Nowa Kia Seltos
Nowa Kia Seltos już w Polsce. Ten SUV zaskakuje, a najbardziej jego cena Fot. Adam Nowiński / naTemat.pl

Dawno żadne auto nie wzbudziło we mnie takiej ciekawości. Kiedy dowiedziałem się, że nowa Kia Seltos wreszcie wjeżdża do Polski, od razu wiedziałem, że muszę dorwać ją w swoje ręce. I udało mi się we Frankfurcie podczas pierwszych jazd w Europie. Jak wypadła? Czytajcie dalej.

REKLAMA

Kia Seltos to drugi najlepiej sprzedający się model tej marki na całym świecie, który do tej pory omijał nasz rynek. Teraz ten kompaktowy SUV oficjalnie debiutuje nad Wisłą i spróbuje namieszać w niesamowicie gorącym segmencie C-SUV. I powiem wam od razu, po tym co zobaczyłem i "pomacałem", że konkurencja ma spory problem.

logo

Kosmiczne wnętrze i przestrzeń, która robi robotę na trasie

W Seltosie projektanci ewidentnie odrobili lekcje. Wnętrze jest "kosmiczne" i mocno inspirowane kabinami w pełni elektrycznych modeli Kii, które już nie raz dla Was opisywałem. Przed oczami kierowcy rozpościera się wielki panoramiczny potrójny wyświetlacz.

logo

Koreańczycy zgrabnie połączyli w nim 12,3-calowe cyfrowe zegary z 12,3-calowym ekranem multimediów, a pośrodku dorzucili jeszcze 5,3-calowy panel sterowania klimatyzacją - no nie jest to moim zdaniem optymalne rozwiązanie, bo podczas jazdy ekran ten jest zasłonięty przez kierownicę, ale w momencie zmiany temperatury na fizycznych (sic!) przyciskach, to menu klimatyzacji wskakuje na główny ekran.

logo

No z dwojga złego lepsze to, niż ustawianie klimy na ekranie dotykowym. No i wszystko działa płynnie oraz jest cholernie intuicyjne.

logo

Ale to, co najbardziej interesuje mnie przy planowaniu długich tras to realny komfort w kabinie. I tutaj nowa Kia Seltos po prostu błyszczy. Rozstaw osi wynosi równe 2690 mm, co przy długości auta wynoszącej 4430 mm daje jedną z najlepszych przestrzeni w tej klasie.

logo
logo

Wiele osób z pewnością doceni oparcie tylnej kanapy, które można elastycznie regulować w zakresie aż 24 stopni (12 do przodu i 12 do tyłu). Z kolei ja zacieram ręce na fotel kierowcy z dedykowaną funkcją relaksu, co przy zaliczaniu setek kilometrów za kierownicą dosłownie ratuje kręgosłup.

logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
  • logo
logo

Do tego okno dachowe, świetnie grające audio Harman Kardon i nastrojowe oświetlenie z paletą 64 kolorów. A co z praktycznością? Pojemność bagażnika to solidne 483 litry w wersji spalinowej wyposażonej w koło zapasowe. Jeśli natomiast wybierzecie wariant hybrydowy z zestawem naprawczym, kufer rośnie do potężnych 536 litrów. Śmiało zmieścicie tu sporo bagażu.

logo

Klasyczna benzyna czy oszczędna hybryda?

Pod maską obyło się bez dziwnych, nikomu niepotrzebnych eksperymentów. Otrzymujemy bardzo konkretne i sprawdzone na rynku rozwiązania. Podstawowym wyborem jest sprawdzony, turbodoładowany silnik benzynowy 1.6 T-GDI o mocy 180 KM i 265 Nm momentu obrotowego. Można go spiąć ze sprawną, sześciobiegową skrzynią manualną lub zdecydować się na siedmiobiegowy automat dwusprzęgłowy.

logo

Jednak to zelektryfikowana gama rozbija bank. Kia Seltos Hybrid zaoferuje 154 KM w wersji napędzanej na przednią oś (2WD) oraz 178 KM w mocniejszym wariancie napędzanym na obie osie.

Co arcyważne, to pierwszy spalinowo-elektryczny model tej marki, który uzbrojono w zaawansowany system e-AWD. Koreańczycy dorzucili też funkcję V2L (Vehicle-to-Load), znaną do tej pory niemal wyłącznie z pełnych elektryków. Pozwala to na podłączenie i ładowanie zwykłych urządzeń elektrycznych prosto z gniazdka samochodu. Pewność prowadzenia to z kolei zasługa inżynierów z Korei i Europy, którzy kalibrowali auto m.in. w Szwecji i Hiszpanii.

logo

W trasie genialnie sprawdza się też nowa generacja asystenta ograniczeń prędkości (ISLA), który dzięki kamerom predykcyjnie czyta znaki na 500 metrów do przodu i płynnie dostosowuje prędkość, która ma świetną funkcję, którą pokochają Polacy, czyli mierzy średnią prędkość na odcinkowych pomiarach prędkości.

logo

Co do samej jazdy, to jest dobrze, ale nie zachwycająco. W środku owszem jest względnie cicho nawet przy prędkościach autostradowych, bo nie trzeba podnosić głosu, żeby z kimś porozmawiać, ale największym mankamentem jest to, że Seltos jest ospały. Zalicza zawiechy szczególnie przy małych prędkościach oraz przy przeskoku ze 100 na 120 km/h. No jest tutaj jeszcze pole na poprawki, bo jeśli ktoś liczy na sprawną jazdę tym autem, to może zmienić plany.

logo

Poza tym nie mam zastrzeżeń, bo układ kierowniczy jest precyzyjny, a auto ma dość miękkie zawieszenie, przez co amortyzuje nierówności, ale nie buja tak całym autem.

Cena nowej Kii Seltos. Tu złapiecie się za głowę

Przejdźmy do konkretów, od których często przy nowych autach miękną nogi. Cena nowej Kii Seltos startuje w Polsce od 125 500 zł. Jak na dzisiejsze, mocno odklejone od rzeczywistości realia rynkowe, to świetna informacja.

Mówimy tu o bazowej wersji M, w której standardzie dostajemy potrójny wyświetlacz, kamerę cofania, komplet czujników, 16-calowe alufelgi, system autonomicznego hamowania FCA 2 oraz asystenta utrzymania na pasie ruchu LFA 2.

logo

Dla fanów bardziej agresywnego designu przygotowano dobrze znaną odmianę GT-Line, a także debiutującą w Europie, uterenowioną wersję X-Line z czarnymi "dziewiętnastkami" i ciemnymi akcentami nadwozia.

Ceny kolejnych, bogatszych wersji wyposażeniowych zamykają się w przedziale od 137 500 zł do 176 900 zł. Pierwsze auta trafią do polskich salonów już w lipcu, a wariant hybrydowy dojedzie w czwartym kwartale 2026 roku. Zapowiada się murowany, sprzedażowy hit.