George R.R. Martin i serial "Szepty mroku"
George R.R. Martin wyprodukował serial kryminalny z oceną 100 proc. na Rotten Tomatoes Fot. materiał prasowy; Shutterstock. Montaż: naTemat

George R.R. Martin pomógł zrealizować bardzo niedoceniony serial kryminalny. Wyobraźcie sobie mroczne zagadki w Nowym Meksyku i kraju Nawahów, przyprawione najlepszymi elementami neowesternu i wierzeniami rdzennych Amerykanów. Krytycy przyznali wszystkim czterem sezonom pełne 100 proc. na Rotten Tomatoes. Wciągający kryminał nareszcie jest dostępny w Polsce.

REKLAMA

Fani mówią (pół żartem, pół serio), że autor "Gry o tron" robi wszystko, byle nie pisać szóstej powieści sagi fantasy "Pieśń lodu i ognia" – nie bez powodu krąży po internecie pytanie, dlaczego George R.R. Martin nie kończy "Wichrów zimy". Niedawno pisarz, bez którego nie mielibyśmy seriali "Gra o tron", "Ród smoka" i "Rycerz Siedmiu Królestw", wrócił po miesiącach ciszy, zamieszczając na Not a Blog wpis poświęcony swojemu stanowi zdrowia i stracie przyjaciół.

George R.R. Martin zajmuje się nie tylko pisaniem książek fantasy i science fiction. W 2022 roku pomógł Hidetace Miyazakiemu, twórcy Dark Soulsów, stworzyć mitologię świata rewelacyjnej gry Elden Ring. W jego portfolio znajdziemy też m.in. rolę producenta wykonawczego wyjątkowo niedocenionego serialu kryminalnego, który w amerykańskiej telewizji zadebiutował w 2022 roku.

"Szepty mroku" mają 100 proc. na Rotten Tomatoes. George R.R. Martin je wyprodukował

Akcja neowesternu "Szepty mroku" (oryg. "Dark Winds") zabiera widzów do lat 70. XX wieku, w okolice pustynnej Monument Valley i na tereny stanu Nowy Meksyk. Porucznik Joe Leaphorn z policji plemiennej (organu chroniącego rezerwaty tubylczych ludów Ameryki) prowadzi śledztwa, które – choć na pierwszy rzut oka nie wydają się ze sobą powiązane – jego zdaniem prowadzą do jakiejś grubszej sprawy. Praca detektywistyczna wymaga od niego zmierzenia się z własnymi demonami przeszłości, a także wierzeniami, w których wychował się w kraju Nawahów.

Serial stworzony przez Grahama Rolanda – scenarzystę "Skazanego na śmierć", "Fringe: Na granicy światów" i nadchodzącej adaptacji "Neuromancera" Apple TV – jest mieszanką klasycznego kryminału z noir thrillerem i szczyptą zjawisk paranormalnych. W roli głównej wystąpił Zahn McClarnon, gwiazdor "Bone Tomahawk" oraz "Rdzennych i wściekłych". W obsadzie produkcji, która doczekała się czterech sezonów, znaleźli się również: Jessica Matten ("Frontier"), A. Martinez ("Santa Barbara"), Jenna Elfman ("Zakazany owoc") i Bruce Greenwood ("Podwójne zagrożenie").

Dalsza część artykułu poniżej.

"Szepty mroku" z szacunkiem traktują tradycje rdzennych Amerykanów, których kultura znajduje się na pierwszym planie serialu. Adaptacja detektywistycznej serii książek "Leaphorn & Chee" Tony'ego Hillermana może pochwalić się wachlarzem postaci z krwi i kości, scenariuszem pełnym niewysłowionego napięcia i klimatycznymi scenariami południowo-wschodnich Stanów Zjednoczonych. Polacy obejrzą ją na platformie CANAL+.

W agregatorze Rotten Tomatoes każda z odsłon "Szeptów mroku", którego producentem wykonawczym – oprócz George'a R.R. Martina – był Robert Redford ("Wszyscy ludzie prezydenta"), zebrała 100 proc. pozytywnych recenzji.

Dalsza część artykułu poniżej.

QUIZ: Czy rozpoznasz zagraniczny serial kryminalny po kadrze?

logo
Quiz

1 / 15 Co to za serial?

Fot. materiał prasowy

"'Szepty mroku' mogą wydawać się podobne do innych seriali kryminalnych, ale to coś więcej. Dzięki dobrze napisanym i wyrazistym postaciom, a także żywej i spójnej fabule, trudno będzie czekać tydzień na każdy kolejny odcinek" – napisała Kristen Lopez z portalu IndieWire. "Wciągający, wspaniale sfilmowany i napędzany znakomitymi występami" – dodała Judy Berman na łamach amerykańskiego tygodnika "Time".

George R.R. Martin poleca seriale Netflixa i Apple TV

Twórca uniwersum Westeros często oddaje się rozmowom o popkulturze. Dwa lata temu chwalił autorów animacji "Niebieskooki samuraj" Netflixa, która niebawem otrzyma drugi sezon, a w ubiegłym roku poświęcił wpis na swoim blogu bardzo nietypowej produkcji sci-fi od Apple TV. "Historie o Mordbocie są zawsze świetną zabawą. Serial oddał im sprawiedliwość. Nie mogę się doczekać kolejnego sezonu" – napisał krótko o serialu "Pamiętniki Mordbota".