Nowa Dacia Striker
Widziałem na żywo nową Dacię Striker. Ten samochód ma iść po Skodę i Toyotę Fot. Adam Nowiński / naTemat.pl

Nowa Dacia Striker to nie jest po prostu kolejny budżetowy wóz, z którego ktoś na siłę zrobił SUV-a. To auto skrojone po to, żeby zadać cios prosto w nos flotowych hegemonów.

REKLAMA

Bądźmy szczerzy. Auta flotowe z reguły są nudne jak flaki z olejem. Mają bezawaryjnie jeździć, mało palić i mieścić dziesiątki kartonów z próbkami w bagażniku. Nowa Dacia Striker może dusza towarzystwa nie zostanie, ale nie da jej się odmówić, że jest jakaś, zwłaszcza pod kątem designu.

Nowa Dacia Striker

Zamiast pompować nadwozie wzwyż (co dzisiaj jest modne, ale zarzyna aerodynamikę), inżynierowie zrobili coś, co wydaje się niemal herezją, bo stworzyli smukłego, długiego crossovera z ewidentnymi genami praktycznego kombi.

Auto ma aż 4,62 metra długości i zaledwie 1,53 metra wysokości. Wygląda przy tym zaskakująco muskularnie, głównie dzięki napompowanym nadkolom i solidnemu prześwitowi (19 cm w "ośce" i 20 cm w wersji 4x4).

Nowa Dacia Striker
Nowa Dacia Striker

Wsiadam do środka i znowu szok. Deska rozdzielcza kompletnie nie przypomina spartańskich klimatów rodem z wczesnych Dusterów. Przed oczami mam nowe cyfrowe zegary LightVisio z efektem 3D, a na środku wylądował spory, 10,1-calowy ekran dotykowy.

Nowa Dacia Striker

Ale to, co najbardziej interesuje każdego fleet managera i pracownika w trasie, to pojemność bagażnika. Tu Dacia Striker nie bierze jeńców, bo równe 600 litrów to wynik, który sprawia, że pakowanie się na wyjazd służbowy (i prywatne wakacje) przestaje być grą w Tetrisa.

Nowa Dacia Striker

Dacia idzie po floty? Corolla i Octavia mają nowego przeciwnika

Pół Polski (a na pewno ta korporacyjna połowa) od lat jeździ czeskimi kombiakami albo japońskimi hybrydami. To był pewniak, nikt za wybór tych marek z pracy nie wyleciał.

Ale widać, że Dacia kreśli strategię Strikera na zwarcie ze wspomnianymi zawodnikami. Do tego nowe auto z Rumunii ma parę argumentów, z którym w dzisiejszych czasach po prostu nie da się dyskutować.

Nowa Dacia Striker

"Ile to będzie u nas kosztować?" – to było pierwsze pytanie, jakie pojawia się obecnie. Na razie nie wiadomo, ale nieoficjalnie mówi się, że cena nowej Dacii Striker ma startować z pułapu poniżej 25 tysięcy euro, co w przeliczeniu daje nam około 100 tysięcy złotych za bazową (ale wcale nie golutką!) odmianę.

Świetna cena, świeży wygląd i wielki bagażnik to jedno, ale ten samochód musi zarabiać na siebie na drodze. I tu dochodzimy do absolutnego "crème de la crème". Silniki w nowej Dacii Striker skrojono idealnie pod brutalne polskie i europejskie realia. Nie uświadczycie tu udziwnień.

Nowa Dacia Striker
Nowa Dacia Striker

Na start dostajemy to, za co Polacy dosłownie uwielbiają tę markę: wersję Eco-G, czyli fabryczne LPG, które drastycznie tnie koszty na stacjach benzynowych. Wyżej pozycjonowana jest miękka hybryda o mocy 140 KM, ale na szczycie oferty ląduje prawdziwy hicior – Dacia Striker Hybrid 150 4x4.

Nowa Dacia Striker

Tak, dobrze czytacie. W tym wariancie dostajemy pełną hybrydę z napędem na cztery koła, w której tylną oś napędza niezależny silnik elektryczny. Producent chwali się, że to rozwiązanie obniży koszty użytkowania w trasie o niemal 30 procent. Deklarowany zasięg tego napędu to ponad 900 km.

Ciekawie zrobi się na rynku, oj ciekawie.