Carey Mulligan w filmie "Nie opuszczaj mnie"
Oglądasz to jak thriller, a płaczesz jak po dramacie. Perełka sci-fi na Disney+ Fot. materiał prasowy. Montaż: naTemat

Wyjątkowa ekranizacja powieści laureata literackiej Nagrody Nobla, Kazuo Ishiguro, ukrywa się w streamingu. "Nie opuszczaj mnie" jest dziełem kompletnym, ze świetnym aktorstwem, oprawą muzyczną oraz dystopijną narracją, dzięki której film ogląda się jak thriller psychologiczny. To seans, który pozostaje w pamięci na długo.

REKLAMA

Swego czasu z ciemnych zakamarków Netflixa udało nam się wykopać "Okruchy dnia", niedocenioną adaptację książki Kazuo Ishiguro w reżyserii Jamesa Ivory'ego ("Pokój z widokiem"), która traktuje o szczęściu, pracy i odpowiedzialności historycznej. Siedemnaście lat po premierze arcydzieła z Anthonym Hopkinsem ("Milczenie owiec") oraz Emmą Thompson ("Rozważna i romantyczna") na duży ekran przeniesiono inną powieść japońskiego mistrza – tym razem zanurzającą się w fantastyce naukowej.

"Nie opuszczaj mnie" to niedoceniony film, który chowa się w streamingu. Ponura dystopia o fatalizmie i empatii

"Nie opuszczaj mnie", za którego kamerą stanął Mark Romanek, twórca thrillera "Zdjęcie w godzinę" z Robinem Williamsem, próbuje odpowiedzieć na pytanie, co czyni z nas ludzi, jednocześnie rozprawiając o fatalizmie, wolnej woli, kruchości naszej egzystencji i (w sposób alegoryczny) o teorii wyzysku siły roboczej. Adaptacja prozy Ishiguro pochyla się również nad kwestią dehumanizacji pewnych jednostek, która przychodzi z łatwością uprzywilejowanej części społeczeństwa. Wszystko to robi w ramach dystopijnego soft science fiction.

Alternatywna rzeczywistość. Anglia lat 90. XX wieku. Kathy, Ruth i Tommy uczęszczają do szkoły z internatem o nazwie Hailsham, nie zdając sobie jeszcze sprawy, dlaczego ich do niej wysłano. Po korytarzach krążą pogłoski, że każdy uczeń, który opuścił teren placówki, nigdy nie wrócił do niej żywy. Przed wkroczeniem w dorosłość opiekunka ujawnia swoim podopiecznym prawdziwy powód ich istnienia. Po latach bohaterowie stają się coraz słabsi i coraz częściej trafiają na stół operacyjny.

Dalsza część artykułu poniżej.

Film Romanka ze scenariuszem Alexa Garlanda – reżysera "Ex Machiny", "Civil War" i nadchodzącego "Elden Ringa" – zachęca do filozoficznej dysputy i zastanowienia się nad kondycją współczesnego świata, który pewnym krokiem idzie w kierunku kolejnego skoku technologicznego (mam tutaj na myśli sztuczną inteligencję).

"Nie opuszczaj mnie", które znajdziemy w ofercie serwisu streamingowego Disney+, zachwyca grą aktorską głównej obsady, czyli Carey Mulligan ("Obiecująca. Młoda. Kobieta"), Keiry Knightley ("Pokuta") i Andrew Garfielda ("Sztuka pięknego życia"), a także cicho łkającą muzyką skomponowaną przez Rachel Portman ("Emma"). W obsadzie znaleźli się również: Sally Hawkins ("Kształt wody"), Charlotte Rampling ("Nocny portier"), Ella Purnell ("Fallout") i Domhnall Gleeson ("Czas na miłość").

"Pięknie zrealizowana adaptacja głęboko poruszającej powieści. Inteligentne science fiction stanowi tło, a na pierwszym planie wysuwa się trio naprawdę imponujących kreacji aktorskich" – tak o filmie z 2010 roku pisał na łamach brytyjskiego magazynu "Empire" krytyk Dan Jolin.