Uczestnicy manifestacji pod TK z biało-czerwonymi flagami
Flagi są, tłumu brak. PiS liczył na więcej Fot. Prawo i Sprawiedliwość / YouTube

Manifestację pod TK Jarosław Kaczyński zwołał jako wielki sprawdzian siły PiS. Tłumów jednak nie było. Tymczasem jezcze w piątek politycy partii zapewniali, że w autokarach brakuje miejsc.

REKLAMA

Zgromadzenie rozpoczęło się dziś (17 października) o 14:00 przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Według szacunków "Polityki" przyszło około tysiąca osób, ale na obrazach z transmisji brakuje tłumu, o jakim mówiono.

W naTemat pisaliśmy, że politycy PiS mobilizowali zwolenników i zapewniali o mnóstwie chętnych. – Nawet jak tysiąc ludzi z Polski przyjedzie w obronie trybunału, to będzie dobrze – przekonywał w rozmowie z naTemat jeden z polityków PiS.

Co powiedział Kaczyński pod TK?

Jak relacjonuje WP, Jarosław Kaczyński pod TK zaczął od oskarżeń pod adresem rządu. – Ta władza trwa tylko dlatego, że kłamie. Kłamie i jeszcze raz kłamie. I ciągle są ludzie, którzy są gotowi w to wierzyć. Z tym kłamstwem trzeba skończyć – grzmiał prezes PiS.

– Stoimy w jednym z dwóch ostatnich gmachów instytucji, które jeszcze nie zostały opanowane przez tę władzę – kontynuował. – Ta władza odrzuciła prawo. To nie są już pojedyncze akty łamania prawa. To jest stwierdzenie, że prawo po prostu nie obowiązuje, że obowiązuje wola władzy – podkreślał.

Mówił też o planie dalszej integracji Unii Europejskiej, który jego zdaniem sprawi, że Polska będzie rządzona z zewnątrz. Stwierdził ponadto, że nie można dziś mówić o "resecie konstytucyjnym".

TVN24 zwraca uwagę, że prezes PiS podziękował też zebranym za przybycie. – Sądzę, że wszyscy polscy patrioci mogą się cieszyć, że jest tutaj naprawdę dużo ludzi – zauważył.

O co chodzi w sporze o Trybunał Konstytucyjny?

Spór o Trybunał Konstytucyjny kręci się wokół ślubowania. W środę (14 października) Maciej Berek złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego TK, bo prezydent Karol Nawrocki od 16 września nie wyznaczył terminu.

Pałac Prezydencki wskazywał, że Berek nie udokumentował kariery radcy prawnego, a on pokazuje zaświadczenie o 17 latach pracy w tym zawodzie. Dzień wcześniej Komisja Wenecka uznała, że udział prezydenta ma charakter ceremonialny. Ślubowania nie uznał prezydent i prezes TK Bogdan Święczkowski.

– Smutny to dzień dla Trybunału, smutny dzień dla polskiej demokracji – skomentował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.

Od połowy września przed gmachem stoi miasteczko namiotowe "obrońców" TK. Po ślubowaniu protesty pod TK przybrały na sile, doszło do szarpaniny z policją, a zatrzymano trzy osoby.

W piątek do Trybunału weszli prokurator i policjanci po monitoring, bo Berek zawiadomił prokuraturę o naruszeniu swojej nietykalności przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.