamentalnych bez sztywnych protokołów politycznych.
Aleksander Kwaśniewski bez cenzury: "Uczyńmy NATO znów wielkim!"
Emocje na sali rozgrzało wystąpienie byłego prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego w panelu poświęconym odporności państwa w świecie kryzysów geopolitycznych. Kwaśniewski w swoim stylu, niezwykle dynamicznie, odniósł się do tempa zmian technologicznych i wyzwań militarnych.
– Czas płynie, sytuacja się zmienia i nic nie trwa wiecznie. To, co jest naprawdę wyjątkowe w naszej epoce, to tempo, szybkość tych zmian. 50 lat temu mieliśmy komfortowy czas na podejmowanie decyzji. Dzisiaj, dzięki technologiom, którymi dysponujemy, czasami są to godziny, minuty, a czasami sekundy. To jest problem: jak sobie z tym poradzić – mówił były prezydent.
Kwaśniewski z dumą wspominał kluczowe filary polskiej transformacji: Konstytucję z 1997 roku oraz wejście Polski do NATO. Zdradził przy tym zakulisowe szczegóły z tamtych lat, przypominając, że jego własna partia socjaldemokratyczna wcale nie była na początku przekonana do sojuszu północnoatlantyckiego, rozważając tzw. "model fiński" – czyli neutralność między dwoma blokami.
– Od samego początku mówiłem, że NATO to najlepsza gwarancja dla Polski, ponieważ potrzebujemy czegoś poważnego. Nie możemy pozostawać w próżni bezpieczeństwa. (...) Członkostwo w NATO było oznaką polskiej dojrzałości demokratycznej, to był nasz egzamin – podkreślił.
Najmocniejsza część wystąpienia dotyczyła jednak obecnej postawy Stanów Zjednoczonych i faktu, że amerykańska administracja zbyt szybko odwraca wzrok od Europy w kierunku Oceanu Spokojnego. Kwaśniewski bezlitośnie skrytykował słowa płynące zza oceanu, które podkopują autorytet sojuszu.
– Jeśli amerykański prezydent mówi o NATO jak o papierowym tygrysie... Dlaczego? Po pierwsze, NATO nie jest papierowym tygrysem. Po drugie, jeśli mamy prawdziwych agresorów, jeśli mamy realne zagrożenie ze strony Moskwy w czasie rosyjskiej agresji na Ukrainę, to nawet gdybyśmy mieli tylko udawać tygrysy, trzeba powiedzieć: "Nie, jesteśmy silnymi tygrysami! Możemy was zaatakować, możemy się zemścić, możemy was zjeść, możemy zrobić wszystko!". Przesadzajmy z potęgą NATO i nie mówmy, że jesteśmy słabi. (...) Moje hasło dla nas wszystkich w Europie i Ameryce brzmi: Uczyńmy NATO znów wielkim (Make NATO great again)! – podsumował były prezydent, postulując m.in. zwiększenie wydatków europejskich krajów na obronność nawet do 5 proc. PKB.
Afrykański monarcha na Foksal: Polacy i Ghańczycy rozumieją się bez słów
Centralnym i najbardziej symbolicznym punktem szczytu była jednak historyczna wizyta Asantehene, Otumfuo Osei Tutu II. To pierwszy raz w historii, gdy tak wpływowy tradycyjny przywódca Afryki odwiedził Polskę. W trakcie swojego poruszającego przemówienia król Asante wskazał na głębokie, emocjonalne i historyczne podobieństwa między naszymi narodami.
– Polska wie, co znaczy bronić swojej tożsamości. Polska wie, co znaczy podnieść się po przeciwnościach losu. Polska zna wartość odwagi, wiary, rodziny, poświęcenia i godności narodowej. Afryka również zna te wartości. Ghana je zna. (...) Polska doświadczyła okupacji, podziałów, wojny i odbudowy. Afryka doświadczyła niewolnictwa, kolonializmu, wyzysku oraz wciąż trwającej walki o sprawiedliwość gospodarczą. Jednak ani Polska, ani Afryka nie zaakceptowały cierpienia jako ostatniego rozdziału swojej historii. Przetrwaliśmy. Odbudowaliśmy się. Zachowaliśmy pamięć o tym, kim jesteśmy – mówił.
