
W bibliotece Disney+ znajdziemy wiele ukrytych perełek, od których można się zarumienić. Dla widzów, którzy chcieliby, aby ich serce mocnej zabiło, wykopaliśmy kultową komedię romantyczną z Sandrą Bullock. W latach 90. oglądało się ją lepiej.
Macie ochotę włączyć streaming i obejrzeć coś o miłości, co nie wymaga większego skupienia? Serwis Disney+ leci z pomocą. W jego ofercie natkniemy się na hit z uwielbianą przez widzów Sandrą Bullock, który jest "polepszaczem humoru" i często gości w telewizyjnej ramówce.
"Ja cię kocham, a ty śpisz" z Sandrą Bullock na Disney+. O czym jest kultowa komedia z lat 90.?
Lucy, pracownica metra w Chicago, zakochuje się w stałym bywalcu stacji, przy której sprzedaje bilety. Pewnego dnia mężczyzna spada na tory, a samotniczka go ratuje. W szpitalu dochodzi do pomyłki. Pielęgniarka mówi rodzinie poszkodowanego, że życie ocaliła mu jego narzeczona. Spragniona rodzinnego ciepła Lucy postanawia odegrać rolę wybranki Petera, choć wcale nią nie jest. Tylko Jack – brat znajdującego się w śpiączce Petera – podejrzewa dziewczynę o kłamstwo.
"Ja cię kocham, a ty śpisz" (oryg. "While You Were Sleeping") Jona Turteltauba – reżysera "Skarbu narodów" z Nicolasem Cagem – to urocza komedia romantyczna z 1995 roku, która może pochwalić się sympatyczną obsadą, prostą narracją i przystępnym poczuciem humoru. Film okazał się kinowym sukcesem – w kasach biletowych na całym świecie zarobił 81 mln dolarów (przy budżecie wynoszącym jedynie 17 mln USD).
W roli głównej obsadzono Sandrą Bullock, laureatkę Oscara za dramat biograficzny "Wielki Mike. The Blind Side" Johna Lee Hancocka, w której filmografii znajdziemy też m.in. dreszczowiec "Speed: Niebezpieczna prędkość" Jana de Bonta, komedię o czarownicach "Totalna magia" Griffina Dunne'a, dramat psychologiczny "Niewybaczalne" Nory Fingscheidt i "Grawitację" Alfonso Cuaróna. W jej ekranowe sympatie wcielili się Peter Gallagher ("Życie na fali") i Bill Pullman, którego niedawno mogliśmy ujrzeć w serialu science fiction o emerytach – "The Boroughs".
Zobacz także
W obsadzie "Ja cię kocham, a ty śpisz" znaleźli się również: Peter Boyle ("Wszyscy kochają Raymonda"), Jack Warden ("Kochany urwis"), Glynis Johns ("Mary Poppins"), Micole Mercurio ("Maska") i Monica Keena ("Freddy kontra Jason").
W agregatorze Rotten Tomatoes dzieło Turteltauba zebrało 81 proc. pozytywnych recenzji (ocena na podstawie 63 artykułów) i zyskało odznakę "świeżego pomidora".
"Lekka komedia romantyczna to jeden z najtrudniejszych gatunków filmowych. [...] Czasem się udaje, tak jak 'Kiedy Harry poznał Sally', 'Bezsenność w Seattle' oraz 'Cztery wesela i pogrzeb'. Bohaterowie 'Ja cię kocham, a ty śpisz' nie są tak bystrzy ani ekscentryczni jak ludzie w pozostałych trzech filmach, ale produkcja jest tak samo dobra: to film poprawiający nastrój. Ciepły i serdeczny" – napisał wybitny krytyk filmowy Roger Ebert.




