
"Gorąca rywalizacja" i "Off Campus" przeniosły na mały ekran książkowy fenomen, jakim są hokejowe romanse. Netflix postanowił podpiąć się pod telewizyjny trend i sięgnąć po bestsellerową powieść, której okładka wielu osobom mogła rzucić się w oczy w księgarniach.
Książki o miłości i hokeju na lodzie cieszą się ogromnym zainteresowaniem w Ameryce Północnej – w Kanadzie ta dyscyplina sportowa nie ma sobie równych, a w Stanach Zjednoczonych zajmuje miejsce tuż za futbolem amerykańskim, koszykówką i baseballem. Telewizyjne adaptacje wspomnianych romansów okazały się świetnym narzędziem reklamy. Coraz więcej osób spoza bańki postanowiło śledzić na bieżąco mecze hokeja, tylko dlatego, że ich ulubieni bohaterowie fikcyjni są hokeistami.
Mogliśmy przewidzieć, że ekranizacje "Gorącej rywalizacji" Rachel Reid i pierwszej części serii "Off Campus" Elle Kennedy, które w Polsce ukazały się na platformach HBO Max i Prime Video, sprawią, że Netflix nie będzie chciał zbyt długo zostać w tyle. Gigant streamingu właśnie zaklepał sobie możliwość zaadaptowania bestsellera, który ma spore szanse, by dorównać popularnością konkurencji. Żeby serial się udał, twórcy muszą w pełni zrozumieć, co uczyniło wcześniejsze tytuły tak urzekającymi.
Netflix chce mieć swój "Off Campus". Właśnie pracuje nad serialem "Icebreaker"
Netflix podzielił się z widzami bardzo obiecującą wiadomością. Zamierza stworzyć aktorski serial na podstawie książki "Icebreaker" pióra Hannah Grace, która przez ponad rok od premiery utrzymywała się na liście bestsellerów amerykańskiego dziennika "The New York Times", stając się tym samym jednym z najgłośniejszych tytułów na BookToku.
Na fotelu showrunnerki nadchodzącej produkcji zasiądzie producentka kultowej "Plotkary", Amanda Lasher, która od nastoletnich lat jest wielką miłośniczką pikantnych powieści. Biorąc pod uwagę jej wkład w pracę nad młodzieżowym hitem, który prawie dwie dekady temu odmienił oblicze telewizji, możemy śmiało stwierdzić, że "Icebreaker" nie mógł trafić w lepsze ręce. Rolę współscenarzystki powierzono również Jade Bartlett ("Dziewczyna Millera", "Doktor Strange w multiwersum obłędu").
Fabuła dzieła Hannah Grace śledzi losy pary sportowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Maple Hills. Anastasia Allen jest łyżwiarką figurową, która marzy o olimpijskim złocie, a Nathan Hawkins dowodzi szkolną drużyną hokeja i też ma ambicje, by stać się zawodowcem. W wyniku pewnych komplikacji łyżwiarze i hokeiści zostają zmuszeni do dzielenia się lodowiskiem. Nie podoba się to ani dziewczynie, ani chłopakowi.
Książka wykorzystuje charakterystyczne dla literatury młodzieżowej motywy, m.in. grumpy & sunshine (dwa przyciągające się przeciwieństwa), enemies to lovers (od wrogów aż po kochanków) oraz forced proximity (bohaterowie muszą przebywać blisko siebie wbrew własnej woli).
Kluczem do sukcesu serialu "Icebreaker" nie będzie sama treść oryginału. "Gorąca rywalizacja" i "Off Campus" pokazały, jak ważny jest odpowiedni dobór odtwórców głównych ról. Próbne czytanie scenariusza, który w branży filmowej i telewizyjnej określany jest profesjonalnie mianem chemistry read, okazało się zbawienne dla tych produkcji. To ono zadecydowało o obsadzeniu Connora Storriego ("Joker: Folie à deux") i Hudsona Williamsa ("Tropiciel") w adaptacji prozy Rachel Reid, a Belmonta Cameliego ("Until Dawn") i Elli Bright ("Malory Towers") w serialu na kanwie "Układu".
Netflix będzie musiał też przysiąść porządnie nad scenariuszem "Icebreakera". Hity HBO Max i Prime Video nie biły po oczach nadmierną ekspozycją, z którą ten ma niestety spory problem we własnych serialach młodzieżowych. Fabuła musi być napędzana przez wielowymiarowe postaci i zaufanie do widza.
