Jessie w "Toy Story 5"
"Toy Story 5" zbiera pierwsze reakcje. Ta część ma być powrotem do korzeni Fot. materiał prasowy

"Toy Story 5" powraca, by pokazać dzieciom, że technologia nie zastąpi prawdziwych zabawek, a dorosłych skonfrontować z tematem sztucznej inteligencji. Pierwsze reakcje na film Disneya i Pixara właśnie się posypały. A czego można się było spodziewać, wiedzieliśmy już po zwiastunie.

REKLAMA

Seria "Toy Story" od samego początku mogła liczyć na status dzieła przełomowego. Jako pierwszy pełnometrażowy film animowany wykonany w 3D musiała w każdej kolejnej części udowadniać swoją wielkość. Dwójka była fenomenalna, a te tytuły, które ukazały się po niej, odniosły kasowy sukces, jednak zrodziły pytanie o to, czy kontynuacja ma jeszcze jakiś sens. Nowa odsłona kultowej animacji "Toy Story" ma okazję znów znaleźć się na ustach widzów z całego świata. W obu dłoniach dzierży broń: w jednej trzyma nostalgię, w drugiej trzyma potencjalną krytykę współczesnej rzeczywistości.

W "Toy Story 5" zabawki walczą z nową technologią. O czym jest fabuła nowej animacji?

Buzz Astral, Jessie i przyjaciele zamieszkują teraz pokój Bonnie. Dziewczynka dorasta w dobie internetu i mediów społecznościowych, a to oznacza jedno. Do zabawek, jakimi w latach 90. bawił się Andy, dołączają technologiczne wynalazki. Bohaterowie poznają tablet o nazwie Lilypad. Na jego widok paranoiczny dinozaur Rex krzyczy: "Znowu wyginę, tylko nie to".

W pierwszym zwiastunie "Toy Story 5" widzimy, że plastikowe i pluszowe postaci ponownie łączą siły z Chudym, który wyruszył w podróż, by pomóc porzuconym zabawkom znaleźć nowych właścicieli. W tle słyszymy słynną piosenkę "Druha we mnie masz" w wykonaniu legendarnego wokalisty jazzowego Stanisława Soyki, który zmarł w sierpniu ubiegłego roku.

logo
Kadr z filmy "Toy Story 5". Fot. materiał prasowy

W obsadzie oryginalnego dubbingu ponownie znaleźli się: Tom Hanks ("Forrest Gump"), Tim Allen ("Kosmiczna załoga"), Joan Cusack ("Shameless – Niepokorni"), Wallace Shawn ("Narzeczona dla księcia"), Bonnie Hunt ("Jumanji"). Nowymi głosami w piątym rozdziale "Toy Story" są m.in. Greta Lee ("Poprzednie życie"), Conan O'Brien ("Kopnęłabym cię, gdybym mogła"), Shelby Rabara ("Steven Universe").

Premiera filmu, w którym na pierwszy plan wysuwa się tym razem Jessie, odbędzie się w polskich kinach 19 czerwca bieżącego roku.

Pierwsze reakcje na "Toy Story 5". To powrót do korzeni

"Toy Story 5" powraca ze zdwojoną siłą, narracyjnie uderzając w tematy, którymi dziś żyją nie tylko rodzice, ale i reszta społeczeństwa. Wszystko wskazuje na to, że nowa antagonistka – Lilypad – wywoła dyskusję wychodzącą daleko poza rozmowy o technologicznie zaawansowanych tabletach dla najmłodszych i uzależnieniu dzieci od telefonów. Nowy film animowany Pixar Animation Studios i Walt Disney Pictures – niezależnie od tego, czy faktycznie poruszy kwestię rosnącej w siłę AI – stanie się częścią dyskursu poświęconego sztucznej inteligencji, tego możemy być niemalże pewni.

Dalsza część artykułu poniżej.

Pierwsze reakcje krytyków i widzów, którzy uczestniczyli w przedpremierowych pokazach, zapowiadają powrót do korzeni serii. "Magiczna i czysta perfekcja. [...] Jessie w końcu dostaje historię, na jaką zasługuje! Jest emocjonalna, zabawna, autentycznie ciepła i idealna pod każdym względem. Uwielbiam nowe postacie. Śmiałam się i płakałam" – napisała na portalu X (dawnym Twitterze) redaktorka amerykańskiego tygodnika rozrywkowego "Variety".

"'Toy Story 5' to wspaniały, pełen emocji powrót do formy dla Pixar Animation Studios i przypomnienie, dlaczego ta seria pozostaje jedną z najlepszych filmowych franczyz w historii" – czytamy we wpisie krytyka filmowego Scotta Menzela w mediach społecznościowych. "Ja również byłem sceptycznie nastawiony do kontynuacji serii, ale 'Toy Story 5' dowodzi, że ma coś przemyślanego i autentycznego do powiedzenia o rosnącym współuzależnieniu dzieci od technologii" – dodał Andrew J. Salazar, redaktor naczelny Discussing Film.