
CUPRA Formentor od momentu swojego debiutu udowadnia, że nie zna słowa nuda. I to niezależnie od tego, jaką konfigurację tego auta wybierzemy. Postanowiłem sprawdzić dwie strony medalu i "zbudowałem" dwie CUPRY z kompletnie różnych biegunów. Zabawa konfiguratorem producenta potwierdziła coś kluczowego.
CUPRA Formentor z jednej strony potrafi stawić czoła codziennym, rodzinnym obowiązkom, a z drugiej to prawdziwy motoryzacyjny żywioł. Wszedłem do oficjalnego konfiguratora CUPRY i stworzyłem dwa skrajne projekty: bardziej racjonalną, podstawową wersję oraz bezkompromisowe, maksymalnie "dopakowane" wydanie VZ5.
Już na starcie dostajemy wachlarz możliwości. Nas interesuje na początek ta "zwykła" wersja Formentora, jednak klienci mogą wybrać jeszcze opcję VZ, Tribe Edition, Tribe Edition Black oraz – na szczycie oferty – VZ5.
Konfiguracja pierwsza: Wybieramy bazę, czyli na początek CUPRA Formentor o mocy 150 KM
Zabawę zaczynamy od bazy, która w podstawie kosztuje 143 900 zł. Wybieram podstawowy wariant CUPRA Formentor z benzynowym silnikiem 1.5 TSI o mocy 150 KM, połączonym z 6-biegową manualną skrzynią biegów (lub opcjonalną, automatyczną przekładnią DSG w miękkiej hybrydzie eTSI).
Kolor? Niemetalizowany Fiord Blue, za który nie trzeba dopłacać. Co ciekawe, w standardzie dostajemy też 18-calowe felgi aluminiowe Tempest. Wyglądają o wiele lepiej, niż można się spodziewać w przypadku opcji bez dopłaty.
Jako że trzymamy się bazowej propozycji, wybieram również bez dopłaty czarną tapicerkę materiałową Rider ze skórą ekologiczną. I niektórzy mogą pomyśleć, że to... tyle. Ale tutaj wiele osób może się zaskoczyć, bo za cenę podaną wcześniej dostajemy długą listę wyposażenia.
W standardzie mamy zapewnione: ambientowe oświetlenie wnętrza, dwupoziomową podłogę bagażnika czy gniazda – 12V z przodu i 230V w bagażniku. Do tego kieszenie w oparciach przednich foteli, osłony przeciwsłoneczne kierowcy i pasażera z zamykanymi i podświetlanymi lusterkami, podłokietnik z przodu z regulacją wzdłużną oraz zintegrowanym schowkiem, składane i dzielone oparcie tylnej kanapy z podłokietnikiem, sportową kierownicę wielofunkcyjną obszytą skórą.
Nie brakuje też elementów dekoracyjnych deski rozdzielczej w kolorze ciemnego aluminium i miedzi, którymi wyróżnia się CUPRA. Mamy fotel kierowcy i pasażera z regulacją podparcia odcinka lędźwiowego i regulacją wysokości. Oba są podgrzewane. Wrażenie robi też lista elementów wyposażenia multimediów:
Kierowca dostaje do dyspozycji wirtualny kokpit z kolorowym ekranem TFT 10,25'' oraz sporo dodatków poprawiających komfort. To m.in.:
Mimo że to podstawowa wersja, nie ma miejsca na żadne kompromisy w kwestii bezpieczeństwa: Dostajemy 7 poduszek powietrznych (2 przednie, 2 boczne, 2 kurtyny powietrzne, poduszka centralna), awaryjne wspomaganie kierowaniem i asystent skrętu czy systemy wspomagania hamowania i kontroli trakcji: ESC, ABS, HBA i TCS. Systemy wspomagające kierowcę? Oto pełna lista:
Podsumujmy – w ostatnim kroku w konfiguratorze cena się nie zmieniła. Za tak zaprojektowaną Cuprę Formentor trzeba zapłacić 143 900 zł. Atrakcyjniej wygląda to w specjalnym finansowaniu. W ramach opcji Leasing Jak Abonament miesięczna rata może wynieść 528 zł netto. Z kolei w Kredycie Jak Abonament – 867 zł miesięcznie netto. A poniżej auto, które właśnie udało nam się złożyć i mogłoby trafić na taśmę produkcyjną.
