
Wchodząc do konfiguratora nowej Cupry Terramar, bardzo łatwo jest stracić głowę. Hiszpanie z premedytacją grają na sportowych emocjach, a te, jak zaraz zobaczycie, potrafią być kosztowne, ale dają też ogromną frajdę. Postanowiłem skomponować taką najbardziej odjechaną i napakowaną konfigurację Terramara. Zobaczmy, ile mi wyszło za nią finalnie.
Krok 1: Wybór bazy, czyli CUPRA Terramar VZ i 272 KM
Zaczynamy od fundamentów. W naszym konfigu wybór padł na drapieżny wariant CUPRA Terramar VZ Tribe Edition Black. No bo jak się wozić, to się wozić z klasą. Poza tym potrzeba nam mocy. A jak moc, to wybór nie mógł być inny.
Pod maską pracować będzie tu układ hybrydowy 1.5 e-Hybrid generujący solidne 272 KM. Trzeba myśleć przyszłościowo, więc jest ponad 100 km na samym prądzie dzięki dużej baterii o pojemności prawie 20 kWh netto, więc po mieście śmigamy eko, a do tego mamy dodatkowego powera w trasie. A 272 KM już zrywają asfalt i ostro dają popalić jeśli ktoś chce pojeździć sobie np. po torze.
Całość mocy przenoszona jest na asfalt przez 6-biegową, automatyczną przekładnię DSG, więc nie będzie żadnych szarpnięć i spowolnień, bo to solidny układ.
Cena podstawowa tej konkretnej, mocnej wersji to 256 500 zł. Dużo? Owszem, ale to nie jest pierwsze lepsze auto no i pamiętajmy, że w segmencie premium to dopiero rozgrzewka przed zaznaczaniem opcji dodatkowych.
Krok 2: Nadwozie. A jak Cupra Tribe Edition Black to oczywiście matowy lakier i wszechobecny mrok
Skoro klikamy wersję "Tribe Edition Black", auto musi wyglądać odpowiednio groźnie i przyciągać spojrzenia na ulicy.
Krok 3: Wyposażenie opcjonalne. Klikamy (prawie) wszystko!
To w tym miejscu dzieje się magia, ale wszystko, co zaznaczycie, to po prostu must have (no prawie). Do naszego SUV-a dokładamy wyposażenie opcjonalne za potężne 44500 zł. Za co dokładnie płacimy, zaznaczając kolejne checkboxy?
No i voilla! Macie auto kompletne. Ten konfig daje wam pełnię mocy, szpan na dzielni no i serio świetny look, a do tego naprawdę nadziane technologiami auto.
Krok 4: Co dostajemy w standardzie?
Zanim złapiecie się za głowę patrząc na finałową kwotę, lub jak pokażecie tak skonfigurowane auto żonie, to warto zerknąć na wyposażenie standardowe, które w tej wersji jest naprawdę bogate i jeśli usłyszycie: "no nie, na to nas nie stać", lub że "to nam niepotrzebne", albo "to przesada", zawsze możecie zostać przy podstawie, bo:
Ile wynosi ostateczna cena naszej nowej CUPRY?
Baza połączona z bardzo szczodrze dobranymi pakietami sprawia, że cena Twojej konfiguracji zamyka się w kwocie 301 000 zł! Przekraczamy więc lekko barierę trzystu tysięcy, ale w zamian dostajemy świetnie wyglądającego, agresywnego SUV-a z niezwykle oszczędnym napędem (deklarowane łączne zużycie paliwa w cyklu mieszanym WLTP to zaledwie 1.8 l/100km).
Poa tym sprawa robi się łatwiejsza, kiedy zerkniemy na finansowanie. A to jest naprawdę ciekawe, bo wybierając np. opcję kredyt jak abonament, możecie zjechać z ratą za tak wypasiony model do 2325 zł miesięcznie!
Najtrudniejszym zadaniem pozostaje teraz tylko jedno: jak wytłumaczyć w domu, że te wyczynowe hamulce za ponad 11 tysięcy były absolutnie "niezbędne" do codziennych dojazdów do biura? Ale tutaj musicie użyć swojej kreatywności!
MATERIAŁ PARTNERA
