Nowe Renault Megane E-Tech
Nowe Renault Megane E-Tech. Nie patrz na jego zdjęcia, w rzeczywistości wygląda inaczej Fot. naTemat.pl

Renault pokazało odświeżone Megane E-Tech Electric. Kompaktowy hit Francuzów przeszedł głęboką przemianą. Zgłębilśmy jego wnętrze, poznaliśmy rewolucyjną baterię i sprawdziliśmy, dlaczego z cennika wycięto tańsze wersje. Wygląda to nieźle.

REKLAMA

Megane to dla mnie od lat synonim idealnego hatchbacka średniej wielkości. Nie pamiętam iloma wersjami i generacjami jeździłem. Przez lata to auto zmieniało skóry – bywało seksownym coupe, pakownym kombi czy klasycznym, miejskim wojownikiem. Zawsze zwrotne, zawsze ekonomiczne i skrojone w punkt.

Nic dziwnego, że premiera najnowszej odsłony elektrycznego Renault Megane E-Tech Electric przykuła moją uwagę. Prezentacja odbyła się w ekskluzywnych okolicach Barcelony – niemal po sąsiedzku z katalońskimi willami Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego.

logo
Nowe Renault Megane E-Tech Electric Fot. naTemat

Choć nie mogliśmy jeszcze sprawdzić, jak zmodernizowany Francuz radzi sobie na asfalcie, dokładnie go obejrzeliśmy, obmacaliśmy i prześwietliliśmy technicznie. Trudno klaskać z zachwytu na sam widok ekranów, ale jedno trzeba oddać: to auto zaprojektowane z niesamowitym rygorem.

Zdjęcia kłamią, rzeczywistość zachwyca

Jeśli widzieliście nowe Megane na oficjalnych grafikach i kręciliście nosem – mamy dobrą wiadomość. W rzeczywistości ten samochód wygląda o wiele lepiej. Jest niesamowicie zwarty, proporcjonalny i muskularny.

Projektanci pod wodzą Laurensa van den Ackera całkowicie przeprojektowali przód. Zastosowano unikalną sygnaturę świetlną do jazdy dziennej z motywem szachownicy złożonej z ośmiu rombów, co optycznie poszerza nadwozie.

Co ciekawe, auto urosło o 20 mm w górę, co wymusiło zastosowanie nowej, większej baterii. Dzięki potężnym, 19- lub 20-calowym kołom, chowanym automatycznie klamkom i opadającej linii dachu, Megane zyskało niesamowicie atletyczną, przysadzistą posturę.

logo
Nowe Renault Megane E-Tech Electric Fot. naTemat

To idealny format dla czterech osób – a mówiąc precyzyjniej: dla dwóch dorosłych, dwójki dzieci lub... psa. Co ciekawe, Renault pomyślało o czworonogach i zaprojektowało dedykowany kojec podróżny.

Cięcie w cenniku: jeden napęd, by wszystkimi rządzić

Renault podjęło niezwykle odważną i rzadko spotykaną na rynku decyzję biznesową. Nowe Megane E-Tech Electric będzie dostępne tylko w jednej wersji napędowej. Nie dokupicie mniejszego czy większego akumulatora, mocniejszego motoru ani napędu AWD.

Dostaniesz tylko jeden, optymalny napęd o mocy 220 KM. Za to na pokład wjeżdża pierwsza na świecie bateria w technologii Cell-to-Pack oraz sztuczna inteligencja Google Gemini. Czy to wystarczy, by rozbić bank?

logo
Nowe Renault Megane E-Tech Electric Fot. naTemat

Ponad dwie trzecie nabywców elektrycznego Megane to ludzie, którzy po raz pierwszy przesiadają się na prąd. Zamiast straszyć ich skomplikowanym konfiguratorem, Francuzi dają dwie wersje wyposażenia i jeden silnik.

Powód? Czysty pragmatyzm. Francuzi przeanalizowali dane sprzedażowe poprzednika i wyszło im czarno na białym, że mniejszej baterii i tak nikt w Europie nie kupował. Zamiast mnożyć koszty logistyczne w fabryce w Douai, postawiono na jeden, dopracowany zestaw.

