Volkswagen Golf i T-Roc
Dwa nowe Volkswageny z wyjątkowymi silnikami wchodzą do Polski Materiały prasowe Volkswagen

Niemcy w końcu podjęli słuszną decyzję. Nowy Volkswagen Golf Hybrid oraz Volkswagen T-Roc Hybrid oficjalnie wjeżdżają na rynek, czyli w końcu mamy klasyczną hybrydę pod maską z logo z Wolfsburga. Prześwietliłem specyfikację, sprawdziłem wyliczenia spalania i znam już oficjalne cenniki.

REKLAMA

Przez lata Volkswagen dość konsekwentnie budował swoją gamę napędową w oparciu o dwa filary: z jednej strony miękkie hybrydy eTSI, z drugiej hybrydy plug-in z wtyczką i coraz większymi bateriami.

Za każdym razem, gdy testowałem auta z Wolfsburga i staliście ze mną w warszawskich korkach, zadawaliście w komentarzach to samo pytanie: "A gdzie jest klasyczna hybryda bez ładowania?". No to macie!

Koniec z szukaniem wtyczki. Jak działa klasyczny napęd full hybrid?

Sercem całego układu w nowym Golfie i T-Rocu jest znana i lubiana jednostka benzynowa 1.5 TSI evo2, którą sparowano z generatorem oraz silnikiem elektrycznym. Całość generuje moc systemową wynoszącą 170 KM oraz 309 Nm momentu obrotowego.

Bateria ma tu pojemność 1,6 kWh (brutto) i została sprytnie schowana pod podłogą w tylnej części nadwozia, dzięki czemu nie zabiera nam cennej przestrzeni w bagażniku.

Volkswagen Golf i T-Roc

Najważniejsza wiadomość? Tego auta nie podłączacie do gniazdka. Hybrydowy układ napędowy sam dba o to, by odzyskiwać energię z hamowania (rekuperacja) oraz doładowywać akumulator za pomocą silnika spalinowego. To idealne rozwiązanie dla każdego, kto mieszka w bloku i nie ma pod nos podciągniętej ładowarki.

Jak to się przekłada na praktykę? Z oficjalnych pomiarów wynika, że Golf z nowym napędem hybrydowym ma zużywać w cyklu mieszanym od 10 do 15 proc. mniej paliwa niż dotychczasowa, 150-konna wersja 1.5 eTSI.

Volkswagen Golf i T-Roc

Prawdziwy nokaut następuje jednak w ruchu miejskim. Tam spalanie w mieście spada nawet o 35 procent! To potężna różnica, którą od razu poczujecie w portfelu przy dystrybutorze.

Co ważne, oszczędność nie oznacza tu zamulania na lewym pasie. Auto zbiera się fantastycznie, bo przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi zaledwie 7,5 sekundy.

Mamy trzy tryby pracy. A jak wygląda cena?

Mózg komputera pokładowego stale analizuje, jak jedziemy i sam przełącza samochód między trzema trybami:

  • Tryb w pełni elektryczny: przy manewrowaniu na parkingach i powolnej jazdzie w korku silnik spalinowy po prostu śpi. Jest cicho i bezemisyjnie.
  • Napęd szeregowy: silnik elektryczny napędza koła, a benzynówka pracuje cicho w optymalnym zakresie obrotów, napędzając generator i produkując prąd.
  • Napęd równoległy: włącza się powyżej ok. 60 km/h, na trasie i autostradzie. Tu pierwsze skrzypce gra benzynowy silnik 1.5 TSI, a elektryk wspomaga go "strzałem" dodatkowego momentu obrotowego przy wyprzedzaniu.
  • Dodatkowo jako kierowcy dostajemy do dyspozycji trzy profile jazdy: Eco (ogranicza moc do 70 proc. dla maksymalnego oszczędzania paliwa), Comfort oraz Sport, w którym pełna moc spalinowo-elektrycznego дуetu jest dostępna niemal natychmiast po wciśnięciu gazu.

    Volkswagen Golf i T-Roc

    Na klapie bagażnika nowe odmiany rozpoznacie po dyskretnym napisie "Hybrid". Auto pozycjonowane jest idealnie pomiędzy miękką hybrydą eTSI a droższymi wariantami plug-in (eHybrid i GTE). W salonach ruszyła już przedsprzedaż mocniejszego, 170-konnego wariantu.

    Volkswagen Golf i T-Roc

    Jak wygląda cena Volkswagena Golfa Hybrid?

  • Wersja Style – od 159 190 zł
  • Wersja R-Line – od 160 390 zł
  • Wersja R-Line Plus – od 161 190 zł
  • Jeśli wolicie wyższą pozycję za kierownicą i popularnego SUV-a, cena Volkswagena T-Roc Hybrid kształtuje się następująco:

  • Wersja Style – od 165 790 zł
  • Wersja R-Line – od 171 190 zł
  • Moim zdaniem Volkswagen wykonał ruch, na który rynek czekał od dawna. Dołączenie klasycznej, mocnej hybrydy do bestsellerów marki to dobry kierunek.