Ciri w grze Wiedźmin 4
Romanse Ciri w grze Wiedźmin 4 na pewno rozpętają burzę. W Polsce będzie raczej spokój Fot. materiał prasowy

Grę Wiedźmin 4 nieuchronnie czekają dyskusje za oceanem na temat romansów, jeśli Ciri będzie się na nie pisać. W Polsce proza Andrzeja Sapkowskiego jest na tyle znana, że raczej żaden prawdziwy entuzjasta sagi nie spojrzy na różnorodność wątków miłosnych krzywym okiem. Nowa przygoda ma potencjał, by zadowolić graczy lepiej niż Cyberpunk 2077.

REKLAMA

CD Projekt RED przed premierą Wiedźmina 4 planuje wydać trzecią zawartość dodatkową, która najpewniej będzie stanowić pomost między Dzikim Gonem a historią Ciri po przejściu Próby Traw. Kolejna odsłona, która przeniesie na ekrany komputerów PC i konsol mroczny świat po Koniunkcji Sfer, już ma na sobie zbroję wymagającą wizyty u płatnerza – jest bardziej podatna na zranienia ze względu na zastąpienie Geralta z Rivii jego przyszywaną córką. Przedsmak tego, co czeka nas w przyszłości na szlaku, mogliśmy poczuć, gdy Santa Monica Studio wypuściło zwiastun God of War: Laufey.

W środowisku graczy największymi krzykaczami są mężczyźni, którzy swoje niezadowolenie z obecności Ciri na pierwszym planie wyrazili już rok temu przy okazji publikacji pierwszych materiałów z Wiedźmina 4. Kwestią, której część "fanów" jeszcze nie wzięła pod uwagę, a ma spory potencjał, by rozpętać niepotrzebną burzę, jest s*ksualność nowej protagonistki. W Polsce na szczęście ryzyko nienawistnych komentarzy krążących po internecie jest znikome i raczej szybko zostanie utemperowane przez tych, którzy powieści rodzimego fantasy mają w małym palcu.

Ciri z gry Wiedźmin 4 szykuje się do walki z graczami. Romanse na pewno spotkają się z osądem w manosferze

Biały Wilk słynął ze swojego zamiłowania do kobiet (zwłaszcza czarodziejek), a jego podopieczna od początku grała do dwóch bramek. Na kartach sagi Andrzej Sapkowski zgłębiał temat biseksualności Cirilli, która – ze względu na swój młody wiek – była podatna na manipulacje ze strony obu płci. Jej relacje w książkach z trudem da się nazwać romantycznymi, biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich dziewczyna wpadała komuś w oko.

Uczucie łączące ją z Mistle było silne i prawdziwe, choć członkini Szczurów też miała swoje za uszami i stawiała Falkę (tak nazywała siebie wówczas Ciri) w sytuacji, w której nie było raczej mowy o równowadze sił. Ostatnie strony "Pani Jeziora" jasno sugerowały, że "dziecko niespodzianka" – po pozostawieniu Geralta i Yennefer na Wyspie Jabłoni – ma szansę otworzyć nowy rozdział w swoim życiu i to w towarzystwie Galahada, rycerza króla Artura. Relacji z Królem Olch (Auberonem Muircetachem), którego nakłaniano do spłodzenia potomka z Ciri (nosicielką Starszej Krwi), w ogóle nie należy traktować w kategoriach miłosnych.

logo
Ciri w grze Wiedźmin 4. Fot. materiał prasowy

Ze względu na przybierającą na sile w manosferze niechęć wobec tzw. kultury woke, którą prawa strona utożsamia z feminizmem, inkluzywnością i środowiskiem LGBTQ+, romanse, jakie pojawią się w Wiedźminie 4, z całą pewnością rozejdą się echem po mediach społecznościowych (zwłaszcza na portalu X, czyli dawnym Twitterze).

Pewne wydają się również upartość i zamkniętość umysłu tych graczy, którym nie przypadną do gustu preferencje głównej bohaterki. Wielu z nich nie wystarczyły nawet tłumaczenia, że Ciri jest godną następczynią Geralta na szlaku – to przecież ona obok białowłosego łowcy potworów gra pierwsze skrzypce w sadze.

Przypomnijmy, że w "podstawce" Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu gracz mógł od czasu do czasu sterować Ciri. W wiosce Lofoten na wyspie Hindarsfjall dziewczyna miała okazję otworzyć się przed ludźmi, którzy ją ocalili, i krótko wspomnieć o swoich sprawach miłosnych. Od gracza zależało, czy postać wolała mężczyzn, czy kobiety.

Dalsza część artykułu poniżej.

Romanse w Wiedźminie 4 sprawią, że więcej graczy będzie zadowolonych

W przeciwieństwie do Cyberpunka 2077, nadchodząca gra Redów ma ułatwione zadanie w kwestii romansów – nie będą one tworzone pod obie płcie, a pod jedną bohaterkę. W Night City wyborów mieliśmy względnie mało. Panam Palmer, Judy Alvarez, River Ward i Kerry Eurodyne nie zostali potraktowani przez deweloperów tak jak drużyna w Baldur's Gate 3, która miała charakter panseksualny.

Przy projektowaniu wątków miłosnych do adaptacji papierowego erpega Mike'a Pondsmitha CDPR przyjął postawę bliższą rzeczywistości – postać V spotykała się z odtrąceniem, gdy podrywała kogoś, kto nie był nią zainteresowany.

Możemy przypuszczać zatem, że w Wiedźminie 4 opcje romansowe będą w pełni spersonalizowane pod Ciri, a to oznacza, że szanse na dostanie kosza od uwielbianego przez nas NPC-a drastycznie spadną. Dzięki lorowemu podejściu do preferencji dawnej księżniczki Cintry więcej graczy będzie zadowolonych.