Prezeska VGP Carla Wentzel
Prezeska VGP Carla Wentzel dla naTemat o walce z chińską konkurencją. Materiały prasowe VGP

Volkswagen Group Polska zamyka rewelacyjne półrocze, ale na horyzoncie widać potężne wyzwania, które bezlitośnie zmieniają branżę motoryzacyjną. O tym, jak tradycyjni giganci odpowiadają na agresywną ofensywę z Chin, dlaczego głośna restrukturyzacja koncernu nie zagraża polskim zakładom oraz co jest dziś prawdziwym kluczem do portfeli kierowców – opowiada nam prezeska zarządu VGP, Carla Wentzel.

REKLAMA

Adam Nowiński, szef MOTO w naTemat.pl: Volkswagen Group Polska zakończył pierwszą połowę roku z fenomenalnym wynikiem i silnym wzrostem sprzedaży. Czy jest pani dumna z tego rezultatu? Czy to zasługa nowych produktów, lepszej polityki cenowej, czy może czegoś zupełnie innego?

Carla Wentzel, prezeska zarządu Volkswagen Group Polska: Przede wszystkim chciałabym powiedzieć, że jestem absolutnie zachwycona i dumna z wyników naszych marek w pierwszej połowie tego roku. Wykonaliśmy naprawdę niesamowitą pracę. Jako Volkswagen Group Polska umocniliśmy naszą pozycję, jesteśmy zdecydowanym liderem rynku. To wspaniałe uczucie. W Polsce zarejestrowano ponad 82 800 naszych pojazdów, zwiększyliśmy przewagę nad naszą najbliższą konkurencją do prawie 26 000 samochodów.

Na ten sukces nie złożyła się jedna konkretna rzecz. Myślę, że po pierwsze, to siła naszego portfolio produktowego. Mamy ogromny przywilej pracy z jednymi z najbardziej zaufanych, najbardziej znanych, globalnych marek na świecie. Możemy oferować naszym klientom wolność wyboru z bardzo szerokiej gamy modeli – niezależnie od tego, czy szukają aut spalinowych, hybrydowych, czy elektrycznych. Mamy tak wspaniałą ofertę, że jestem pewna, iż każdy klient znajdzie u nas samochód, który idealnie odpowiada jego potrzebom.

Po drugie, jesteśmy w trakcie sporej ofensywy produktowej. Prezentujemy w tym roku ponad 20 nowych modeli. Połowa z nich to samochody elektryczne. Przecieramy nowe szlaki, przełamujemy bariery i to absolutnie przyczynia się do naszego sukcesu.

Wspomniała pani o szerokim portfolio i nowych modelach. Jednak sam produkt to nie wszystko. Czego jeszcze dziś oczekują klienci?

Dobre pytanie. Jesteśmy silnie, niezwykle mocno skoncentrowani na potrzebach klienta. Mamy wizję, mamy misję – polegają one na stawianiu klienta w centrum naszych procesów. Staramy się je projektować i udoskonalać je właśnie wokół potrzeb klientów, niezależnie od tego, czy chodzi o oferowanie atrakcyjnych rozwiązań finansowych, czy o naszą bardzo dużą i profesjonalną sieć dealerską i serwisową. Chodzi o budowanie całego ekosystemu mobilności, który spełni każde możliwe oczekiwania.

Kiedy klient do nas przychodzi, kupuje nie tylko samochód. Kupuje zaufanie, pewność, świetny stosunek jakości do ceny oraz długoterminową obsługę i wsparcie ze strony naszej sieci. Uważam, że te wszystkie czynniki składają się na ostateczny wynik. 

Oczywiście muszę dodać do tego nasz zespół w Volkswagen Group Polska – wysoce profesjonalny, bardzo doświadczony i posiadający ogromną wiedzę. Ludzie, którym naprawdę zależy na naszych markach, produktach i wizerunku. Mamy więc doskonałą, zwycięską formułę na budowanie sukcesu na polskim rynku. Jak już powiedziałam, nie mogłabym być z tego bardziej dumna.

Osobiście uważam, że zmiana polityki cenowej, repozycja cen, a także nowe, dobrze wyposażone wersje w przystępnej cenie naprawdę przynoszą efekty. Na przykład Skoda Drive czy Volkswagen Plus to jasna odpowiedź na potrzeby konsumentów. Czy będzie więcej tego typu zmian w ofertach?

Cena samochodu jest oczywiście istotna. Niemniej klienci zwracają uwagę na więcej aspektów. Szukają szeroko pojętego stosunku jakości do ceny, a także transparentności. Myślę, że w tym pędzącym świecie szukają również prostoty. Oczekują doskonałego poziomu wyposażenia, ale nie chcą, żeby oferta była zbyt skomplikowana. Ma być prosto i efektywnie.

Wspomniane modele Drive Skody  czy Plus Volkswagena odniosły sukces, ponieważ wpisują się w oczekiwania klientów: oferują świetny pakiet produktowy i bardzo pożądane funkcje, a wszystko to przy transparentnej i atrakcyjnej cenie. To zwycięska formuła.

A co przed nami? Z całą pewnością mogę odpowiedzieć, że nasza oferta będzie jeszcze lepsza. Chcemy, aby mobilność była dla naszych klientów jeszcze bardziej dostępna. Dotyczy to nie tylko samochodów spalinowych, ale także elektrycznych. To dla nas kwestia kluczowa. 

Do salonów trafia właśnie rodzina elektrycznych samochodów miejskich. Modele takie jak Cupra Raval, Volkswagen ID, Polo, Skoda Epiq czy ID. Cross oferują fenomenalną wartość. Część z nich wkrótce pojawi się na rynku w cenach poniżej 100 tysięcy złotych. To dla nas nowy punkt odniesienia. Samochody znakomicie trafiły w gusta klientów. Zanim jeszcze wyjechały na drogi, w Europie zebraliśmy 70 tysięcy zamówień. Naszym celem jest demokratyzacja elektromobilności, uczynienie tej technologii przystępnej dla bardzo szerokiego grona nabywców. 

Jak oceniłaby pani obecny etap rywalizacji z chińskimi markami motoryzacyjnymi? Pytam o rynek polski, ale też Europę. 

Silna, rosnąca ofensywa chińskich marek to kluczowe wydarzenie w globalnym przemyśle motoryzacyjnym, które musimy brać na poważnie. Jest to też bardzo potężny katalizator dla innych marek, tych bardziej tradycyjnych, aby wprowadzać innowacje, przecierać nowe szlaki, zwiększać tempo i poprawiać swoją efektywność.

Marki chińskie oferują często swoje samochody w niższych cenach, jednak jak już mówiłam, oczekiwania klientów nie ograniczają się wyłącznie do samej ceny zakupu. Należy spojrzeć na całkowite doświadczenie z posiadania auta. Jako Volkswagen Group Polska, doskonale to rozumiemy.

Klienci oczekują też doskonałego wsparcia posprzedażowego, zaawansowanego oprogramowania, bardzo prostej procedury finansowania, długoterminowej niezawodności i wysokiej wartości rezydualnej. To elementy całościowego pakietu. Ponadto połowa sprzedawanych przez nas samochodów jest finansowana przez naszą siostrzaną spółkę z Volkswagen Financial Services, co sprawia, że proces sprzedaży jest niezwykle łatwy i płynny dla klienta. Dzięki temu możemy też oferować bardzo atrakcyjne warunki w postaci niskich miesięcznych rat za leasing czy najem. A dziś dla klientów to właśnie wysokość miesięcznej raty jest częściej ważniejsza od ceny katalogowej. 

Skoro chińska konkurencja stanowi tak potężne wyzwanie, jakie dokładnie kroki zamierzacie podjąć, by obronić swoją pozycję? Poza pakietem finansowania i wsparciem posprzedażowym, co jest Waszym największym wyróżnikiem?

Jak wspomniałam, traktujemy chińską konkurencję bardzo poważnie. Niemniej jesteśmy też pewni siebie. Nie przyjmujemy postawy defensywnej, a kontynuujemy wzmacnianie naszego portfolio, zwiększamy naszą efektywność, rozszerzamy ofertę aut hybrydowych i elektrycznych. Mamy też szereg naprawdę istotnych przewag. Jedną z nich jest to, że działamy w Polsce od wielu lat i posiadamy ugruntowaną pozycję. Cieszymy się ogromnym zaufaniem klientów. Mamy znakomitych dealerów i gęstą sieć serwisową. Tych rzeczy po prostu nie da się szybko i łatwo skopiować.

Od momentu powstania Volkswagen Group Polska, dostarczyliśmy na polski rynek, we współpracy z naszymi dealerami, ponad 1,7 miliona nowych samochodów. W zeszłym roku co czwarty nowy osobowy samochód zarejestrowany w Polsce pochodził z naszej sieci. To wspaniały wynik.

Carla Wentzel

prezeska VGP

Bardzo mocno rozwinęliśmy i dalej rozwijamy sprzedaż aut używanych, ponieważ widzimy, że jest to ważna część rynku, istotny element przychodów naszych dealerów i sposób na dalsze powiększanie bazy klientów. W zeszłym roku udało nam się dostarczyć klientom 40 000 wysokiej jakości samochodów używanych, w tym roku dostarczymy ich jeszcze więcej. Stawiamy na rozwój certyfikowanych programów sprzedaży aut używanych, klienci znajdą tam sprawdzone samochody pod kątem stanu technicznego i historii.

Co więcej, po polskich drogach jeździ 2,3 miliona samochodów Grupy Volkswagen w wieku do 15 lat. Kilkaset tysięcy z nich jest serwisowanych w naszej autoryzowanej sieci warsztatów. Jak wspomniałam, czegoś takiego nie buduje się z dnia na dzień. Daje nam to potężną przewagę konkurencyjną w postaci lojalnej bazy kierowców.

Patrząc dalej w przyszłość, jeśli połączymy innowację, naszą skalę działalności, dbałość o klienta oraz jakość, otrzymamy coś unikalnego. To będzie chronić nas przed konkurencją. Zresztą obecne wyniki potwierdzają, że dobrze sobie radzimy. Klienci ufają naszym markom. Mimo iż chińskie marki osiągnęły w pierwszym półroczu 12,7 procent udziału w rynku, nam udało się wyraźnie zwiększyć sprzedaż i przewagę nad największymi konkurentami.

Jak być może pan wie, pochodzę z Afryki. Chińscy producenci pojawili się na tamtym kontynencie 8 lat temu i mają teraz silną pozycję. W Ameryce Południowej również zdążyli się zadomowić. Musimy więc zaakceptować ich obecność w Europie dziś i w przyszłości, trzeba to traktować jako zmianę dynamiki w tej globalnej branży. Zmiany są ciągłe i postępują coraz szybciej. 

Wspomniała pani, że silną bronią w tej walce jest Wasza sieć dealerska i dostępność części zamiennych. Według danych opanowaliście ten obszar do perfekcji, ale czy na tym polu można spodziewać się jakichś zmian lub inwestycji?

Obsługa posprzedażowa, logistyka oraz sieć dealerska to jedne z naszych atutów. Tworzymy największą sieć dealerską i serwisową w kraju, składającą się z 450 punktów w ponad 200 lokalizacjach. Pod tym względem mamy wspaniały zasięg, a dla klientów to po prostu wygoda w postaci bliskości stacji dealerskiej.

