Międzynarodowy Zlot MINI 2026.
Międzynarodowy Zlot MINI 2026. Fot. na:Temat

To była niepowtarzalna okazja, by nie tylko podziwiać wyjątkowe egzemplarze aut, ale także zasiąść za ich kierownicą i odbyć małą podróż z dużym uśmiechem na twarzy. Na przełomie maja i czerwca wpadliśmy na Międzynarodowy Zlot MINI 2026, gdzie nie sposób było odmówić sobie motoryzacyjnej przejażdżki.

REKLAMA

Między 28 maja a 1 czerwca 2026 na lotnisku w Lesznie (województwo wielkopolskie) doszło do największego w Polsce spotkania pasjonatów samochodów MINI z całej Europy. Miało ono charakter imprezy łączącej prezentację wielu starszych i nowszych modeli motoryzacyjnej marki z takimi atrakcjami jak parady, koncerty muzyczne, konkursy z nagrodami oraz rajdowe wycieczki. Na nudę nie można było narzekać!

Podczas czterodniowego wydarzenia, na które obowiązkowo wybraliśmy się z kamerą, mieliśmy okazję przejechać się dwoma pojazdami, z których słynie kultowa marka. Zdecydowaliśmy się na jazdę MINI Countryman, chyba najbardziej rodzinnym modelem w historii producenta o brytyjskich korzeniach. SUV klasy kompaktowej z przestronnym wnętrzem dla 5 osób to samochód, który zadaje miejskiego szyku.

Drugim autem, którym mieliśmy przyjemność pokierować w ramach próbnej jazdy na International Mini Meeting 2026, był MINI Cooper, legenda motoryzacji o sportowym charakterze. To w tym dynamicznym modelu ikoniczny design retro idzie w parze z niemalże gokartową frajdą z jazdy. Wyposażone w nowoczesne technologie auto popisało się świetnymi właściwościami jezdnymi, wykazując się dużą zwinnością.

Po tych przejażdżkach na tegorocznym wydarzeniu, które zgromadziło wielu fanów wszystkich odmian MINI, zrozumieliśmy jedno. Może i energia MINI ma różne oblicza, a modele marki niekiedy ze sobą kontrastują, lecz każdy z nich to coś więcej niż tylko "małe auto". To potężna technologia i ogrom pozytywnych emocji, czego najlepszym wyrazem jest nieznikający z twarzy w czasie jazdy szeroki uśmiech.

MATERIAŁ REKLAMOWY