
Stary porządek w motoryzacji rozsypuje się na naszych oczach. Kiedyś hierarchia była prosta i wykuta w kamieniu: szukasz prestiżu, komfortu i bezkompromisowej jakości wykonania, idziesz do salonu niemieckiej marki premium, zostawiasz fortunę i czujesz, że wygrałeś grę zwaną życiem. Dziś karty rozdaje Azja, a producenci z Korei Południowej dawno przestali gonić peleton – oni ten peleton coraz częściej prowadzą, zostawiając starych wyjadaczy w nieprzyjemnym oszołomieniu.
Kiedy jechałem do salonu Kii po odbiór hybrydowego Sorento, nie spodziewałem się, że za chwilę doznam szoku. Otwieram drzwi po raz pierwszy, zaglądam do wnętrza, widzę kabinę i staję jak wryty.
Czy to na pewno Kia, czy ktoś omyłkowo wręczył mi kluczyki do niemieckiego SUV-a klasy premium? Ten samochód wręcz bezczelnie wchodzi na salony europejskiej elity motoryzacyjnej, trącając barona barkiem, hrabiego zaś przyprawiając o nerwowe skurcze mięśni.

Sylwetka typu azjatycki Pudzian
Kia Sorento przyciąga wzrok swoim rozmiarem, rozmachem, agresywną posturą. Majestatyczna karoseria nie budzi skojarzeń z tanimi autami dla ludu. O nie, tutaj zdecydowanie czuć pieniądz. Sorento budzi jakiś respekt, którego nie spodziewałem się po popularnej koreańskiej marce.

Po liftingu przód zyskał jeszcze bardziej nowoczesne rysy z pionowymi reflektorami w stylu flagowego, elektrycznego modelu EV9 oraz przeprojektowaną osłonę chłodnicy. Sorento nie udaje skromnego auta do przejażdżek po mieście. To pełnowymiarowy krążownik szos, który dumnie pręży muskuły i na każdej drodze wygląda tak, jakby kosztował dwa razy więcej, niż spodziewałbyś się po logotypie na masce.

Wnętrze jak u Niemca. Tego Niemca, co już go nie ma
Wnętrze Kii Sorento jest doprawdy imponujące. Użyte materiały, ich faktura oraz spasowanie elementów kojarzą się z niemiecką klasą premium. Fotele, boczki drzwi oraz deska rozdzielcza są obite skórą, plastiki są przyjemne w dotyku, a każdy przełącznik czy rolka stawiają dokładnie taki opór, jakiego oczekujesz po autach ze Stuttgartu czy Monachium.

I tu muszę postawić tudne dla Niemców pytanie: czy to Kia tak bardzo podniosła poprzeczkę, czy to nasi sąsiedzi zza Odry tak bardzo ją obniżyli? Niegdyś ten poziom wykończenia kabiny nie byłby niczym niezwykłym w niemieckich autach – dlatego wszyscy o nich marzyliśmy, a nieliczni szczęśliwcy je kupowali. A dzisiaj zachwycam się wnętrzem Kii, bo wielu niemieckich producentów bije na głowę. Quo vadis sąsiedzie?

Do tego dochodzi ogromna przestrzeń. Odświeżony model w układzie 5-osobowym oferuje bagażnik o pojemności ponad 800 litrów, a w razie potrzeby na pokład zabierzesz nawet siedem osób.

Miękko, cicho i z klasą. Tak jeździ hybrydowe Sorento
A jak koreański SUV radzi sobie w ruchu? Cudownie, miękko i cicho – dokładnie tak, jak na klasę premium przystało. Pod maską testowanego egzemplarza pracował zmodernizowany układ hybrydowy (HEV), łączący turbodoładowany silnik benzynowy 1.6 T-GDI z silnikiem elektrycznym zasilanym baterią o pojemności 1,49 kWh oraz 6-biegową automatyczną skrzynią biegów. Łączna moc systemowa wynosi solidne 215 KM, a maksymalny moment obrotowy 367 Nm.

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje około 9,4 sekundy. Biorąc pod uwagę, że Sorento to zawodnik wagi ciężkiej, stworzony by pożerać autostrady w komfortowych warunkach, nie można mu odmówić szybkości. Zawieszenie wybiera nierówności drogi z niesamowitą gracją, skutecznie izolując pasażerów od szorstkiej rzeczywistości. Doskonałe wyciszenie kabiny tylko tę izolację pogłębia, otulając podróżnych błogim spokojem.
Czy pas mistrzowski zmieni właściciela?
Kia Sorento z otwartą przyłbicą rzuca wyzwanie niemieckim SUV-om. 10 lat temu taki śmiałek zostałby znokautowany zanim ustałby brzęk pierwszego gongu, ale tempus fugit. Dotychczasowy czempion osiadł na laurach, roztył się i siłownię ostatni raz widział w poprzednim wieku. Pretendent natomiast zatrudnił najlepszy (notabene europejski) sztab szkoleniowy i wylewa siódme poty na treningach.

Szczerze? Wcale mnie nie dziwi, że klienci zaczęli stawiać swoje pieniądze na pretendenta. Sensacja wisi w powietrzu. Kia Sorento oferuje poziom wykonania, przestronności i technologicznego zaawansowania, za który u niemieckiej konkurencji trzeba zapłacić krocie.