W pierwszych sześciu miesiącach tego roku w sieci naszych autoryzowanych warsztatów zrealizowano 764 000 zleceń serwisowych. To gigantyczna liczba, za którą stoi mnóstwo klientów. Bez względu na to, czy wykonywany jest zwykły przegląd, czy auto wymaga naprawy powypadkowej – zawsze potrzebne są część zamienne. 

Dostępność części jest tutaj absolutnie krytyczna i w tym obszarze mamy unikalną przewagę. Patrząc na nasze operacje logistyczne, w pierwszej połowie tego roku dostarczyliśmy 8,5 miliona części do serwisów. Żeby to lepiej zobrazować - mówimy o 68 tysiącach części dostarczonych do warsztatów każdego roboczego dnia. To robi wrażenie.

Dzięki temu, w obszarze, który tak miło określił pan mianem "perfekcji", możemy zagwarantować absolutną niezawodność. Nasz wskaźnik realizacji dostaw serwisowych wynosi 99 proc., co jest fenomenalnym wynikiem. Jeśli serwis lub klient zamówi część przed godziną 17:00, zostanie ona dostarczona następnego ranka – jeszcze przed godziną 7:30. Niezależnie od lokalizacji w Polsce.

Taki poziom obsługi to wyróżnik na rynku. Bardzo ciężko pracujemy, by części trafiały do klientów tak szybko, jak to możliwe. Aby czas postoju samochodu w serwisie był jak najkrótszy.

Świetnie radzicie sobie z obsługą aut nowych i tych będących w pierwszych latach eksploatacji, a czy dbacie też o potrzeby właścicieli starszych samochodów używanych? Polska jest przecież pełna takich pojazdów.

Oczywiście. Klienci, którzy eksploatują auta przez kolejne lata, są dla nas cały czas tak samo ważni, jak Ci którzy są w procesie zakupu samochodu. Niezależnie od tego, czy klient kupił auto nowe czy używane, czy nadal ma gwarancję, czy już nie – zawsze chcemy pomóc w możliwie najlepszy sposób. 

Oferujemy kilka programów przeznaczonych właśnie dla starszych samochodów. W styczniu tego roku wprowadziliśmy nową ofertę części o nazwie Horum – jest to linia części zamiennych przeznaczona dla samochodów starszych niż 5 lat. To nowość pozwalająca nam konkurować z rynkiem niezależnych zamienników.

Drugą unikalną rzeczą, którą opracowaliśmy specjalnie dla polskiego rynku, jest specjalna linia części o nazwie "Selected", przeznaczona jeszcze starszym pojazdom. Są to jakościowe części w atrakcyjnych cenach. Staramy się w ten sposób kompleksowo obsługiwać wszystkich klientów w naszej sieci.

W przestrzeni posprzedażowej prowadzimy jeszcze jeden interesujący program o nazwie NORA. To skrót od niemieckiej nazwy niezależnych warsztatów. Współpracujemy z 16 tysiącami niezależnych warsztatów w całej Polsce i zaopatrujemy je m.in. właśnie w części Horum, Selected i inne, by docierać do właścicieli starszych aut z częściami wysokiej jakości. Dostarczanie wysokiej klasy części i dajemy klientom spokój ducha, bezpieczeństwo i niezawodność. Bardzo o to dbamy. 

Wracając do pytania, czy w tym obszarze należy spodziewać się rewolucji? Prawdopodobnie nie. Będzie to raczej stabilna ewolucja, dalsze udoskonalanie procesów i oferty. Z pewnością jedną z rzeczy, które będziemy musieli rozważyć w przyszłości, jest rozbudowa naszych magazynów, ponieważ powoli wyczerpujemy przestrzeń potrzebną na realizację tak gigantycznych zamówień. 

Pytając o zmiany, nie sposób nie poruszyć tematu, który wisi w powietrzu. Mam na myśli doniesienia o dużej reorganizacji w ramach całej grupy Volkswagen. Jak to wpłynie na Polskę, na polskich klientów i pracowników grupy w naszym kraju? Pytam, ponieważ Grupa Volkswagen Polska ma znaczący wpływ na polską gospodarkę.

