Minister Żurek, policja zatrzymała recydywistę w Otwocku
Rząd bierze na cel recydywistów z zakazami prowadzenia. Żurek: Nie będzie kar w zawieszeniu Zrzut ekranu z RMF FM / Policja w Otwocku

Nadal w przestrzeni medialnej pojawiają się informacje o kierowcach, którzy zostają zatrzymani przez policję, a mają już na koncie dwa lub więcej dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział w środę rano w RMF FM, że takie osoby czeka bezwzględne więzienie.

REKLAMA

O jednej z takich spraw pisała ostatnio policja. Funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego, a dokładnie policja w Otwocku, prowadzili rutynowe działania. Popularna akcja "Trzeźwość", gdzie mundurowi "przesiewają" kierowców w kluczowych punktach. Tym razem padło na gminę Kołbiel.

Do kontroli zatrzymano kierowcę osobowego Seata. Mundurowi nawet nie musieli mocno wychylać się do środka z alkomatem. Silna woń alkoholu uderzyła ich od razu po otwarciu drzwi. Wynik? Siedzący za kółkiem 43-latek wydmuchał aż 1,5 promila. Pomyślicie pewnie, że kolejny pijany kierowca, jakich niestety wielu na naszych drogach. Ale prawdziwy szok policjanci przeżyli dopiero wtedy, gdy wrzucili jego dane do systemu.

Sześć dożywotnich zakazów

Kiedy czytam o takich sytuacjach, od razu krew mnie zalewa i zadaję sobie pytanie: jak ten system u nas właściwie działa? Szybko okazało się, że ten człowiek miał dawno i skutecznie zatrzymane prawo jazdy. I to nie na trzy miesiące za przekroczenie prędkości w zabudowanym.

Mężczyzna miał na swoim koncie dokładnie SZEŚĆ orzeczonych dożywotnich zakazów wsiadania za kółko. Tak, dobrze czytacie. Nawet jeden dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów brzmi ostatecznie, a ten gość uzbierał ich tyle, że starczyłoby dla kilku czołowych piratów drogowych.

Ten człowiek miał wymiar sprawiedliwości w głębokim poważaniu. Po prostu wypił, wsiadł w auto i pojechał przed siebie, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla każdego, kogo mijał.

Na szczęście w tym konkretnym przypadku skończyło się pobłażanie i miarka się przebrała. Na wniosek prokuratury otwocki sąd nie miał złudzeń i nakazał bezwzględny areszt dla kierowcy. 43-latek spędzi teraz czas za kratami, gdzie przynajmniej nie zrobi nikomu krzywdy.

Sami mundurowi nie kryją frustracji całą sytuacją i trudno im się dziwić. "Niestety, pomimo codziennych, usilnych działań policji, regularnych akcji profilaktycznych i permanentnych kontroli, na naszych drogach wciąż pojawiają się osoby skrajnie nieodpowiedzialne" – podsumowali funkcjonariusze w oficjalnym komunikacie.

Czy tak musi być? Minister odpowiada

W środę, w porannej rozmowie na antenie RMF FM o tego typu sytuacjach na drogach mówił Waldemar Żurek. Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny został zapytany, czy będą jakieś dodatkowe przepisy, które sprawią, że osoby z dwoma zakazami dożywotnimi prowadzenia pojazdów będą trafiały do aresztu, żeby uniemożliwić im ten proceder, a potem będą karane?

– Mamy taki projekt ustawy, pracuje nad nim Departament Prawa Karnego w Ministerstwie Sprawiedliwości. Bedziemy starali się zaostrzyć te przepisy, żeby jednak w pewnych wypadkach nie dać sądowi wyboru, że sąd może, tylko że będzie oblig skazania, czyli sprawcy nie będa mieli kary w zawieszeniu tylko będa kierowani do zakładu karnego. Sędziowie nie lubią takich rozwiązań, ale widzę, że ten problem społeczny jest bardzo poważny i przekłada się na utratę ludzkiego życia – powiedział minister Żurek.

Został poproszony o doprecyzowanie, czy chodzi o to, że będzie bezwzględne więzienie za kolejne zakazy. Szef resortu sprawiedliwości odpowiedział twierdząco.

– Nie mam przed sobą tego projektu, ale on jest gotowy. Zgłosiliśmy go już do prac rządu. Jeżeli będzie już na etapie wpisu do wykazu, muszę sprawdzić, czy już został dokonany, ale będzie zaostrzenie przepisów, bo musimy reagować – dodał minister w rządzie Donalda Tuska.

Drugą sprawą, o którą zapytano Waldemara Żurka były wypożyczalnie pojazdów. Czy one także dostaną odrębne przepisy nakładające na nie obowiązek weryfikacji, czy dana osoba ma ożeczony zakaz prowadzenia pojazdów, czy też nie.

– Rzeczywiście jest taki element i to było od początku w moich założeniach, żeby nałożyć taki obowiązek na wypożyczalnie. Nie wiem, czy w tym pakiecie karnym to jest, ale rzeczywiście to dobre rozwiązanie, że musisz obligatoryjnie sprawdzić, czy ktoś ma zakaz i nie wypożyczasz mu samochodu – przyznał Żurek.