
W Piasecznie powstaje dom, który pomoże osobom w kryzysie odzyskać samodzielność. To projekt realizowany przez Fundację Leny Grochowskiej we współpracy z Habitat for Humanity Polska przy wsparciu Procter & Gamble. Ma dawać coś więcej niż dach nad głową: bezpieczeństwo, spokój i szansę na powrót do samodzielności. O tym, czym naprawdę jest dobre sąsiedztwo i co jest potrzebne, by współpraca globalnego biznesu z organizacjami non-profit dawała realne efekty dla lokalnych społeczności, mówią Małgorzata Mejer i Magdalena Dul-Komosińska.
Dobry sąsiad kojarzy się z kimś, kto pożyczy cukier, zapyta, czy wszystko w porządku, pomoże, kiedy trzeba. Ale czy dobrym sąsiadem może być globalna firma? W tym przypadku to pojęcie nabiera szerszego znaczenia. Chodzi o odpowiedzialność za miejsce, w którym działa biznes, o uważność na potrzeby lokalnej społeczności i o współpracę, która nie kończy się na jednorazowym geście.
Właśnie o takim modelu mówiły w podcaście naTemat – Małgorzata Mejer, dyrektorka ds. komunikacji korporacyjnej w Europie Środkowej Procter & Gamble, oraz Magdalena Dul-Komosińska, dyrektorka krajowa Habitat for Humanity Polska. Punktem wyjścia była współpraca przy w Piasecznie – miejscu, które zapewnia nie tylko schronienie, ale także pomoc w powrocie do samodzielności.
Dobry sąsiad zaczyna od empatii
P&G i Habitat for Humanity współpracują globalnie od wielu lat. W Polsce naturalnym kierunkiem stało się przełożenie tego doświadczenia na konkretne, lokalne działania.
– Myślę, że wcale nie jesteśmy tak daleko od tego dobrego sąsiada, który pożycza cukier, bo tak naprawdę wszystko zaczyna się od empatii. Od tego, że jest się w tej społeczności, w której stoi zakład czy biuro. I jeżeli tylko pozwolimy sobie poczuć się częścią tej społeczności, otworzymy się na nią i zaczniemy słuchać, czego jej potrzeba, to możemy stać się takim dobrym sąsiadem – mówi Małgorzata Mejer.
Magdalena Dul-Komosińska podkreśla, że siła takiego partnerstwa polega właśnie na zejściu z poziomu globalnych deklaracji do realnych potrzeb ludzi.
– Mówimy o współpracy, która koncentruje się na tym, żeby dać człowiekowi dom. Przynajmniej z naszej perspektywy nie ma niczego, co miałoby dla ludzkiego życia większą wartość, bo od domu zaczyna się wszystko – mówi dyrektorka Habitat for Humanity Polska.
Dom, który nie jest noclegownią
Dom ze wsparciem w Piasecznie ma służyć osobom w kryzysie: uchodźcom, osobom z niepełnosprawnościami, osobom w kryzysie bezdomności i wszystkim tym, którzy stracili stabilizację. Jak tłumaczy Magdalena Dul-Komosińska, nie chodzi o samo miejsce do spania, ale o przestrzeń, która pomaga odzyskać sprawczość.
– To jest dom, który nie jest przechowalnią, nie jest noclegownią. To jest dom, który ma spełnić fundamentalnie ważną funkcję: dając ludziom dach nad głową, daje im również, przy współpracy psychologów i osób zajmujących się pracą społeczną oraz socjalną, możliwość powrotu do samodzielności. Daje im szansę powrotu do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie i na rynku mieszkaniowym – podkreśla.
W praktyce oznacza to nie tylko budowę i remont, ale również wyposażenie, przygotowanie otoczenia budynku i stworzenie miejsca, w którym może narodzić się mała wspólnota. To szczególnie ważne dla osób, które często mierzą się nie tylko z brakiem mieszkania, ale też ze wstydem i poczuciem odrzucenia.
