Kadr z filmu "Spider-Man: Całkiem nowy dzień"
Rola Sadie Sink może pomóc filmowi "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" odnieść sukces Fot. materiał prasowy. Montaż: naTemat

Przed wielką premierą nowych "Avengersów" Marvel powinien udowodnić swoim widzom, że 6. faza MCU to powrót do jakości sprzed lat. Po przyzwoitej, choć niezachwycającej "Fantastycznej 4" studio może na nowo rozpalić serca fanów filmem "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". Kolejna część przygód Petera Parkera ma asa w rękawie. Dobrze, że trzyma go w tajemnicy.

REKLAMA

Piąta faza Marvel Cinematic Universe pozostawiła gorzki posmak w ustach miłośników komiksów o superbohaterach. Nieudolna zabawa wieloświatem w połączeniu ze scenariuszami, które zupełnie nie ufały swoim widzom, sprawiła, że renoma MCU nieco ucierpiała. Powrót do "Avengersów" – a konkretnie nadchodzące premiery "Avengers: Doomsday" i "Avengers: Secret Wars" – może uchronić Marvela przed ścieżką, którą podążyła trylogia sequeli "Gwiezdnych wojen". Czy nowy "Spider-Man" mu w tym pomoże?

"Spider-Man: Całkiem nowy dzień" pomoże Marvelowi wrócić do formy? Jego tajną bronią jest Sadie Sink

Zwiastuny filmu "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" zapowiadają zastąpienie klasycznej kontynuacji o człowieku-pająku zupełnie nowym wcieleniem zamaskowanego obrońcy Nowego Jorku, który po wydarzeniach z hitowego "Spider-Mana: Bez drogi do domu" został sam. Przypomnijmy, że w finale hitu sprzed pięciu lat Doktor Strange rzucił zaklęcie, sprawiając, że cały świat – w tym ukochana MJ i najlepszy przyjaciel Ned – zapomniał o istnieniu Petera Parkera i tym samym o jego sekretnej tożsamości.

W najnowszej produkcji Marvel Cinematic Universe Peter Parker zdobywa nową moc – produkuje organiczną sieć. Protagonista wyrusza na spotkanie z Brucem Bannerem (aka Hulkiem) i rozpoczyna współpracę z Punisherem. Po piętach depcze mu potężny złoczyńca, który umie kontrolować umysły innych ludzi i szantażuje go tym, że zrobi krzywdę jego najbliższym.

Obsadę znów poprowadzi Tom Holland, którego niebawem ujrzymy w roli Telemacha, syna Odyseusza i Penelopy, w filmie "Odyseja" Christophera Nolana. W filmie towarzyszą mu też: Zendaya (prywatnie partnerka brytyjskiego aktora i gwiazda "Euforii"), Mark Ruffalo ("Biedne istoty"), Jon Bernthal ("The Walking Dead"), Jacob Batalon ("Ekipa wyburzeniowa") i Michael Mando ("Zadzwoń do Saula").

Dalsza część artykułu poniżej.

Tym, co może zagrać na korzyść czwartej części poświęconej człowiekowi-pająkowi, jest Sadie Sink, odtwórczyni roli Max Mayfield w serialu "Stranger Things" braci Dufferów oraz Julii Kapulet w westendowskiej interpretacji sztuki "Romeo i Julia" Williama Szekspira. Tożsamość postaci – nowej przeciwniczki Spider-Mana – wciąż jest owiana tajemnicą, a twórcy czekają z ujawnieniem jej do światowej premiery.

Wróg grany przez amerykańską gwiazdę młodego pokolenia znalazł się w samym centrum spekulacji. Źródła sugerują, że będzie nim albo Mayday Parker, córka Petera, którego ożywił na dużym ekranie Tobey Maguire ("Bracia"), albo Jean Grey, potężna X-Menka, która posiada wrodzone zdolności do telekinezy i telepatii. Niezależnie od tego, w kogo faktycznie wciela się Sadie Sink, jej rola może przyczynić się do sukcesu filmu. W końcu mowa tutaj o jednym z najbardziej utalentowanych nazwisk z obsady "Stranger Things".

Przypomnijmy, że "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" ukaże się w polskich kinach już 31 lipca 2026 roku. Za jego kamerą stanął Destin Daniel Cretton, reżyser "Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni".