USA szpieguje UE. Powrót do czasów Zimnej Wojny?

Według informacji ujawnionych przez Edwarda Snowdena amerykański wywiad szpiegował tajne wiadomości handlowe państw Unii Europejskiej
Według informacji ujawnionych przez Edwarda Snowdena amerykański wywiad szpiegował tajne wiadomości handlowe państw Unii Europejskiej Fot. Shutterstock
Kryzys na linii UE – USA. Wspólny pakt handlowy zagrożony. Nowa Zimna Wojna. To tylko niektóre z komentarzy po ujawnieniu faktu, że Stany Zjednoczone szpiegują państwa Unii Europejskiej, a pomagają im w tym Brytyjczycy. Niemiecki „Der Spiegel” i brytyjski „The Guardian” publikują informacje na temat praktyk amerykańskiej agencji wywiadowczej. Podsumowujemy to, co do tej pory wiadomo.


Macki amerykańskiego wywiadu sięgnęły dalej, niż ktokolwiek mógłby się tego spodziewać. Urząd Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych (US National Security Agency – NSA) miał wyłapywać potencjalnych terrorystów, ekstremistów i przestępców, tymczasem szpiegował europejskie tajemnice handlowe. Zainstalowano różnego rodzaju narzędzia służące do pozyskiwania informacji. W unijnej placówce w Waszyngtonie odkryto aparaturę szpiegowską zamontowaną na faksie. Informacje ujawnili niemieccy i brytyjscy dziennikarze w oparciu o dokumenty, które dostali od Edwarda Snowdena, byłego eksperta CIA. Zagrożone są negocjacje pomiędzy Unią a USA w sprawie nowego paktu handlowego.

"Der Spiegel" pisze o podsłuchiwaniu
Dziennikarze niemieckiego czasopisma „Der Spiegel” dotarli do części materiałów ujawnionych przez Snowdena. Okazuje się, że amerykański wywiad nie tylko szpiegował obywateli państw europejskich, ale także namierzył budynki przedstawicielstwa Unii Europejskiej. Szpiedzy atakowali misje dyplomatyczne Unii Europejskiej w Waszyngtonie oraz przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. „Super tajny” dokument z 2010 roku przedstawia, jakie metody były stosowane przez amerykańskich agentów.

Szpiedzy nie tylko zamontowali podsłuchy w tych budynkach, ale także infiltrowali umieszczone tam urządzenia elektroniczne. Dzięki temu Amerykanie mogli nie tylko słuchać rozmów przedstawicieli Unii, ale także mieli dostęp do ich e-maili i dokumentów przechowywanych na komputerach.


Dane od Snowdena rzucają także światło na inne sprawy. Okazuje się, że amerykańskie służby wywiadowcze prowadziły operacje namierzające unijne urzędy w Brukseli. Pięć lat temu eksperci ds. kontrwywiadu odkryli kilka nieodebranych połączeń, które miały na celu włamanie się do systemu telefonicznego budynku Justus Lipsius, gdzie mieszczą się Rada Ministrów Unii Europejskiej oraz Rada Europy. Podejrzewano, że za tymi atakami stali agenci NSA, gdyż ślady prowadziły do budynku NATO.


Niemieccy dziennikarze wspominali także o tym, że brytyjska agencja wywiadowcza GCHQ od kilku lat podsłuchiwała obywateli niemieckich. Co miesiąc Brytyjczycy i amerykańskie NSA miało dostęp do pół miliarda rozmów telefonicznych, smsów oraz e-maili Niemców. Agenci GCHQ przekazywali dane Amerykanom na podstawie umowy o współpracy wywiadowczej z 1955 roku.

Po ujawnieniu informacji o działaniach obcych wywiadów niemiecka minister sprawiedliwości wezwała Amerykanów do wyjaśnienia tej sprawy. – Jeśli to, co media mówią jest prawdą, to przypominają to działania stosowane wobec wrogów w czasach Zimnej Wojny. To trudne do wyobrażenia, że nasi amerykańscy przyjaciele traktują nas Europejczyków jak wrogów – powiedziała Sabine Leutheusser-Schnarrenberger na łamach dziennika „Bild”. Do tego niemiecka prokuratura zamierza wszcząć śledztwo ws. działań wywiadowczych Brytyjczyków i Amerykanów.