Tak, to prawda, w Polsce funkcjonuje 19 spółek Grupy Volkswagen oraz 2 spółki joint venture, zatrudniające łącznie ponad 22 tysiące osób. Dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy osób znajduje zatrudnienie w sieci dealerskiej oraz u poddostawców zakładów produkcyjnych. Jesteśmy największym dystrybutorem nowych samochodów, w zeszłym roku zarejestrowano 170 tysięcy samochodów Grupy Volkswagen, z czego 165 tysięcy dostarczyła spółka, którą mam zaszczyt kierować – Volkswagen Group Polska.

To 660 aut dostarczonych klientom każdego roboczego dnia. Równolegle, Volkswagen Poznań jest największym producentem samochodów. W 2025 roku bramy zakładów opuściło 236 tysięcy pojazdów, które trafiły na rynki całego świata. Grupa Volkswagen produkuje w Polsce również miliony części i komponentów każdego roku. Odlewnia Volkswagen Poznań wyprodukowała w 2025 roku blisko 4,8 miliona komponentów, a zakłady Volkswagen Motor Polska w Polkowicach 620 tysięcy silników.

I co ważne, w Polsce prowadzimy biznes i tutaj odprowadzamy podatki. Za 2024 rok odprowadziliśmy do budżetu Państwa jako Grupa 743 miliony zł podatku CIT. Spółka Volkswagen Group Polska z kwotą 264 milionów zł okazała się, wg. zestawienia ministerstwa finansów, największym płatnikiem CIT w branży motoryzacyjnej. Aby lepiej zobrazować tę wartość, to ponad milion zł podatku każdego roboczego dnia. 

Odnosząc się do transformacji, którą przechodzi Grupa Volkswagen, zacznijmy od oddzielenia doniesień medialnych i sensacyjnych nagłówków od faktów. Spójrzmy też na szerszy obraz. Już wspominaliśmy, że przemysł motoryzacyjny przechodzi obecnie przez największą transformację, jaką kiedykolwiek widzieliśmy. 

Tempo tych zmian jest wręcz niewiarygodne. Wynika z mnóstwa różnych czynników. Warunki rynkowe zmieniły się dramatycznie, choćby przez politykę celną Stanów Zjednoczonych, konflikt w Zatoce Perskiej, utrzymujący się mniejszy popyt na nowe samochody w Europie od czasu pandemii, czy tez przepisy prawne i regulacje wprowadzane przez Unię Europejską. Mówiliśmy też o chińskiej konkurencji. Nie będę szczegółowo odnosić się do każdego z tych punktów, ale jedno jest pewne: wpływają one bezlitośnie na całą naszą branżę.

Carla Wentzel

prezeska VGP

Najbardziej rozsądną rzeczą, jaką można zrobić, pracując w tak zmiennym środowisku, to mądrze przygotować się na przyszłość. Grupa Volkswagen przygotowała i wdraża plan transformacji w odpowiedzi na to co dzieje się na rynku i na to co czeka branżę w kolejnych altach.

Musimy zmierzyć się z rzeczywistością, jeśli chcemy pozostać zdolni do skutecznej konkurencji w nowym świecie. Nasz cel jest bardzo klarowny: musimy stać się bardziej konkurencyjni. Musimy mieć pewność, że utrzymamy się na rynku w dłuższej perspektywie, musimy być bardziej wydajni operacyjnie. Musimy zachować zdolność do ciągłych inwestycji w nowe technologie i zadbać o utrzymanie lojalności naszych klientów.

W jaki sposób ten globalny plan zmian i optymalizacji wpłynie na naszą krajową rzeczywistość biznesową w ramach grupy?

