Nowy Citroën C3 Aircross
Nowy Citroën C3 Aircross to auto dla egoisty? Fot. Adam Nowiński / naTemat.pl

Citroën C3 Aircross to auto wzbudzające mieszane uczucia. Jego wygląd jest nietuzinkowy, układ napędowy wydajny, ale głośny, środek zaskakuje przestrzenią, design potrafi zirytować, ale cena zaskakuje na plus. To jaki jest ten Citroën C3? Opowiem wam o nim trochę w mojej recenzji.

REKLAMA

Kiedyś segment B-SUV kojarzył się z autami, w których na tylnej kanapie można było przewieźć co najwyżej zakupy albo psa. Dziś te samochody urosły do takich rozmiarów, że mogą z powodzeniem pełnić funkcję jedynego auta w rodzinie. Dobrym tego przykładem jest nowy Citroën C3 Aircross, który w najnowszym wcieleniu mierzy niemal 4,4 metra długości (dokładnie 4395 mm).

Francuski styl i "pudełkowaty" urok

Citroën od dawna nie robi samochodów nudnych i nowy Aircross wpisuje się w ten trend idealnie. W wersji MAX dostajemy bardzo przyjemne dla oka zestawienie, czyli lakier "Montana Green" (wymagający dopłaty 2900 zł, ale warty każdej złotówki) połączony z kontrastującym dachem w kolorze "Opal White". Do tego dorzucono 17-calowe felgi o wzorze Aragonite i czarne akcenty (klamki, obudowy lusterek).

logo

Z tyłu wzrok przyciągają tylne światła 3D LED, a z przodu mamy charakterystyczne reflektory "Eco" LED. Auto wygląda masywnie, co potęgują szare osłony zderzaków. To po prostu modnie skrojony miejski SUV, który na drodze nie zginie w tłumie szarych aut.

Jasne, jest trochę kanciasty, ma trochę przysadzistą sylwetkę, ale ogólnie wizualnie podoba mi się taki "pudełkowaty" projekt. No i wymiary są na plus, bo można w nim, tak jak w testowanym przeze mnie egzemplarzu, zamontować chowany w podłodze bagażnika trzeci rząd siedzeń.

logo
  • logo
  • logo
  • logo
logo

A jak jest w środku?

Jeśli wsiadacie do Citroëna, oczekujecie wygody. I tutaj francuski producent dowiózł. Mamy na pokładzie zawieszenie Citroën Advanced Comfort oraz fotele z tej samej serii. Kto raz jechał w dłuższą trasę na tych "kanapowych" siedziskach, ten wie, że plecy nie bolą nawet po kilkuset kilometrach.

logo

Pod kątem technologicznym jest nowocześniej, ale bez szału. W centrum deski rozdzielczej króluje 10,25-calowy centralny ekran dotykowy z systemem nawigacji 3D, a zamiast klasycznych zegarów mamy minimalistyczny wyświetlacz Citroën Head Up TFT.

logo

No i na mój gust byłby on w porządku, pod warunkiem, że ma się rozbudowany system multimediów. Ale tak nie jest. Pominę już samą szatę graficzną tego systemu, ale jest on po prostu toporny, minimalistyczny i nie na czasie. Takie oprogramowanie widziałem w autach 10 lat temu, ale nie teraz.

logo

Pominę już fakt, że auto (a może po prostu mój egzemplarz) zaliczył kilka wpadek z nierozkładaniem lusterek po otworzeniu pojazdu i uruchomieniu silnika. Coś się zacinało i trzeba było zatrzymać samochód, zamknąć go i otworzyć, żeby zresetować mechanizm. Dziwna sprawa.

logo

Samo wnętrze jest basicowe. Oczywiście mamy miękkie materiały, np. deska rozdzielcza wyłożona jest przyjemną w dotyku tkaniną, ale głównie środek to plastik i to tani, ale nie to mnie najbardziej zirytowało. Stelantis tak oszczędził na tym aucie, że sprawił, że jest ono przystosowane dla narcyza, bo obsługa wszystkiego odbywa się za pomocą kierownicy.

logo

Zabrakło funduszy na głupie pokrętło czy też tę nieszczęsną łódeczkę do regulacji głośności, czy też tych paru przycisków do przerzucania piosenek, żeby pasażer też mógł coś w tym aucie zrobić. Na szczęście pozostała wizyczna kontrola nad jednostrefową klimatyzacją. Tyle dobrego.

To co jest na pokładzie i jest na plus, to (w wersji MAX) ładowarka indukcyjna, bezkluczykowy dostęp "Keyless Entry & Start" oraz porty USB-C (zarówno z przodu, jak i dla pasażerów tylnej kanapy).

Jakie spalanie ma nowy C3 Aircross?

Przejdźmy do tego, co najbardziej interesuje kierowców, czyli napędu i kosztów eksploatacji. Sercem testowanej konfiguracji jest miękka hybryda. Pod maską pracuje znany i głośny 3-cylindrowy silnik spalinowy o pojemności 1.2 litra, który generuje 136 KM.

Wspomaga go silnik elektryczny (28 KM). Łączna moc systemowa tego układu to 145 KM, co w aucie ważącym niecałe 1450 kg w zupełności wystarcza do sprawnego poruszania się po mieście i wyprzedzania w trasie. Prędkość maksymalna wynosi 197 km/h, a napęd na przednie koła przekazuje 6-biegowy automat.

logo

Kultura pracy tej jednostki jest dobra, chociaż jak wspomniałem, odgłos silnika i jego warczenie zwłaszcza przy przyspieszaniu, kiedy wyłączy się jednostka elektryczna, potrafi zirytować.

A jak wypada zużycie paliwa? No tutaj jest niezwykle obiecująco. U mnie było to:

  • Cykl mieszany: 6 l/100 km
  • Cykl miejski: 5.7 l/100 km
  • Cykl podmiejski: 5 l/100 km
  • Cykl autostradowy: 6.7 l/100 km
  • Zbiornik paliwa ma 44 litry, więc przy spokojnej jeździe i średnim spalaniu na poziomie 6 litrów, zasięg na jednym tankowaniu to jakieś 700 kilometrów. To świetny wynik dla kogoś, kto szuka ekonomicznego auta do dojazdów do pracy czy okazjonalnych wypadów na wakacje i nie ma wygórowanych wymagań jeśli chodzi o design czy też wykonanie wnętrza.

    Cena nowego Citroëna C3 Aircross

    Dochodzimy do punktu, w którym wiele nowoczesnych aut premium i pseudopremium każe nam łapać się za głowę. Tutaj jest inaczej. Za topowo wyposażoną wersję MAX z najmocniejszym napędem HYBRID 145 i automatem, w opcjonalnym, zielonym lakierze, trzeba zapłacić 126 350 zł. Biorąc pod uwagę obecne realia rynkowe, to bardzo rozsądna kwota.

    logo

    W tej cenie otrzymujemy praktycznie kompletne auto. Mamy kamerę cofania, przednie i tylne czujniki parkowania, świetne fotele, duży ekran i bardzo oszczędny napęd hybrydowy.

    Nowy Citroën C3 Aircross to racjonalna propozycja na rynku. Nie udaje sportowca, nie sili się na bycie klasą premium. To po prostu bardzo wygodny, świetnie wyceniony i praktyczny samochód na co dzień. A że tam plastik skrzypi gdzieś czy też brakuje paru przycisków... No coś za coś.