Fot. materiały prasowe

Co zrobić, kiedy jesień prosi się o coś więcej niż kolejny wieczór pod kocem? Zarezerwować stolik! RestaurantWeek® wraca, a wraz z nim świetny pretekst, by ruszyć w miasto, odkrywać nowe miejsca, sezonowe smaki i popisowe menu przygotowane specjalnie na Festiwal. To okazja, by sprawdzić, co serwują najciekawsze restauracje, zaprosić Bliskich na kolację i zmienić zwykły wieczór w małe kulinarne wydarzenie.

REKLAMA

Rezerwacje trwają na RestaurantWeek.pl. Jesień po podlasku

Gdy jesienny chłód daje się we znaki, kulinarną podróż możesz rozpocząć w Białymstoku, w zabytkowej kamienicy przy pięciogwiazdkowym Hotelu Royal & Spa. To tutaj mieści się restauracja Monte Carlo, w której tradycyjna podlaska gościnność i lokalne produkty łączą się z europejską wizją nowoczesnej gastronomii. Znajduje to odzwierciedlenie w menu – wyrazistym, dopracowanym i pełnym charakteru. Jak przyznają właściciele: „Jesień na Podlasiu ma smak głęboki i otulający – tworzymy dania, które rozgrzewają od pierwszego kęsa.” Jedną z flagowych propozycji są chrupiące krokiety z wolno duszonymi policzkami wołowymi, podane z majonezem szczypiorkowym i przełamane słodko-kwaśną kandyzowaną kapustą kiszoną. Jest też złociste udko z kurczaka na selerowym gratin z chrzanowym akcentem, zanurzone w głębokim jus na bazie browarnianego Piwa Marcowego o aromacie skórki razowego chleba i karmelu. Monte Carlo to dobry adres na niespieszny, jesienny wieczór i odkrywanie Podlasia od kulinarnej strony. 

Fot. materiały prasowe

Warszawska Praga na spacer i coś dobrego

Jesienią warszawska Praga ma wyjątkowy klimat, dlatego warto wybrać się tam na spacer i przy okazji odwiedzić Centrum Praskie Koneser. W dawnej XIX-wiecznej fabryce polskiego trunku ze zbóż, zabytkowa czerwona cegła i industrialna architektura tworzą dziś tętniący życiem punkt na kulinarnej oraz kulturalnej mapie Warszawy. To doskonały scenariusz na długi wieczór z Bliskimi, szczególnie podczas nadchodzącego Festiwalu. Na początek Koneser Grill (wyróżniony już kilkukrotnie Bib Gourmand Michelin) – idealny dla tych, którzy lubią wyraziste smaki i dania przygotowywane na żywym ogniu. W festiwalowym menu czekają m.in. grillowana polędwiczka wieprzowa serwowana z purée z brukwi, aromatyczną pigwą i kapustą z dodatkiem miso oraz raviolo z łososiem, podane z ziemniakiem z ogniska i crème fraîche. Jeśli bliżej Wam do miejsca przeplatającego nowoczesność z klimatem przeszłości, krok dalej czeka Spółdzielnia Koneser.

Fot. materiały prasowe

Przy stole można tam spróbować rozgrzewającego kremu z boczniaków z prażoną kaszą gryczaną albo delikatnych wołowych short ribs z purée chrzanowym i burakiem. Poza festiwalowym menu warto zajrzeć także do nowej, stałej karty – jednym z jej hitów jest Kebab Gemüse. Spółdzielnia działa również jako sports bar, więc można tu połączyć dobre jedzenie z oglądaniem meczu. A wieczór w bardziej włoskim klimacie? W menu restauracji L’Osteria popisowa, chrupiąca Pizza Romana o średnicy 45 cm. Jest ona dostępna w wielu wariantach smakowych: Margherita, Caprese, Rucola, Funghi Freschi, Braccio di Ferro, Rustica, Parmigiana czy Quattro Formaggi. W festiwalowej propozycji znajdziemy też m.in. Insalata Campagnola, czyli mieszankę sałat ze smażonym kozim serem, marynowanym burakiem, jabłkiem, orzechami włoskimi i miodem i domowym winegretem oraz Orecchiette di Manzo al Limone, czyli makaron z kawałkami polędwicy wołowej, słodką papryką, rukolą, cebulą i czosnkiem, w sosie z mascarpone i cytryny z rozmarynem. Niebo w gębie!

Na krakowski Rynek po tradycję z azjatyckim twistem

Dla Gości poszukujących najwyższej klasy wrażeń kulinarnych obowiązkowym punktem jest wizyta w legendarnej restauracji Wentzl, zlokalizowanej na krakowskim Rynku Głównym. To miejsce, które na gastronomicznej mapie miasta jest obecne „właściwie od zawsze”. Festiwalowe menu przygotowane przez Chefa Artura Nowaka pokazuje, jak tradycja harmonijnie splata się z nowatorskim podejściem do smaku i formy. Bazą pozostają polskie produkty, w tym te z Małopolski. Ich interpretacja śmiało wychodzi jednak poza region i czerpie z inspiracji azjatyckich. Znalazły się w nim m.in. tatar z pstrąga z granitą z ogórka i maślanki oraz indyk w chrupiącej panierce panko z piklowanym kalafiorem. Ucztę wieńczy zaś czekoladowe brownie z czerwonej fasoli z sorbetem z rokitnika. Niebo w gębie!