Tymczasem Brytyjski dziennik „The Guardian” dotarł do informacji o tym, jak amerykański wywiad inwigilował 38 placówek Unii Europejskiej oraz jej państw członkowskich. Jeden z dokumentów nazywa je „celami” wywiadowczymi. Na liście są m.in. ambasady Francji, Grecji i Włoch. Dokument, o którym wspominają Brytyjczycy nic nie mówi o szpiegowaniu Niemców czy Wielkiej Brytanii.

"The Guardian" ujawnia metody szpiegowania


Jedną z metod stosowanych przez Amerykanów nazywa się Dropmire, który według dokumentu z 2007 jest „zamontowany na Crypotofaxie unijnej Ambasady w (Waszyngtonie) DC”. Mowa tu prawdopodobnie o urządzeniu, które zostało zainstalowane w faksie jednej z placówek. Raporty NSA piszą, że z tego aparatu wysyłano informacje do ministrów spraw zagranicznych państw unijnych. Głównym celem inwigilacji, było zbieranie informacji na temat sporów pomiędzy różnymi krajami członkowskimi.

Wszystkie te przecieki wychodzą na jaw w przededniu rozpoczęcia negocjacji pomiędzy państwami Unii Europejskiej a rządem Stanów Zjednoczonych w sprawie podpisania nowego paktu handlowego. Jego wartość wynosi kilkaset miliardów euro. Działania amerykańskiego wywiadu mocno zagrażają stosunkom transatlantyckim.

– Jestem głęboko zmartwiony i zaszokowany informacją o tym, że Amerykańskie władze szpiegowały unijne placówki. Jeśli doniesienia okażą się prawdziwe, to poważnie zaszkodzą europejsko-amerykańskim stosunkom. W imieniu PE żądam od władz USA wyjaśnień. Muszą się odnieść do tych oskarżeń – oświadczył szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz. Również rzecznik Komisji Europejskiej wydał oświadczenie, z którego wynika, że skontaktowano się w tej sprawie z władzami amerykańskimi. Rząd USA został skonfrontowany z doniesieniami prasowymi. Obecnie sprawdza się wiarygodność informacji, które zostały ujawnione.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele innych europejskich państw, które były celem amerykańskich działań wywiadowczych. Jedynie brytyjski Eurodeputowany Robert Madelin stwierdził, że nie ma się czego obawiać. "Europejscy negocjatorzy handlowi zawsze pracują tak, jakby byli na podsłuchu".

Dziennikarze „Guardiana” mówią, że przedstawiane przez nich dokumenty zostały im podrzucone. Nie wiadomo zaś, jakimi materiałami dysponuje „Der Spiegel”. To dlatego, że jedynie je cytuje. Niemieccy dziennikarze także nie informują o tym, jak weszli w ich posiadanie. Wiele śladów prowadzi do jednej z autorek tekstu o działaniach NSA, Laury Poitras. Utytułowana dokumentalistka nie tak dawno temu przeprowadzała w Hong Kongu wywiad z Snowdenem.

Tymczasem pewne informacje umieszczone na stronie Guardiana zostały zablokowane w USA, ponieważ zagroziły wojskowym serwerom. Pojawienie się w sieci informacji sklasyfikowanych, jako tajne mogłoby doprowadzić do załamania systemu strzegącego tajne wiadomości. Departament Bezpieczeństwa USA wytłumaczył swoim żołnierzom, że robią to ze „względów higienicznych”.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Jak mu tak wróżka powie, to zwolni pół firmy. Po 15 latach ujawnia kulisy pracy wróżenia w telewizji
MamaDu 0 0"Moja córka żyła 70 minut". Gest mamy po śmierci dziecka poruszył ludzi na całym świecie
POLECAMY 0 0Nie zawsze musisz być wśród ludzi. Te rzeczy powinieneś zrobić sam przynajmniej raz w życiu
0 0Technika sprzed 5 tys. lat pomoże ci popełnić mniej błędów. Mnisi mieli rację
dad:HERO 0 0Polecamy pięć hitów z Nefliksa i HBO Go do obejrzenia z dziećmi w ten weekend
0 0Wybrano najlepsze seriale dekady. O połowie pewnie nawet nie słyszałeś!