
Zmarł Janusz Michałowski – legendarny polski aktor filmowy, serialowy i teatralny. Był znany ze swoich ról m.in. w "Vabanku" czy "Plebanii". Występował na deskach teatrów w całej Polsce. W chwili śmierci miał 89 lat.
Informację o tym, że Janusz Michałowski nie żyje, przekazał reżyser Wojtek Ziemilski, dla którego prywanie Michałowski był wujkiem. Pożegnała go także w mediach społęcznościowych Telewizja Polska.
Michałowski zostanie zapamiętany z kultowych ról
Michałowski zapisał się na kartkach polskiej kultury kultowymi rolami, szczególnie tymi u Juliusza Machulskiego. Przypomnijmy, że w "Vabanku" (1981) zagrał komisarza Karelickiego, adoratora żony Henryka Kwinty, a w "Seksmisji" brawurowo odnalazł się w roli profesora Kuppelweisera.
W latach 80. wystąpił również w "Nieciekawej historii" (1982) i "Pismaku" (1984) Wojciecha Jerzego Hasa, a także jako ksiądz Piotr w "Lawie" (1989) Tadeusza Konwickiego. Po latach zachwycił postacią policjanta w głośnym "Erratum" (2014) Marka Lechkiego oraz Kortazara w "Kebabie i Horoskopie" (2014).
Michałowskiego widzowie telewizji mogą dobrze znać z seriali. Aktor należał do obsady "Bożej podszewki" Izabeli Cywińskiej, a także "Plebanii" czy "Tancerzy". Jego ostatnią rolą był policyjny technik "Dziadek" w serialu "Prokurator".
Teatralna kariera Janusza Michałowskiego
Sympatycy teatru doskonale wiedzieli, że Janusz Michałowski był bardzo cenionym i wybitnym aktorem teatralnym. W swojej karierze pracował na scenach w całej Polsce, na początku w Koszalinie, Toruniu, Kaliszu i Poznaniu. W kolejnych latach związany był z warszawskimi scenami, w tym z Teatrem Ateneum i Teatrem Współczesnym. Od 1999 roku grał w Teatrze Współczesnym w Warszawie. Współpracował też z Teatrem Polskiego Radia.
Zapamiętamy go m. in. z roli Korowiowa w "Mistrzu i Małgorzacie" Macieja Wojtyszki, a także ról w "Płaszczu", "Ścisłym nadzorze" i "Ciemności kryją ziemię". Reżyserką tych ostatnich byłą Izabella Cywińska, prywatnie żona Michałowskiego. Spędzili razem pięć dekad, ale nie mieli potomstwa. Cywińska odeszła w 2023 roku.
Zobacz także
Oznaczenia i pożegnania Janusza Michałowskiego
Janusz Michałowski za swojego zasługi dla polskiej kultury został wielokrotnie uhonorowany. Jeszcze w latach 80. otrzymał Złoty Krzyż Zasługi. Za swoje role w Teatrze Telewizji dwukrotnie zdobył nagrodę Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji.
Po tym jak media obiegła informacja o śmierci Michałowskiego w sieci pojawiło się mnóstwo pożegnalnych wpisów. Wyjątkową publikację wrzucił Borys Szyc. Aktor przyznał, że Michałowski był dla niego kimś więcej niż tylko partnerem scenicznym.
"Odszedł Janusz Michałowski. Wielki aktor i piękny aktor ale jeszcze piękniejszy człowiek. Uwielbiałem go. Byłem dla mnie trochę jak ojciec w Teatrze Współczesnym, był moim duchem ojca w Hamlecie. Tyle spektakli razem. Od Bambini do Praga, przez Wniebowstapienie, Stracone zachody miłości, Transfer, Proces, przez Płatonowa, Saszkę i na Hamlecie kończąc… miał w sobie spokój i mądrość, cudowne poczucie humoru, ciepło, które sprawiało że chciałeś być blisko. Słyszę teraz w głowie jego głos. Zostanie ze mną do końca. Będę tęsknił Januszku" – wyznał aktor.