Konfiguracja druga: CUPRA Formentor VZ5, czyli zabawa... bez hamulców
Damy się bardziej ponieść fantazji, bo CUPRA Formentor VZ5 to już sportowa liga. Cena wyjściowa? 306 800 zł. Pod maskę trafia silnik benzynowy 2.5 TSI o mocy 390 KM. Ten układ działa z 7-biegową automatyczną skrzynią biegów.
A co mamy w podstawie dla tej wersji? Poniżej pełna lista dodatków, które mieszczą się w bazowym koszcie dla VZ5.
Systemy wspomagające kierowcę
Bezpieczeństwo
Komfort
Multimedia
Oświetlenie
Nadwozie
Koła i zawieszenie
Wnętrze - fotele i elementy ozdobne
Wnętrze - elementy funkcjonalne
Z góry przepraszam wszystkich, którym nie spodoba się kolor, ale wybrałem Magnetic Tech Matt, za który trzeba dopłacić 10 951 zł. Felgi? 20-calowe, aluminiowe Aero Black za 2 561 zł. Postawiłem też na skórzane wnętrze Moon Slate Metallic warte 5 475 zł. To oczywiście jeszcze nie koniec, ale nasz Formentor VZ5 wygląda na razie jak na zdjęciu poniżej.
Czas na wyposażenie dodatkowe. Wybrałem nawigację satelitarną z mapami, które można później aktualizować (+3 302 zł). Nie wyobrażam sobie Formentora bez pakietu Skyline (+5 475 zł), który zawiera elektrycznie otwierany dach panoramiczny. Zaznaczyłem ponadto pakiet Cup Bucket VZ5 (+9 422 zł), w którego skład wchodzi:
Żeby ułatwić sobie parkowanie dołożyłem system kamer 360 z widokiem z góry za 1894 zł. Pakiet związany z bezpieczeństwem już w podstawie jest bardzo szeroki, ale miałem możliwość dodania poduszek bocznych z tyłu i kolanowej po stronie kierowcy, więc potwierdziłem – za dopłatą to 1 643 zł
Obudowa lusterek z włókna węglowego w kolorze miedzianym to efektowny bajer, ale skoro idziemy bezkompromisowo... dopisujemy kolejne 3 484 zł. I jeszcze pakiet Progressive Design za 5 475 zł. Co się w nim znajduje?
I to tyle, jeśli chodzi o samo auto. Finalnie za taką CUPRĘ Formentor VZ5 trzeba byłoby zapłacić 343 889 zł. Cena mogłaby wzrosnąć już tylko po dodaniu pakietów z płatnymi przeglądami. Ale tego w naszej zabawie już nie braliśmy pod uwagę. W ramach Leasing Jak Abonament za VZ5 trzeba było zapłacić 962 zł miesięcznie netto. W ramach Kredytu Jak Abonament – 1645 zł miesięcznie netto.
A jak wygląda "nasza" CUPRA? Zobaczcie poniżej.
Po co zrobiliśmy to porównanie? Żeby udowodnić "na papierze" uniwersalność Formentora. Z jednej strony mamy auto za rozsądne pieniądze, ale już kuszące niezłymi osiągami i wyposażeniem, a z drugiej – drogowego "potwora", który przyspiesza do setki w niespełna 4,2 sekundy.
CUPRA Formentor udowadnia, że sportowy charakter to nie kwestia naklejek, spojlerów czy liczby koni mechanicznych pod maską. To filozofia projektowania. Designerom CUPRY udało się zamknąć w jednym nadwoziu dwa skrajne światy.
MATERIAŁ PARTNERA