Wolontariat, który zmienia nie tylko beneficjentów
Jednym z najważniejszych elementów współpracy jest wolontariat pracowniczy. P&G wspiera projekt finansowo i produktowo, ale równie istotna jest obecność pracowników firmy, którzy z własnej inicjatywy przychodzą na miejsce i i pomagają tworzyć dom.
– My nie musimy szukać wolontariuszy. My musimy znaleźć dość pracy dla naszych wolontariuszy. Jeżeli nie ma projektu wolontariackiego przez kilka miesięcy, zawsze przyjdzie ktoś i zapyta: kiedy i co tym razem będziemy robić – mówi Małgorzata Mejer.
Jak opowiada, jedna z grup pracowników przed świętami zrezygnowała z tradycyjnej kolacji działowej, wybierając wspólną pracę przy domu ze wsparciem. To pokazuje, że wolontariat nie jest tylko dodatkiem do strategii CSR, ale realnym elementem kultury organizacyjnej.
– W momencie, kiedy ludzie zdejmują garnitury, ubierają stroje robocze, biorą razem pędzle do ręki, wytwarza się zupełnie inna atmosfera. Nagle dyrektor może pracować z kimś, kto stoi przy linii produkcyjnej. Znikają wszystkie bariery, tworzy się niesłychana więź, która wynika z tego, że ludzie razem, ręka w rękę robią coś dobrego, coś trwałego, coś, co zostaje – mówiła Magdalena Dul-Komosińska.
"Tego nie da się przeliczyć na złotówki"
W Procter & Gamble każdy pracownik może przeznaczyć dwa dni pracy w roku na wolontariat. Jak mówi Małgorzata Mejer, efekty takich działań trudno zmierzyć w tabeli, ale widać je w relacjach między ludźmi i w kulturze firmy.
– Tego się nie da zmierzyć i nie da się tego przeliczyć na złotówki czy procenty. Natomiast jest to ta nieuchwytna część, która tworzy kulturę firmy i pozwala tą kulturą się dzielić. Wspólny wolontariat pozwala odbudować więzi, które przez dwa lata pandemii i siedzenia w domu gdzieś się poluzowały – podkreśla.
Małe rzeczy, które przywracają normalność
Współpraca P&G i Habitat for Humanity Polska obejmuje także wsparcie produktowe. Produkty codziennego użytku – proszek do prania, płyn do mycia naczyń, szampon czy pasta do zębów – dla wielu rodzin nie są zwyczajnym elementem codzienności, ale czymś trudno dostępnym. Dla osób wychodzących z kryzysu mogą być jednym z elementów powrotu do normalności.
– Nasze produkty używane są na co dzień w domu, w kuchni, w łazience, do prania, sprzątania, zmywania, osobistej higieny i pielęgnacji. One też są częścią domowego komfortu i także budują poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, które zapewnia dom – tłumaczy Małgorzata Mejer.
Na końcu rozmowy obie gościnie wróciły do tego, co w całym projekcie najważniejsze: partnerstwa, które nie jest jednorazową akcją, ale długofalowym zobowiązaniem.
– Biznes jest dla nas bardzo ważnym partnerem społecznym. Jest częścią fundamentalną otaczającego nas świata. I to moment, w którym biznes przestaje funkcjonować wyłącznie w skupieniu na generowaniu zysków, a chce włożyć od siebie coś realnego w otoczenie i w życie ludzi, uruchamia gigantyczny potencjał – mówi Magdalena Dul-Komosińska.
Ta idea zamienia się w konkret: ściany, podłogi, wyposażenie, podwórze, ale przede wszystkim w szansę na nowy początek. Dom ze wsparciem w Piasecznie pokazuje, że odpowiedzialność biznesu nie musi kończyć się na deklaracjach.
Współpraca P&G i Habitat for Humanity Polska to konkretny przykład działania, które łączy pieniądze, produkty, kompetencje i ludzkie zaangażowanie. Dla jednych oznacza wolontariat i poczucie sensu, dla innych – realną szansę na odzyskanie bezpieczeństwa, godności i samodzielności. Bo właśnie na tym polega bycie "dobrym sąsiadem".
Materiał powstał we współpracy z Procter&Gamble Polska
