
Martin McDonagh przeszedł samego siebie podczas 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Jego "Dziki Koń Dziewięć" (oryg. "Wild Horse Nine") zdobył trzynastominutowe owacje na stojąco. Czarna komedia z Johnem Malkovichem i Samem Rockwellem ma być diamentem w dotychczasowym dorobku brytyjsko-irlandzkiego reżysera, który zapewni mu udział w wyścigu po przyszłorocznego Oscara.
Martin McDonagh zaczynał jako dramatopisarz, ale swoim pełnometrażowym debiutem reżyserskim "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj" na dobre zmienił kierunek swojej kariery, stając się nazwiskiem, którego kinomani stale wypatrują na horyzoncie. W filmografii brytyjsko-irlandzkiego reżysera znajdziemy niedocenioną komedię kryminalną "7 psychopatów" z Christopherem Walkenem, nagrodzone dwoma Oscarami "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" z Frances McDormand, i natemat.pl/464648,duchy-inisherin-oscary-recenzja z Colinem Farrellem oraz Brendanem Gleesonem, z którymi w debiutanckim dziele odwiedził Brugię.
W twórczości McDonagha wybrzmiewają echa jego teatralnych początków, a także charakterystyczny – zwłaszcza dla Irlandczyków – cięty, sarkastyczny humor, w którym absurd miesza się z groteską i brzydotą. Podczas 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji (Biennale Cinema 2026) filmowiec zaprezentował swoje najnowsze dzieło, które tym razem zanurza się w amerykańskiej polityce, antyfaszystowskiej narracji i przemyśleniach o nieuchronności losu.
"Dziki Koń Dziewięć" z Malkovichem i 13 minut owacji w Wenecji. Pierwsze recenzje zapowiadają Oscara
"Dziki Koń Dziewięć" zabiera widzów do lat 70. XX wieku, osadzając akcję tuż przed chilijskim zamachem stanu w 1973 roku, w wyniku którego odsunięto od władzy demokratycznie wybranego prezydenta Salvadora Allendego i postawiono na czele junty dyktatora Augusta Pinocheta. Fabuła czarnej komedii Martina McDonagha odnosi się do najlepiej udokumentowanej interwencji politycznej CIA w Ameryce Łacińskiej.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Chris jest weteranem wśród agentów, mającym za sobą liczne akcje wywiadowcze, których celem było przechylenie szali na korzyść USA w ramach zimnej wojny. Lekarze zdiagnozowali u niego nowotwór złośliwy. Doświadczony szpieg chce przed śmiercią oczyścić swoje sumienie i odejść z tego świata na własnych zasadach. Niestety, plan bierze w łeb. Chris – przebywając na Wyspie Wielkanocnej razem ze swoim lojalnym partnerem zawodowym o imieniu Lee – przypadkiem ujawnia ściśle tajne plany CIA dotyczące destabilizacji Chile.
Film, w którego obsadzie znaleźli się m.in. John Malkovich ("Być jak John Malkovich"), Sam Rockwell ("Jojo Rabbit"), Steve Buscemi ("Big Lebowski"), Parker Posey ("Biały Lotos") oraz Tom Waits ("Kawa i papierosy"), nagrodzono trwającymi 13 minut brawami w Palazzo del Cinema. W agregatorze Rotten Tomatoes "Dziki Koń Dziewięć" zdobył 81 proc. pozytywnych recenzji (średnia z 21 opinii krytyków filmowych). Uczestnicy święta kina w Wenecji już wróżą McDonaghowi i jego ekipie nominacje do nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej.
Dalsza część artykułu poniżej.
QUIZ: Czy poznasz oscarowy film po jednym kadrze?
1 / 17 Jak nazywa się ten film? W 1992 roku zdobył Oscara w najważniejszej kategorii.
Fot. materiał prasowy
W recenzjach powtarzają się twierdzenia, zgodnie z którymi John Malkovich dał występ życia w obiektywie kamery Bena Davisa ("Franklyn"). Przypomnijmy, że to jeden ze słynnych aktorów, którzy nie dostali Oscara. – "Można śmiało powiedzieć, że 'Dziki Koń Dziewięć' to jak dotąd najlepszy film McDonagha" – czytamy w artykule Josha Parhama z Next Big Picture. "Kino, które brzmi i rezonuje. Kino, które porusza się i obnaża. McDonagh tworzy w ten sposób swój najbardziej wyrafinowany i zrównoważony film" – napisał Luis Martinez na łamach hiszpańskiego dziennika "El Mundo". Polska premiera filmu "Dziki Koń Dziewięć" Martina McDonagha odbędzie się 6 listopada 2026 roku. Zanim ruszycie do kas biletowych, warto sprawdzić, dlaczego bilety do kina są tak drogie.




