Ultragrip Performance 3
Zimówki czy wielosezon? Te modele, wedle testów, niszczą system Materiały prasowe Goodyear

Zima za pasem, a wulkanizatorzy powoli zaczynają zacierać ręce. Przed nami znowu ten sam dylemat, który co roku potrafi nieźle wkurzyć tysiące kierowców w Polsce: kupować twarde jak skała opony zimowe, czy może pójść na kompromis i założyć opony całoroczne? Te dwa modele opon są arte rozważenia.

REKLAMA

Europejski rynek opon to już nie są te czasy, kiedy szło się do sklepu i brało "czternastki" do Golfa. Samochody potężnieją, SUV-y ważą po dwie tony, a ulice zalewają mocne elektryki, które potrafią zmielić bieżnik w jeden sezon. Bądźmy szczerzy, dobranie gum do takich aut to dziś wyzwanie.

Goodyear wpadł jednak na pomysł, który mocno ułatwia życie. Zamiast tworzyć dziesiątki różnych modeli pod każdy rodzaj auta, rozbudowali swoją flagową oponę Goodyear UltraGrip Performance 3 do absolutnie kosmicznych 344 wariantów w ramach jednego wzoru bieżnika.

Właśnie dorzucili 66 nowych pozycji, z czego ponad 90 procent to rozmiary 19 cali i większe. I to jest strzał w dziesiątkę, bo pokrywa zapotrzebowanie aut od 14 aż do 23 cali.

Ten jeden model pasuje teraz i do Volvo EX60, i do potężnego BMW X3 M50, a także do nowych elektryków pokroju Skody Elroq RS czy Audi A6 e-tron.

Goodyear UltraGrip Performance 3 niszczy system w testach. Ten przebieg to szok

Okej, ale jak to realnie jeździ? Zwykle opony zimowe po dwóch sezonach intensywnej jazdy nadają się na śmietnik. Tymczasem w testach prestiżowego ADAC za 2024 i 2025 rok ten model nie tylko zajął pierwsze miejsce pod kątem bezpieczeństwa, ale eksperci oszacowali jego żywotność na... 76 500 kilometrów.

To więcej niż oferuje główna konkurencja. Dla normalnego kierowcy oznacza to po prostu gigantyczną oszczędność w portfelu.

Ultragrip Performance 3

Zresztą, to nie przypadek. Opona naszpikowana jest technologiami, jak Snow Protect czy Wet Grip+, które mają ratować nam skórę przy nagłym hamowaniu na mokrym. Konstrukcja ma też obniżone opory toczenia, co jest kluczowe, jeśli jeździcie elektrykiem i walczycie o każdy kilometr zasięgu.

"Auto Bild" na podstawie tych wyników przyznał im zresztą tytuł Najlepszego Producenta Roku 2025.

A może jednak opony całoroczne? Vector All Season 4 wkracza do gry

Drugą stroną tego "zimowego dylematu" kierowców są wielosezonówki. No i tutaj też Goodyear ma rozwiązanie, czyli model Goodyear Vector All Season 4. Bo prawda jest taka, że jeśli kręcicie się głównie po odśnieżonym mieście albo mieszkacie w rejonach, gdzie zima przypomina raczej chłodną jesień, nowoczesne opony całoroczne mogą okazać się strzałem w dziesiątkę.

Ten konkretny model ma pełnoprawne oznaczenie 3PMSF (tak, to ten płatek śniegu na tle góry, którego wymaga policja m.in. w Niemczech czy Austrii). Wszedł na rynek w kwietniu tego roku i zdążył już zgarnąć pierwsze miejsca w testach Tyre Reviews i Auto Bild allrad.

Zatem to już dawno przestał być kompromis dla tych, którzy chcą przyoszczędzić na wulkanizatorze. To w 100 proc. bezpieczna alternatywa, pod warunkiem że wiecie, jak użytkujecie swój wóz.

Polacy grają w europejskiej ekstraklasie

Na koniec muszę wspomnieć o czymś, co budzi we mnie po prostu dumę. Te wielokrotnie nagradzane opony premium, o których rozpisują się niemieckie i brytyjskie magazyny motoryzacyjne, powstają w dużej mierze u nas, w Polsce.

Fabryka opon w Dębicy to gigant, którego historia sięga 1939 roku. Odkąd w połowie lat 90. wszedł tam Goodyear (ładując ponad 500 milionów dolarów inwestycji), zakład przeszedł transformację z innej galaktyki.

Dziś pracuje tam blisko 3 tysiące osób, co robi z nich jednego z potężniejszych pracodawców na Podkarpaciu. Co więcej, inwestują nie tylko w park maszynowy (produkują gumy nawet w rozmiarze 21 cali), ale i mocno w lokalną społeczność – od remontowania przedszkoli po wspieranie dziecięcych uniwersytetów.

Fajnie!