Głównym bohaterem jest tu silnik synchroniczny o mocy 220 KM i 300 Nm momentu obrotowego. Współpracuje on z rewolucyjnym, nowym akumulatorem LFP (litowo-żelazowo-fosforanowym) o pojemności 67 kWh.

logo
Nowe Renault Megane E-Tech Electric Fot. naTemat

Światowy debiut technologiczny: Renault jako pierwsze na świecie zastosowało w masowej produkcji architekturę typu cell-to-pack z 232 ściśle upakowanymi ogniwami w formie tzw. "pouch". Pozwoliło to zmieścić więcej energii w mniejszej przestrzeni i podbić moc szybkiego ładowania DC do 165 kW. Efekt? Od 15 proc. do 80 proc. naładujecie się w zaledwie 24 minuty.

Przemyślane detale i potęga AI

W kabinie widać, że inżynierowie mocno wsłuchali się w głosy krytyki poprzednich generacji. Ergonomia jest bez zarzutu, a jakość materiałów w topowej wersji Esprit Alpine (z niebiesko-szarymi przejściami tonalnymi na drzwiach) robi świetne wrażenie.

Wystarczy spojrzeć na detale: schowki w bocznych drzwiach zostały w całości wyłożone miękkim obiciem. Wrzucisz tam klucze, bilon czy okulary i nic nie będzie irytująco grzechotać podczas pokonywania zakrętów.

logo
Nowe Renault Megane E-Tech Electric Fot. naTemat

Centralnym punktem kokpitu jest gigantyczny, podwójny ekran systemu openR w kształcie odwróconej litery L o łącznej powierzchni 774 cm². Choć fani klasycznych desek rozdzielczych mogą narzekać na panującą "ekranozę", system oparty na Androidzie z wbudowanymi usługami Google działa błyskawicznie.

Nowością jest zintegrowana sztuczna inteligencja Google Gemini, która pozwala na płynną, naturalną konwersację z samochodem. Na pokładzie znalazła się też superszybka ładowarka indukcyjna w standardzie Qi2 (z magnetycznym ringiem typu MagSafe dla iPhone'ów), która ładuje smartfon do połowy w 30 minut bez jego drastycznego przegrzewania.

Specyfikacja nowego Renault Megane E-Tech

Długość / szerokość / wysokość: 4200 mm / 1782 mm / 1522 mm

Masa własna: 1772 kg

Pojemność bagażnika (VDA): 440 litrów (1332 litry po złożeniu siedzeń)

Moc maksymalna: 220 KM (160 kW)

Maksymalny moment obrotowy: 300 Nm

Pojemność baterii (użyteczna): 67 kWh (Typ LFP, Cell-to-Pack)

Zasięg maksymalny (WLTP): do 500 km

Przyspieszenie 0-100 km/h: 7,6 sekundy

Maksymalna moc ładowania DC: 165 kW

logo
Nowe Renault Megane E-Tech Electric Fot. naTemat

Komfort i prowadzenie (w teorii)

Choć jazda próbna dopiero przed nami, Renault obiecuje, że zmiana wagi i podniesienie nadwozia o 20 mm nie popsuły gokartowego charakteru auta. Całkowicie przeprojektowano układ sprężyn i amortyzatorów oraz zmieniono nastawy układu kierowniczego na bardziej bezpośrednie. Z tyłu pracuje zawieszenie wielowahaczowe, co w tej klasie zwiastuje świetną stabilność.

logo
Nowe Renault Megane E-Tech Electric Fot. naTemat

Nowością ułatwiającą miejską jazdę jest funkcja One Pedal obsługiwana wygodnymi łopatkami przy kierownicy. Pozwala ona na przyspieszanie i całkowite zatrzymanie pojazdu bez dotykania pedału hamulca – idealna sprawa do pełzania w barcelońskich (lub warszawskich) korkach.

Nowe Renault Megane E-Tech Electric ma przed sobą jasny cel: uprościć klientom przejście na elektromobilność. Odważny ruch z jedną wersją napędową, świetne materiały we wnętrzu i zaawansowana technologia ładowania mogą sprawić, że ten zgrabny hatchback stanie się prawdziwym wehikułem sprzedażowym francuskiej marki. Czekamy na pierwsze kilometry za kółkiem. I cenę.