
Na lipcowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej po raz czwarty z rzędu utrzymała stopę referencyjną na poziomie 3,75%. Po serii obniżek z 2025 roku koszt pieniądza od wiosny praktycznie stoi w miejscu. Kiedy oddaliło się ryzyko podwyżek, kredytobiorcy znów mają nadzieję na to, że stopy zostaną obniżone. Kiedy więc raty mogą znów zacząć spadać?
Dlaczego stopy stanęły w miejscu?
Cofnijmy się o rok. Od wiosny 2025 do marca 2026 RPP prowadziła cykl obniżek, który sprowadził stopę referencyjną z okolic 5,75% do 3,75%, czyli o blisko dwa punkty procentowe. Od marcowego cięcia Rada jednak nie ruszyła stóp i konsekwentnie realizuje strategię „poczekamy, zobaczymy".
Co prawda w czerwcu inflacja znalazła się dokładnie w celu NBP, czyli wyniosła 2,5%, to wciąż jest ryzyko związane z cenami energii i napięciami na Bliskim Wschodzie. A to może znów ją podnieść.
Czy stopy jeszcze spadną w tym roku?
Scenariuszem bazowym części analityków, m.in. banku Pekao, jest stabilizacja stóp co najmniej do końca 2026 roku. Na początku lipca prezes NBP Adam Glapiński nie wykluczył wprawdzie wrześniowej obniżki o 25 punktów bazowych, jeśli sytuacja pozostanie stabilna, ale w ostatecznie szybko się zmieniła. Ceny ropy Brent znów przebiły 90 dolarów za baryłkę, co oznacza droższe paliwa i większą presję inflacyjną. Dlatego członek RPP Ludwik Kotecki studzi oczekiwania: jego zdaniem deklaracje o wrześniowym cięciu są dziś pochopne, bo niepewność jest duża, a Rada decyduje na podstawie napływających danych, szczególnie że są wyjątkowo zmienne.
W Kredytowym Poradniku uczulamy więc klientów, by nie budować budżetu na założeniu, że raty „na pewno" będą dalej spadać albo nigdy nie wzrosną. Cykl monetarny potrafi się odwrócić szybciej, niż się wydaje — pokazała to niedawno strefa euro, gdzie po prawie trzech latach przerwy Europejski Bank Centralny znów podniósł stopy.
Co to znaczy dla rat kredytów hipotecznych?
Pamiętajmy, że raty kredytów o oprocentowaniu zmiennym pośrednio zależą od stóp procentowych, a bezpośrednio od zmian stawki WIBOR.
Obecnie WIBOR 3M to ok. 3,80%, a WIBOR 6M jest niewiele wyższy. Jeszcze niedawno stawka półroczna bywała niższa od trzymiesięcznej, bo rynek wyceniał kolejne cięcia. Dziś jest na odwrót: skoro WIBOR 6M jest wyższy, rynek nie zakłada już szybkich obniżek, a raczej stabilizację stóp w dłuższym horyzoncie.
Warto wiedzieć, że te zmiany wpływają na raty kredytów hipotecznych z opóźnieniem: przy WIBOR 3M oprocentowanie aktualizuje się co trzy miesiące, a przy 6M — co pół roku. Zmiany w harmonogramie pojawią się więc dopiero wtedy, gdy bank, w którym mamy kredyt, dostosuje warunki do nowych stawek.
Dobry czas na refinansowanie
Dla osób, które już spłacają kredyt hipoteczny, ostatnie miesiące działają na korzyść. Stopy są dziś wyraźnie niższe niż w latach 2022–2023, więc na rynku dostępne są tańsze oferty. Właśnie teraz, gdy koszt pieniądza się ustabilizował, ale wciąż jest niski,warto sprawdzić opłacalność refinansowania, czyli przeniesienia kredytu do innego banku na lepszych warunkach.
Na tym etapie warto spotkać się z ekspertem kredytowym, który policzy ratę w kilku scenariuszach, zestawi obecny kredyt z aktualnie najlepszymi ofertami i wskaże realne oszczędności po odjęciu kosztów całej operacji. Kredyt działa bowiem najlepiej wtedy, gdy jest dopasowany do bieżącej sytuacji rynkowej, a nie do warunków sprzed kilku lat.
MATERIAŁ PARTNERA