
LEO Express, czyli czeski prywatny przewoźnik kolejowy, zamierzał jeszcze w tym roku wejść na polski rynek, by rzucić wyzwanie spółce PKP InterCity. Wszystko wskazuje jednak na to, że jego pociągi nieprędko pojawią się na polskich torach. PKP PLK, które zarządzają państwową infrastrukturą kolejową, odrzuciły bowiem wniosek o przydzielenie LEO Express tras w rozkładzie, który będzie obowiązywał od grudnia 2013 roku.
Założona w 2010 roku spółka LEO Express chciała, by jej składy zaczęły jeździć po polskich torach właśnie w grudniu tego roku. Czeskie pociągi miałyby obsługiwać trasy Warszawa-Kraków, Warszawa-Katowice oraz Warszawa-Poznań-Szczecin. Ich debiut na polskim rynku kolejowym zagroziłby przede wszystkim spółce PKP InterCity. Na konkurencji przewoźników mogliby natomiast zyskać pasażerowie, ponieważ najprawdopodobniej doprowadziłaby ona do obniżenia cen biletów.
Ambitne plany LEO Express pokrzyżowały w tym tygodniu PKP Polskie Linie Kolejowe. Ostatecznie odrzuciły bowiem złożony przez konsorcjum, w skład którego wchodzą LEO Express i Dolnośląskie Linie Autobusowe, wniosek o przyznanie tras w rozkładzie zaczynającym obowiązywać w grudniu tego roku. PKP PLK wyjaśniły, że konsorcjum nie przedstawiło w wymaganym terminie wszystkich niezbędnych dokumentów. LEO Express i DLA miały m.in. nie dostarczyć decyzji Urzędu Transportu Kolejowego o przyznaniu otwartego dostępu do infrastruktury kolejowej oraz odpowiedniego certyfikatu bezpieczeństwa.
Jeśli Leo Express dostarczy wszystkie dokumenty, to jego pociągi mogłyby w tym roku jeździć po Polsce, ale tylko w ramach tzw. indywidualnego rozkładu jazdy. Takie rozwiązanie jest jednak droższe od standardowego, a po upływie czasochłonnych procedur administracyjnych najbardziej rentowne trasy najprawdopodobniej będą już zajęte przez innych przewoźników. Wniosek o uruchomienie przewozów w trybie indywidualnego rozkładu jazdy konsorcjum może złożyć na 40 dni przed pierwszym planowanym odjazdem lub przed następną korektą rocznego rozkładu jazdy, która nastąpi 15 czerwca 2014 roku.
źródła: Wnp.pl, Rynek Kolejowy
