
W Berlinie potencjalni koalicjanci z partii Lewicy, Zielonych i SPD chcą rozszerzenia prawa wyborczego dla cudzoziemców. Pełnomocniczka senatu ds. integracji, Katarina Niewiedzial, widzi w tym wiele korzyści.
Berlińska pełnomocniczka ds. integracji, migracji i partycypacji Katarina Niewiedzial z zadowoleniem przyjęła plany partii Lewicy, Zielonych i SPD dotyczące rozszerzenia prawa wyborczego dla cudzoziemców w mieście w przypadku zawarcia koalicji przez te partie. – Wzmacnia to spójność społeczną w naszym mieście – powiedziała Niewiedzial w rozmowie z Ewangelicką Agencją Prasową (EPD). Zdaniem pełnomocniczki obecnie istnieje "ogromna luka demokratyczna".
W Berlinie mieszka ponad milion osób bez niemieckiego paszportu, "z czego ponad 600 tysięcy przebywa tu od ponad pięciu lat". Oznacza to, że około 20 procent berlińskiej ludności w wieku uprawniającym do głosowania jest wykluczonych z udziału w życiu politycznym – podkreśliła pełnomocniczka berlińskiego Senatu ds. partycypacji, integracji i migracji.
Ostrzeżenie przed sytuacją jak we Francji
W opublikowanym 18 października dokumencie wstępnym partia Lewicy, Zieloni i SPD w Berlinie uzgodnili, jeszcze przed rozpoczęciem rozmów koalicyjnych, przyznanie prawa do głosowania w wyborach samorządowych i na szczeblu landowym wszystkim osobom nieposiadającym niemieckiego paszportu po pięciu latach pobytu w Niemczech. Dotychczas podstawowym warunkiem udziału w wyborach w Berlinie było posiadanie niemieckiego obywatelstwa. Istnieje jednak jeden wyjątek: obywatele państw UE mogą brać udział w wyborach do berlińskich rad dzielnicowych.
Niewiedzial odniosła się również do niedawnych zamieszek we Francji. Jej zdaniem aktualne obrazy dobitnie pokazują, co się dzieje, gdy część społeczeństwa nie czuje się już częścią całości i traci zaufanie do państwa. Pełnomocniczka wezwała do debaty, jak wzmocnić poczucie przynależności osób o pochodzeniu migracyjnym i umożliwić im współdecydowanie.
Prawo do głosowania w wyborach samorządowych stworzyłoby zachęty do celowego zwracania się do tych osób, przyznała Niewiedział. – Rady doradcze są dobre – bezpośrednie zaangażowanie demokratyczne jest lepsze – skomentowała w wypowiedzi dla EPD. Jasne jest jednak również to, że, "naturalizacja, a tym samym niemiecki paszport, pozostają najlepszym sposobem na pełne uczestnictwo w życiu demokratycznym" – dodała.
Przeszkody nie powinny zniechęcać
– Jeśli w niektórych berlińskich dzielnicach połowa mieszkańców nie ma prawa głosu, szkodzi to naszej demokracji podwójnie – ostrzega Niewiedzial. Rozszerzone prawo wyborcze na szczeblu gminnym wzmacnia akceptację decyzji politycznych i buduje poczucie: "Należę do tej społeczności i jestem dostrzegany".
Co prawda przeszkody prawne i polityczne związane ze zmianą prawa wyborczego są wysokie, ale nie powinny one zniechęcać. – Potrzebowalibyśmy większości dwóch trzecich głosów do zmian w konstytucji, a także prawnego wyjaśnienia pojęcia „narodu” w Ustawie Zasadniczej – powiedziała Niewiedzial.
Autor: EPD / Monika Stefanek
