bohaterka serialu Rezerwat: zbliżenie na twarz kobiety
"Rezerwat" to nietypowe nordic noir z Danii Fot. Netflix

W powietrzu coraz bardziej czuć jesień, a to oznacza jedno: sezon na skandynawskie kryminały. Jeśli macie ochotę na mocne nordic noir, które wymyka się schematom, Netflix ma dla was propozycję nie do odrzucenia. Będzie mocno, zaskakująco i boleśnie.

REKLAMA

Skandynawskie seriale kryminalne są dosłownie uwielbiane. Przyciągają widzów z całego świata mrocznym klimatem, zawiłą intrygą, zaskakującymi zwrotami akcji i surowymi krajobrazami Północy. Nordic noir od lat uchodzi za kryminalną markę, którą inne kraje próbują kopiować – z gorszym lub lepszym skutkiem. Jeśli znacie już wszystkie najpopularniejsze tytuły, warto sięgnąć po te, które w Polsce są mniej znane, jak chociażby szwedzko-francuskie "Midnight Sun".

"Rezerwat" to skandynawski serial kryminalny, który bezlitośnie obnaża współczesny świat

Do tej drugiej grupy zalicza się też duński "Rezerwat", który w ubiegłym roku był hitem Netfliksa, ale dziś pozostaje już nieco zapomniany. A szkoda, bo to naprawdę solidny tytuł, choć nietypowy – nie dzieje się jedynie w środowisku policyjnym i nie ma obowiązkowego damsko-męskiego duetu śledczych.

Akcja toczy się w jednej z najbardziej luksusowych dzielnic Kopenhagi. Gdy młoda filipińska au pair Ruby nagle znika bez śladu, Cecilie, mieszkająca w domu obok, zaczyna podejrzewać, że coś jest nie tak. Do prowadzonego przez nią na własną rękę śledztwa dołączają zatrudniona przez nią opiekunka Angel oraz początkująca, ale ambitna policjantka Aicha. Razem bohaterki odkrywają kolejne tajemnice "idealnej" społeczności bogaczy, która okazuje się gnić od środka.

"Rezerwat" nie unika społecznych tematów – palących, choć niewygodnych. Obnaża klasizm, rasizm i uprzywilejowaną pozycję najbogatszych. Bez filtra pokazuje również trudną sytuację imigrantek, które szukają pracy w obcym kraju, stając się tanią siłą roboczą, a także konsekwencje wychowywania dzieci bez należytego zaangażowania i uwagi.

Serial, którego reżyserem jest Per Fly ("Spadek"), ma na Rotten Tomatoes 100 procent pozytywnych recenzji (na podstawie ośmiu publikacji krytyków) oraz 75 procent pochlebnych ocen widzów. Joel Keller z serwisu Decider ocenia, że to "thriller, który nie próbuje rozpraszać widzów, prowadząc ich niezliczonymi ślepymi uliczkami, a przy okazji opowiada historię o klasie społecznej, rasie i bogactwie".

"'Rezerwat' eksploruje podobne tematy co (...) 'Dojrzewanie' i 'Biały Lotos', a pod pewnymi względami jeszcze lepiej radzi sobie z mrocznym materiałem" – pisze z kolei Samuel R. Murrian z Collider, a Archi Sengupta z LeisureByte.com zauważa, że duński serial "przykuwa uwagę od pierwszego odcinka, a jego zwroty akcji są naprawdę ekscytujące". Krytyk Pramit Chatterjee z Digital Mafia Talkies twierdzi wręcz, że to "pozycja obowiązkowa dla każdego".

Dalsza część artykułu poniżej.

W kryminale Netflixa nie brakuje zwrotów akcji i zaskakujących odkryć

Społeczne tematy to oczywiście nie wszystko, bo "Rezerwat" (z Danicą Ćurčić, gwiazda "Kasztanowego ludzika" w obsadzie) to wciąż serial kryminalny – nie brakuje w nim szokujących zwrotów akcji, brudnych tajemnic i napięcia, które trzyma aż do końca. Na Filmwebie ma solidną ocenę 6,6/10.

"Wciągająca, inteligentnie opowiedziana historia (...)", "Serial nie epatuje przemocą, ale mocno gra nastrojem i świetnie rozgrywa temat nierówności społecznych w wersji skandynawskiej", "Pierwszorzędny serial na dzisiejsze czasy", "Wreszcie coś dobrego od Netflixa. Piękne zdjęcia, dobre aktorstwo, mroczny klimat. Świetne zakończenie dające do myślenia", "Dobrze zrealizowany kryminał, świetny klimat, intryga i ciekawe zakończenie! Wartościowa pozycja – tym bardziej że 4 godziny w 6 odcinkach!" – piszą polscy widzowie na Filmwebie.

Serial "Rezerwat" jest dostępny na Netfliksie, gdzie znajdziecie też kilka innych świetnych skandynawskich kryminałów, w tym oparty na prawdziwej historii thriller "Pielęgniarka".