"Klient nie czeka". Otomoto pokazuje, jak AI zmienia handel samochodami.
"Klient nie czeka". Otomoto pokazuje, jak AI zmienia handel samochodami. fot. naTemat

Sztuczna inteligencja przestaje być w motoryzacji ciekawostką, a staje się narzędziem realnie wpływającym na sprzedaż aut. Już pomaga kupującym szybciej znaleźć samochód dopasowany do potrzeb, a sprzedawcom analizować oferty, tworzyć ogłoszenia i reagować na pytania klientów. Jak mówi Adam Simon z Otomoto, w handlu wygrywa dziś ten, kto daje klientowi konkretną odpowiedź na poczekaniu.

REKLAMA

Jeszcze niedawno zakup używanego samochodu często oznaczał podróż przez pół Polski, oglądanie auta na podstawie kilku zdjęć i ryzyko powrotu "z kwitkiem". Dziś ten proces coraz częściej zaczyna się i kończy w świecie cyfrowym.

Jak przekonuje Adam Simon, Senior Head of Business Development Motors Professionals Europe w Otomoto, AI ma przede wszystkim zwiększać transparentność rynku i skracać drogę od wyszukania auta do decyzji.

Nie trzeba znać się na autach

Po stronie kupujących Otomoto rozwija funkcję AutoGPT. Jej sens jest prosty: użytkownik nie musi już przeklikiwać się przez dziesiątki filtrów ani wiedzieć, czy szuka SUV-a, kombi, konkretnej skrzyni biegów czy napędu.

Może napisać po prostu: "szukam auta rodzinnego dla czteroosobowej rodziny" albo "chcę sportowy, dwuosobowy kabriolet". Algorytmy mają przełożyć taki naturalny opis na konkretne oferty. Do tego dochodzi analiza ceny i przebiegu względem rynku.

– Chcemy budować przejrzystość i transparentność, żeby każdy miał równy dostęp do wiedzy – mówi Simon. Dzięki temu kupujący, zanim pojedzie z miasta do miasta, czasami sporo oddalonego, ma już znacznie pełniejszy obraz samochodu.

Asystent dla sprzedawcy. Od zdjęć po decyzję o cenie

Druga strona zmian dotyczy profesjonalnych sprzedawców. AutoIQ, czyli zestaw narzędzi dla dealerów i komisów, pomaga już na etapie pozyskiwania auta do dalszej sprzedaży. System może podpowiedzieć, czy dany model będzie szybko rotował i czy cena zakupu ma biznesowy sens.

Potem automatyzacja przejmuje część pracy przy ogłoszeniu. Na podstawie zdjęć lub krótkiego nagrania system potrafi odczytać VIN, przebieg, rozpoznać model, przygotować dane techniczne, wykadrować zdjęcia, stworzyć film i zaproponować opis. Co ważne, nie musi być on generyczny – asystent może uczyć się stylu konkretnej firmy.

AI pomaga też zarządzać placem. Jeśli któreś auta stoją za długo, mają małe zainteresowanie albo odstają od reszty oferty, system może wskazać problem i zasugerować działanie: promocję, zmianę opisu albo korektę ceny.

Szybka odpowiedź staje się przewagą

Według Simona jednym z kluczowych wyzwań jest dziś czas reakcji. Klient przyzwyczajony do TikToka, Instagrama i natychmiastowych odpowiedzi nie chce czekać. Dlatego Otomoto rozwija automatyczne odpowiedzi AI na pytania, których odpowiedź znajduje się już w ogłoszeniu.

Jeśli kupujący zapyta, czy auto ma klimatyzację, a ta informacja jest w opisie, system może odpowiedzieć w kilka sekund. Jednocześnie użytkownik ma wiedzieć, że odpowiedzi udzieliła sztuczna inteligencja. Gdy pytanie wykracza poza dane z ogłoszenia, np. dotyczy negocjacji ceny, AI odsyła do sprzedawcy.

To nie zabiera pracy, tylko skraca procesy

Otomoto podkreśla, że rozwija te rozwiązania wewnętrznie. W strukturach grupy OLX od 2018 roku działają inżynierowie AI, a obecnie nad takimi technologiami pracuje około 200 osób. Simon zaznacza też, że dane sprzedawców pozostają w zamkniętym ekosystemie, a firma nie opiera tych procesów na zewnętrznych agentach.

Najważniejszy wniosek z rozmowy jest prosty: AI w motoryzacji nie ma zastąpić człowieka przy finalnej decyzji o zakupie czy sprzedaży. Ma sprawić, że obie strony szybciej dostaną informacje, unikną rozczarowań i podejmą lepsze decyzje. Bo w handlu samochodami, tak jak w wielu innych branżach, cyfryzacja przestaje być dodatkiem. Staje się warunkiem skutecznej sprzedaży.