Jak wspomniałam, Polska jest i pozostanie bardzo ważnym rynkiem dla Grupy Volkswagen. Jesteśmy rynkiem rosnącym – a trzeba pamiętać, że nie wszystkie rynki w Europie mogą pochwalić się wzrostem, co ma olbrzymie znaczenie. Ponadto mamy tutaj niezwykle rozbudowaną infrastrukturę i głęboko zakorzenioną obecność biznesową. Zwiększamy naszą sprzedaż, mimo agresywnej konkurencji.

Volkswagen inwestuje też w rozbudowę zakładów produkcyjnych. W listopadzie ubiegłego roku wzięłam udział w uroczystości wmurowania kamienia węgielnego, która zapoczątkowała wartą 1,5 miliarda złotych rozbudowę i modernizację fabryki w Wrześni, przygotowując ją do produkcji nowego modelu - w pełni elektrycznego Volkswagen Craftera kolejnej generacji. Umiejętność eksportowania aut na cały świat bezpośrednio z Polski to dla nas atut w pełni warty zainwestowanych pieniędzy.

W globalnym rozrachunku Polska pozostaje ważna, jesteśmy wydajni i niezwykle produktywni. Volkswagen Poznań ma na swoim koncie rewelacyjne wskaźniki jakości produkcyjnej – jedne z najlepszych na świecie. 

Wróćmy do oferty i samochodów. Co przyniesie nam druga połowa tego roku oraz przyszły rok?

Jest jeszcze nieco za wcześnie, aby mówić o przyszłorocznych premierach, ale z całą pewnością mogę powiedzieć, że będzie to ekscytujący czas. Jestem o tym w pełni przekonana. Będziemy konsekwentnie realizować naszą ofensywę produktową, która jest jednym z głównych filarów naszego dzisiejszego sukcesu. Oczywiście bardzo silny nacisk utrzymamy na kwestię elektryfikacji.

Więcej mogę powiedzieć o premierach tego roku. Wspomniałam już o rodzinie miejskich elektryków dostępnych od 99 900 zł. Ale to nie jedyne elektryczne nowości. Niedawno zaprezentowany został też duży SUV - Skoda Peaq, który pozwoli marce wejść w zupełnie nowy dla niej segment rynku. Auto zadebiutuje w salonach na początku przyszłego roku. Niebawem pokażemy także następcę modelu ID.4, o którym muszę przyznać, że jest to naprawdę rewelacyjnie wyglądający samochód. Audi zaprezentuje wkrótce nowy kompaktowy model A2 e-tron. 

Jestem przekonana, że elektromobilność musi stać się bardziej powszechna i przystępna. Rozumiem doskonale, że Polska jest rynkiem, na którym tempo wchodzenia w ten segment jest nieco wolniejsze, ale musimy pełnić tu rolę adwokata zmiany. 

Zależy nam na tym, by samochody elektryczne stały się opcją dostępną nie tylko dla wąskiej grupy entuzjastów czy wczesnych nabywców nowinek technologicznych, ale przede wszystkim dla zwykłych rodzin, szerokiego grona klientów rynkowych i oczywiście większych flot. 

Oczywiście nie skupiamy się wyłącznie na autach w pełni elektrycznych. Będziemy także rozszerzać gamę samochodów spalinowych i hybryd typu plug-in. Ten segment istotnie rośnie na polskim rynku. Gorącą premierą było wejście na rynek iście sportowego Audi RS5. Samochody te właśnie wyjechały na drogi. Warto wspomnieć też, że odświeżyliśmy modele marki Volkswagen Samochody Dostawcze, co jest ważne dla wielu przedsiębiorców. 

Na zakończenie i w ramach pewnego podsumowania chciałabym powiedzieć jasno: nasi klienci w Polsce potrzebują dostępu do zaawansowanej, nowoczesnej i przystępnej mobilności. Jako Volkswagen Group Polska oferujemy ją dziś i będziemy oferować w nadchodzących latach.