Ta wizyta to nie jest przypadek, ale element głębszej historii. Współtwórczyni projektu, Omenaa Mensah, podzieliła się ze sceny niezwykle osobistym wspomnieniem. Jej świętej pamięci tata, wywodzący się właśnie z rodu Asante, przyjechał do Polski na studia medyczne w latach 60. XX wieku. To był czas, kiedy Warszawa i Akra budowały pierwsze, mocne mosty dyplomatyczne i edukacyjne (w 1961 roku Warszawę odwiedził pierwszy prezydent Ghany, Kwame Nkrumah).
W latach 1956–1975 słynna Szkoła Języka Polskiego dla Cudzoziemców przy Uniwersytecie Łódzkim przygotowała do studiów ponad 1100 osób z Afryki. Dzisiejsze ChangeMAKERS stara się te zerwane więzi odnowić i zrewitalizować.
Biznes jako narzędzie sprawczości: 150 milionów na koncie
Z kolei Rafał Brzoska sprowadził dyskusję na twarde tory ekonomiczne. Przypomniał, że Afryka to dziś najmłodszy demograficznie rynek świata (1,49 miliarda ludzi z medianą wieku 19,7 lat), gdzie subsaharyjska część odpowiada za 70 proc. globalnego wolumenu płatności mobilnych (zawrotne 832 miliardy dolarów rocznie).
– Wierzę, że Polska może odgrywać coraz ważniejszą rolę w budowaniu mostów między Europą a Afryką, nie z pozycji obserwatora, ale aktywnego partnera. Dziś polski eksport do Afryki wynosi ok. 2,4 mld euro, czyli zaledwie jedną trzynastą eksportu do samych Niemiec. To pokazuje skalę niewykorzystanego potencjału – mówił prezes InPostu i współtwórca TOP CHARITY.
Warto pamiętać o fundamencie całej inicjatywy. TOP CHARITY powstało w 2022 roku jako natychmiastowa odpowiedź polskiego biznesu na wojnę w Ukrainie. W ciągu zaledwie czterech edycji zebrano blisko 150 milionów złotych. Dzięki tym środkom m.in. uratowano prawie 580 dzieci z niewolniczej pracy w Ghanie, objęto wsparciem ponad 1200 dzieci w polskich domach dziecka oraz sfinansowano stypendia dla najzdolniejszych Polaków na najlepszych uczelniach świata.
O tym, że Polacy stworzyli projekt unikalny w skali globu, świadczą też cztery prestiżowe nagrody Eventex Awards 2026 (w tym trzy złote), dzięki którym Polska zajęła drugie miejsce na świecie w klasyfikacji generalnej branży wydarzeń, wyprzedzając m.in. Wielką Brytanię i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Cywilizacyjna pustka czy nowe płótno?
Podczas gdy w kuluarach toczyły się dyskusje o geopolityce, na scenie rozgrzewał publiczność panel dedykowany sztuce w erze AI: "Stolen muse or new canvas? Art in the age of AI". Kuratorzy z Victoria and Albert Museum w Londynie, brytyjska wokalistka Clare Maguire oraz prawnicy z ElevenLabs spierali się o to, czy algorytmy odbiorą twórcom tożsamość.
Dzisiejsze ChangeMAKERS udowodniło jedno: prawdziwa cywilizacyjna pustka grozi nam wtedy, gdy zabraknie nam odwagi do zarządzania rynkowym ryzykiem. Sztuka i biznes muszą iść ręka w rękę, szanując pot ludzi, którzy na te wszystkie dotacje zarabiają. Zmiana jest częścią historii – jak mówił prezydent Kwaśniewski. Zamiast budować kolejne zamknięte kasty, polski biznes w Pałacu Zamoyskich pokazał dziś, że woli budować globalne mosty oparte na szacunku, innowacjach i realnej sprawczości.
Kolejne dni szczytu, w tym wielka Aukcja Charytatywna, będą miały charakter ściśle prywatny. Nam pozostaje czekać na biznesowe i humanitarne efekty tego niezwykłego, warszawskiego spotkania.