Fot. materiały prasowe

Cukiernia czy restauracja? W Szczecinie nie trzeba wybierać

W samym sercu Szczecina warto zajrzeć do Sowy, miejsca, które łączy restaurację, cukiernię i kawiarnię, dzięki czemu można tam zjeść o każdej porze dnia – od śniadania, przez deser, aż po pełen, wykwintny obiad czy kolację, a przy okazji napić się dobrej kawy. Kuchnia opiera się tu na polskich smakach, sezonowych produktach i bezkompromisowej jakości, ale dobrze znane składniki zyskują współczesne interpretacje. Jak mówią przedstawiciele restauracji: „Zależało nam na tym, żeby wykorzystać znane i bliskie nam smaki, ale przedstawić je w nieco mniej oczywistej formie.” W festiwalowym menu znalazły się m.in. złocisty placek ziemniaczany oraz buraczane kopytka. Jest również brioche z pâté z gęsiej wątróbki, podawane z aromatycznym pieczywem z dodatkiem mąki żytniej i nasion. Gęsina zresztą na stałe wpisała się w kuchnię Sowy, podobnie jak szczeciński paprykarz, serwowany tu w autorskiej odsłonie. Historia miejsca dobrze oddaje jego dzisiejszy charakter. Początkowo Sowa miała być tylko cukiernią, z czasem jednak rozwinęła się również w restaurację. Dziś trudno jednoznacznie powiedzieć, czy jest restauracją z cukiernią, czy cukiernią z restauracją – ale właśnie w tym połączeniu tkwi jej urok.

Fot. materiały prasowe

We Wrocławiu bez pogoni za kulinarną modą

Jeśli planujesz kulinarny przystanek we Wrocławiu, Millet powinien znaleźć się na Twojej trasie. To restauracja stworzona z prostego pomysłu – ma być dobre jedzenie, wino i swobodna atmosfera. Bez przesadnego zadęcia, za to z dużą dbałością o produkty, technikę i każdy detal. Jak mówią jej twórcy: „W Millet wierzymy, że dobre jedzenie nie potrzebuje etykiet – liczy się przede wszystkim smak i przyjemność, jaką dają wspólne chwile przy stole.” Festiwalowe menu pozostaje wierne tej filozofii. Szczególne miejsce zajmują w nim desery, które mają być wyrazistym finałem posiłku. W zależności od wybranego menu na Gości czeka intensywnie czekoladowe ciasto z warstwą słonego karmelu i prażonymi orzechami albo warstwowe ciasto miodowe z delikatnym kremem na bazie mascarpone. To właśnie w słodkościach dobrze widać podejście Millet – są dopracowane, ale bez zbędnych udziwnień. Restauracja nie próbuje za wszelką cenę wpisywać się w kulinarne trendy. Jej właściciele wolą serwować to, co sami z przyjemnością by zamówili. Jak mówią: „Dobra kuchnia nie musi gonić za modą.” I właśnie ta pewność własnego kierunku nadaje Millet charakter i jest jednym z największych atutów tego miejsca. 

RestaurantWeek® potrwa od 7 października do 25 listopada – to doskonała okazja, by tej jesieni odkrywać top restauracje, wracać do dobrze znanych adresów i po prostu spotkać się przy stole. Na Gości czekają autorskie, 3-daniowe menu oraz festiwalowy prezent, a ceny zaczynają się od 69,99 zł za osobę (+ opłata rezerwacyjna 12,99 zł/Gość; min. rezerwacja 2 Gości). Rezerwacje trwają na RestaurantWeek.pl.

Wygrywaj nagrody!

Masz swój niezawodny przepis na jesień? Teraz może dać Ci coś więcej niż pochwały przy stole. Puścić wodze kulinarnej fantazji i zgarnij nagrody od Whirlpool, które odmienią Twoją kuchnię! Do wygrania jest matowa płyta indukcyjna Whirlpool MattProtect oraz 3 zestawy garnków przeznaczonych do gotowania na indukcji. Zasady są proste: dołącz do festiwalowego newslettera, zajrzyj na Instagram @restaurantweek_pl i odpowiedz na pytanie w komentarzu pod postem konkursowym. Szczegóły znajdziesz w regulaminie. Czas na Twój kulinarny popis!

Fot. materiały prasowe

Rezerwuj dzień dobry z BreakfastWeek!

Równolegle z RestaurantWeek® trwa BreakfastWeek! Festiwal śniadań na mieście  wraca, by zmienić zwykły poranek w najlepszy moment dnia. Bo dzień zaczęty dobrym śniadaniem po prostu smakuje lepiej. Od 7 października do 25 listopada topowe restauracje i śniadaniownie w całej Polsce przygotują popisowe menu stworzone specjalnie na Festiwal. To wspaniała okazja, by odkrywać nowe miejsca lub wracać do sprawdzonych adresów i celebrować poranki przy iście królewskim śniadaniu, które dodaje energii na cały dzień.

W tej edycji o roślinny start dnia zadba marka Alpro, oferując specjalne kawowe propozycje na bazie napojów roślinnych. Goście będą mogli wybierać spośród festiwalowych menu śniadaniowych oraz kaw przygotowanych na napojach Alpro Barista. Cena takiego zestawu to 35 zł (+ opłata rezerwacyjna 9,99 zł/Gość; min. rezerwacja 2 Gości). Wśród propozycji znajdą się subtelne alproccino na Alpro Barista Owsiane oraz alprolatte Cinnamon Roll z puszystą pianką na Alpro Barista Cinnamon Roll.

Festiwalowe top śniadania czekają w Krakowie, Poznaniu, Trójmieście, Warszawie, Szczecinie, we Wrocławiu i na Śląsku. Rezerwacje trwają na www.BreakfastWeek.pl.

Najlepsze stoliki szybko znikają – do zobaczenia przy stole!

Termin Festiwalu: 7 października - 25 listopada.