Kardynał Timothy Dolan odrzuca stawiane mu zarzuty
Kardynał Timothy Dolan odrzuca stawiane mu zarzuty Fot. saltandlighttv / youtube.com

Archidiecezja Milwaukee opublikowała na swojej stronie listę księży pedofilów, którzy pracowali niegdyś na jej terenie. Dołączono do niej wiele dokumentów dotyczących przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich. Wśród nich znajdują się materiały sugerujące, że abp Timothy Dolan, który przed tegorocznym konklawe był jednym z faworytów do objęcia tronu Piotrowego, ukrywał pieniądze archidiecezji, by ta nie musiała wypłacać zadośćuczynień ofiarom księży pedofilów.

REKLAMA
W 2012 roku abp Timothy Dolan został kardynałem. Trzy lata wcześniej stanął na czele Archidiecezji Nowego Jorku, gdzie przyszedł właśnie z Archidiecezji Milwaukee, którą zarządzał przez siedem lat. W tym okresie zmagała się ona z oskarżeniami ofiar księży pedofilów, którzy wykorzystywali seksualnie nieletnich w okresie, gdy pracowali na jej terenie. Sprawa zagrażała nie tylko wizerunkowi Kościoła, ale i finansom archidiecezji, ponieważ ofiary kapłanów domagały się zadośćuczynień.
Pozwów było tak wiele, że archidiecezja wystąpiła w końcu do sądu z wnioskiem o uznanie jej bankructwa. Wcześniej sąd stwierdził, że firmy ubezpieczeniowe, z których usług korzystała, nie są zobligowane do wypłacania rekompensat za popełnione przez jej księży przestępstwa. Wszystkie zadośćuczynienia musiałaby wypłacić więc archidiecezja.
Podczas toczącego się postępowania strona kościelna przystała na prośbę ofiar pedofilów, które chciały, by opublikowano dokumenty dotyczące nadużyć popełnionych przez księży. Podejrzewano bowiem m.in., że w związku z problemami ekonomicznymi archidiecezja, która wcześniej wypłaciła wielomilionowe odszkodowania, mogła dopuścić się nieprawidłowości finansowych.
Archidiecezja ukrywała 57 mln dolarów?
W poniedziałek na stronie internetowej Archidiecezji Milwaukee ukazał się zbiór dokumentów (łącznie liczą one około 6 tysięcy stron), w których zawarto m.in. informacje dotyczące 45 księży pedofilów. Wśród ujawnionych dokumentów znajdują się materiały wskazujące, iż abp Dolan, po uzyskaniu zgody Stolicy Apostolskiej, przekazał w 2007 roku niemal 57 milionów dolarów funduszowi cmentarnemu archidiecezji (The Archdiocese of Milwaukee Catholic Cemetery Perpetual Care Trust). Posiada on oddzielną osobowość prawną i nie może zostać zmuszony do spłacania długów archidiecezji. Środki te były przeznaczone na finansowanie opieki nad cmentarzami.
W liście skierowanym do Stolicy Apostolskiej abp Dolan miał przekonywać, że taki krok zabezpieczy pieniądze przed roszczeniami wierzycieli i osób domagających się odszkodowań. – Te dokumenty pokazują, że jeśli Kościół chce przelać pieniądze, by chronić je przed ofiarami, to potrafi działać z szybkością lisa – powiedział mecenas Jeff Anderson, który reprezentuje część poszkodowanych.

Kardynał Dolan odpowiada na zarzuty

Do pojawiających się w mediach zarzutów kardynał Dolan ustosunkował się w specjalnym oświadczeniu. Stwierdził w nim, że wszystkie oskarżenia są kolejną odsłoną "starych i zdyskredytowanych ataków". Arcybiskup Nowego Jorku podkreślił, że fundusz, na który trafiły pieniądze, powstał zgodnie z przepisami, a archidiecezja była wręcz prawnie zobligowana do wpłacenia tam środków przeznaczonych na opiekę nad cmentarzami.
Według kard. Dolana dobrowolnie ujawnione dokumenty pokazują, że Archidiecezja Milwaukee dotrzymała danego ponad 10 lat temu słowa i sprawnie walczy ze zjawiskiem pedofilii w swoich szeregach, współpracując z organami ścigania i usuwając ze służby duchownych, którzy wykorzystywali nieletnich.