
Właśnie zadebiutowała w Polsce nowa marka z Chin: GWM oraz ich nowe auto ORA 5 – samochód, który na papierze robi absolutnie wszystko, by europejska konkurencja dostała potężnego bólu głowy. Do tej pory chińskie marki kojarzyły nam się albo z miejskimi maluchami w stylu retro, albo z potężnymi, drogimi hybrydami plug-in. Tutaj strategia jest zupełnie inna.
Zacznijmy od konkretu, bo w dzisiejszych czasach to cyfry w cenniku decydują o sukcesie. Cena GWM ORA 5 w premierowej ofercie promocyjnej startuje od 109 900 zł za bazową wersję Signature z turbodoładowanym silnikiem benzynowym 1.5 połączonym z 7-biegowym automatem DCT.
Jeszcze ciekawiej robi się, gdy spojrzymy na odmianę spalinowo-elektryczną. Pełna hybryda HEV w wersji Signature została wyceniona promocyjnie na 118 990 zł. Nawet jeśli zaszalejemy i wybierzemy absolutnie topowy wariant Infinity, zapłacimy odpowiednio 120 900 zł za benzynę lub 129 990 zł za hybrydę.

Mało tego, importer dorzuca finansowanie w leasingu od 100,1 proc. oraz pakiet ubezpieczeń OC/AC/NNW za symboliczną złotówkę. Ale to standard jeśli chodzi o chińskie marki w Polsce.
Hybryda z zasięgiem ponad 1000 km i klasyczna benzyna
Największym problemem wielu debiutujących aut z Państwa Środka bywa ograniczony wybór napędów. Great Wall Motor podszedł jednak do tematu wyjątkowo elastycznie. Nowy chiński SUV w Polsce oferuje od startu dwie koncepcje spalinowe, a w niedalekiej przyszłości do gamy dołączy także wariant w 100 proc. elektryczny, który według normy WLTP w cyklu miejskim ma pokonywać ponad 600 km.
Co dostajemy na dzień dobry?
Co istotne, oba warianty przekazują moc na przednie koła i mają wielowahaczowe zawieszenie tylnej osi oraz kolumny MacPhersona z przodu. Bagażnik pomieści od 390 litrów w hybrydzie do 422 litrów w wersji spalinowej, co pozwala bez problemu spakować walizki na wakacyjny wyjazd czy wrzucić w bagażnik ekwipunek na weekendowy wypad za miasto.

Wnętrze GWM ORA 5
Karoseria pozbawiona jest ostrych załamań, a przednie reflektory LED w kształcie kropel wody, za co model zgarnął nagrodę London Design Award. Szokiem mogą dla was być tylne lamy, które producent zamontował... na szybie.
Z kolei w kabinie zastosowano materiały w pełni zdatne do recyklingu, tapicerkę ze skóry ekologicznej połączoną z oddychającą siatką 3D oraz specjalne pianki o znikomym uwalnianiu lotnych związków. Wnętrze jest absolutnie bezwonne, co doceni każdy kierowca przesiadający się z niektórych innych modeli z Państwa Środka.

Cyfrowy kokpit tworzą dwa ekrany: 10,25-calowy wyświetlacz zegarów przed oczami kierowcy oraz dotykowy tablet o przekątnej 14,6 cala operujący na autorskim systemie Coffee OS.
Co najważniejsze dla polskich realiów, czyli bezprzewodowy Apple CarPlay i Android Auto są tu w standardzie już od bazowej wersji, podobnie jak nawigacja online, aktualizacje bezprzewodowe OTA oraz automatyczna klimatyzacja ze specjalnym filtrem wyłapującym cząstki PM2.5.
W bogatszej odmianie Infinity dostajemy: wentylowane fotele przednie z pamięcią ustawień i funkcją ułatwiania wsiadania, podgrzewaną kierownicę, panoramiczny szklany dach o powierzchni 1,65 m², bezprzewodową ładowarkę do telefonu o mocy 50 W, 64-kolorowe podświetlenie ambientowe oraz system audio z 9 głośnikami.
Układ jezdny strojony w Europie
W przypadku ORA 5 układ jezdny został przetestowany i precyzyjnie dostrojony na europejskich drogach we współpracy ze specjalistami z firmy inżynieryjnej Racing Syn. Zastosowano grubsze stabilizatory, zoptymalizowaną geometrię wielowahacza oraz elektryczne wspomaganie kierownicy opracowane przez firmę Bosch. W teorii auto powinni "nie latać na boki przy dużych prędkościach".
Konstrukcja klatki nadwozia aż w 75,3 proc. składa się ze stali o podwyższonej i wysokiej wytrzymałości. Na pokładzie znalazło się 7 poduszek powietrznych oraz rozbudowany pakiet systemów ADAS Coffee Pilot Ultra.

Standardem w każdej wersji jest m.in. inteligentny adaptacyjny tempomat, asystent pasa ruchu, monitorowanie martwego pola, asystenci ruchu poprzecznego z przodu i z tyłu z funkcją autonomicznego hamowania oraz system kamer 540 stopni z funkcją "przezroczystego podwozia". To rozwiązanie ułatwia parkowanie na ciasnych osiedlach czy manewrowanie między krawężnikami.
Kropką nad i jest spokój eksploatacji. Gwarancja na samochód wynosi 7 lat lub do 150 000 kilometrów na cały pojazd, natomiast bateria trakcyjna w odmianie hybrydowej chroniona jest przez 8 lat (do 160 000 km). Do tego dochodzi 12 lat gwarancji na perforację nadwozia.
