Jacob Elordi w filmie "Gwiazdozbiór psa"
"Gwiazdozbiór psa" Ridleya Scotta został obrzucony "zgniłymi pomidorami" w agregatorze Rotten Tomatoes Fot. materiał prasowy

"Gwiazdozbiór psa" w reżyserii Ridleya Scotta został zmiażdżony przez krytyków. Niektórzy z nich twierdzą, że nowy postapokaliptyczny film ma uświadamiać widzom, jak nisko upadł twórca "Obcego – ósmego pasażer Nostromo" i "Łowcy androidów". Produkcja z Jacobem Elordim zbiera gorsze oceny od "Napoleona" i "Gladiatora 2", a to wiele o niej mówi.

REKLAMA

W oczach krytyków filmowych Ridley Scott z roku na rok gaśnie jako filmowiec. "Napoleon" z 2023 roku pokazał, że nie interesują go badania historyków. – Mam problem z nimi. Pytam ich: Przepraszam, ale byliście tam? Nie? No to się k***a zamknijcie – powiedział reżyser w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "The Times", tuż przed premierą dramatu historycznego z Joaquinem Phoenixem.

Następne dzieło niegdyś wybitnego filmowca – "Gladiator 2" – cieszyło się nieco lepszymi ocenami niż "biografia" Napoleona Bonapartego, aczkolwiek rodziło pytania o sens kontynuacji historii Maximusa, a raczej jego syna Luciusa. Najnowszy film Ridleya Scotta "Gwiazdozbiór psa" na kanwie powieści Petera Hellera został zjedzony przez recenzentów jeszcze bardziej niż jego dwa poprzednie tytuły.

"Gwiazdozbiór psa" Ridleya Scotta ze "zgniłym pomidorem" na Rotten Tomatoes. Co poszło nie tak?

– Często wyprzedzałem swoje czasy, a jeśli wyprzedzasz epokę, jesteś influencerem. Nie jestem zatem filmowcem, jestem influencerem – tak mówił o sobie Ridley Scott w rozmowie z "The Times" podczas kinowego debiutu "Gwiazdozbioru psa", który miał potencjał, by stać się postapokaliptycznym widowiskiem na miarę "Drogi" Johna Hillcoata i "Mad Maxa: Na drodze gniewu" George'a Millera, ale ostatecznie został obrzucony "zgniłymi pomidorami" w agregatorze Rotten Tomatoes. Na podstawie ocen 97 dziennikarzy thriller science fiction zdobył jedynie 38 proc. pozytywnych recenzji.

"Najwyraźniej potrzeba więcej wysiłku, żeby zrobić nudny postapokaliptyczny film akcji o przetrwaniu niż dobry. Jeśli tak jest, to Ridley Scott musiał pracować po godzinach" – napisał Robert Daniels z portalu RogerEbert.com.

Dalsza część artykułu poniżej.

W opiniach krytyków powtarzają się słowa o przytłaczającej wręcz bezczynności głównych bohaterów, w których wcielili się Jacob Elordi ("Frankenstein"), Josh Brolin ("To nie jest kraj dla starych ludzi") i Margaret Qualley ("Substancja"). Zdaniem wielu dziennikarzy gra aktorska tej trójki nie była w stanie utrzymać filmu na powierzchni. – Elordi i Qualley to dwa najlepsze elementy tej pięknie sfilmowanej i dobrze zrealizowanej, ale zadziwiająco mało angażującej historii – ocenił Cary Darling na łamach "The Houston Chronicle".

"88-letni Scott filmuje akcję z energią, której filmowcy o połowę młodsi od niego z trudem dorównują, i zgromadził godną pozazdroszczenia, utalentowaną obsadę. Problemem jest raczej to, że narracja nie dorównuje jego determinacji, która jest pogrążona w tym samym odrętwieniu co postaci na ekranie" – czytamy w tekście Helen O'Hary z brytyjskiego magazynu "Empire". "Wygląda na to, że Ridley Scott znajduje się w schyłkowym okresie swojej kariery" – skwitował James Profetto z kanału Reel James na YouTube.

Dalsza część artykułu poniżej.

QUIZ: Czy rozpoznasz film sci-fi po kadrze?

logo
Quiz

1 / 11 Z jakiego filmu pochodzi ten kadr?

Fot. materiał prasowy

O czym jest fabuła "Gwiazdozbioru psa"? Minęła prawie dekada, odkąd przez świat przetoczyła się pandemia grypy, która niemalże unicestwiła całą ludzkość. W "poprzednim życiu" Hig był pilotem, a dni mijały mu szczęśliwie u boku żony. Niestety jego ukochana została porwana przez śmiertelną falę. Teraz mężczyzna zamieszkuje opustoszały hangar lotniczy w Kolorado, gdzie towarzyszą mu jego wiernym pies Jasper i trzymający się na uboczu rewolwerowiec Bruce Bangley. Po niespodziewanej tragedii Hig postanawia zbadać tajemniczy sygnał radiowy, który odsłoni przed nim prawdę o tym, co z resztą ocalałych zrobił wirus.

Polska premiera filmu "Gwiazdozbiór psa" w reżyserii Ridleya Scotta odbędzie się 28 sierpnia. Zanim ruszycie po bilety, warto sprawdzić, ile kosztuje wyjście do kina.