
Z każdych wakacji przywozimy setki, jeśli nie tysiące zdjęć. Jeszcze w trakcie podróży wrzucamy je do mediów społecznościowych, później obejrzymy kilka razy i zaczynamy zapominać. Era cyfrowa odebrała nam masę wspomnień, które ratuje drukowanie zdjęć. Z marką Canon jest ono łatwiejsze niż kiedykolwiek.
Kiedy byłam dzieckiem, jednym z moich ulubionych zajęć było oglądanie starych albumów ze zdjęciami. Niektóre, czarno-białe albo pożółkłe ze starości, przedstawiały osoby, których nigdy nie widziałam na żywo, jak np. krewnych pradziadka. Część mojego dzieciństwa również została zapisana na kartach albumów, ale jest w tym wyrwa. Era cyfrowa odebrała nam wiele zdjęć i wspomnień, które zamiast na strony albumów trafiły na płyty, dyski, pendrive'y i z czasem przepadły. Ja już nie ufam wyłącznie edycji cyfrowej, a pamiątkę z Azji zapewnił mi Canon.
Canon SELPHY QX20 – drukarka, która utrwala wspomnienia
Wspomnienia z wakacji zapisujemy dziś na wiele sposobów. Cyfrowe albumy i przypomnienia w mediach społecznościowych zawsze przywołują uśmiech na twarzy. Rolki są świetnym nośnikiem wrażeń i dźwięków, bo zachowują ruchomy obraz, pełen emocji. Bardziej wytrwali składają nawet pełnowymiarowe filmy na YouTube.
Ja też jestem w tym gronie. Robię tysiące zdjęć, kręcę wideo, składam rolki. Wszystko to z aparatem Canon EOS R50 V, który testowałam w Tajlandii, Malezji i Singapurze, było łatwe i wygodne. Jednak mimo iż idę z duchem czasu, to kocham zdjęcia papierowe. Albumy prowadzę regularnie od 10 lat, czyli od kiedy zaczęłam studia. Spotkania ze znajomymi, wakacje, wyjazdy – wszystko to z odpowiednim opisem trafia do kolejnych albumów.
Początkowo znajomi się uśmiechali, pytali po co, skoro wszystko mamy w telefonach. Ale już po kilku latach wspólne posiadówki zaczęły wiązać się z przeglądem wydruków. Dziś, po 10 latach znajomości, z przyjemnością wracamy do zdjęć ze Szczyrku, kiedy w 12 osób spaliśmy w jednym pokoju, albo do wyjazdu do Wiednia, który wybraliśmy, bo był tańszy niż wakacje w Trójmieście.
Każde zdjęcie to nasze wspólne wspomnienie, o którego przetrwanie musiałam się trochę postarać. Najpierw robienie zdjęć, później selekcja, obróbka i ponownie wybór, które zdjęcia trafią do wydruku. Następnie zamawianie, kadrowanie, opisywanie, aż wreszcie odbitki mogły trafić do albumu. Z Canon SELPHY QX20 jest to o wiele łatwiejsze i szybsze, bo wystarczy przesłać zdjęcia z telefonu, aby po chwili mieć je w ręku w wysokiej jakości i mniej ulotnej, bo papierowej, a nie cyfrowej wersji.

Niewielka drukarka Canon o wielkich możliwościach. Kilka kliknięć i zaczynasz tworzyć
Kieszonkowa drukarka do zdjęć Canon SELPHY QX20 zajmuje mniej miejsca niż książka. Dzięki wbudowanej baterii możesz zabrać ją w dowolne miejsce i od razu dzielić się wydrukami ze znajomymi, przyjaciółmi albo zacząć uzupełniać swój podróżniczy dziennik. Ten będzie zdecydowanie lepszą pamiątką niż setki zdjęć w telefonie, do których pewnie nigdy nie zajrzysz. Dzięki technologii druku termosublimacyjnego z tego urządzenia twoje wydruki przetrwają nawet 100 lat.

Drukarka łączy się z telefonem za pomocą aplikacji SELPHY Photo Layout, w której można na wiele sposobów edytować swoje zdjęcie. Edycja układu, szerokości ramek, tworzenie kolaży, dodawanie daty, napisów, a nawet filtrów – wszystko w zaledwie kilku kliknięciach. A dodatkowo apka krok po kroku tłumaczy, jak włożyć papier i rolkę do drukarki, a następnie przejść przez cały proces. Dzięki temu jest to jeszcze prostsze i naprawdę trudno się pomylić. A jeśli martwisz się o jakość wydruku, to uspokajam. Kolory są żywe i bardzo dobrze odwzorowane. Obraz pozostaje wyraźny, a szczegóły pozostają widoczne mimo kieszonkowego rozmiaru zdjęć. Porównując jakość zdjęć z Canon SELPHY QX20 do aparatów natychmiastowych, zdecydowanie wolę produkt marki Canon. Zdjęcia mogę robić telefonem lub aparatem, dowolnie je obrobić w dedykowanej lub zewnętrznej aplikacji, a dodatkowo druk nie musi przebywać w ciemności, aby nabrać właściwych kolorów.

Dodatkowo zdjęcia z Canon SELPHY QX20 są bardziej odporne na promieniowanie UV niż te z aparatów natychmiastowych. Nie blakną, nie żółkną, więc sprawdzą się o wiele lepiej nie tylko w domowym albumie, ale przede wszystkim w ramkach wiszących na ścianie lub stojących na blatach. Wydruki od firmy Canon są także o wiele łatwiejsze w komponowaniu albumów i pamiętników. Papier fotograficzny Canon XS-20L jest bowiem samoprzylepny. Nie potrzebujesz więc dodatkowej taśmy czy kleju, aby stworzyć wyjątkową pamiątkę z wakacji w Azji – jak w moim przypadku – ale i z urodzin, wesela czy po prostu ze spotkania z przyjaciółmi lub rodziną. A to właśnie takie spersonalizowane pamiątki zostaną z Wami na zawsze, przywołując wspomnienia i uśmiech na ustach.
Materiał reklamowy
