MSZ zapewnia, że polska dyplomacja będzie pomagała naszym firmom w kontaktach z zagranicą. Ale tylko tym płacąym u nas podatki.
MSZ zapewnia, że polska dyplomacja będzie pomagała naszym firmom w kontaktach z zagranicą. Ale tylko tym płacąym u nas podatki. Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

To, co dla rządów USA, Niemiec czy Francji jest normą, wreszcie zacznie być realizowane w Polsce. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zacznie na poważnie wspierać przedsiębiorstwa działające za granicą. Jednak nowa instrukcja dla ambasad zakłada, że uprzywilejowani będą ci, którzy płacą podatki w naszym kraju.

REKLAMA
Polscy politycy boją się kontaktów z biznesmenami, ponieważ nie chcą być posądzeni o korupcję i niejasne związki z firmami. Jednak na całym świecie jest zupełnie inaczej i to właśnie politycy – w tym premierzy i prezydenci – są lobbystami rodzimego biznesu. Wkrótce na poważnie wspieraniem przedsiębiorców ma się zająć MSZ i polskie ambasady – podaje "Puls Biznesu".

Resort dopuszcza możliwość współpracy placówki dyplomatycznej z przedsiębiorcami, którzy nie rozliczają się z dochodów w Polsce — ma to się jednak dziać jedynie w wyjątkowych sytuacjach i „na podstawie wyraźnej instrukcji z centrali MSZ”. Dyplomaci zwracają przy tym uwagę na to, że wysokość płaconych w kraju podatków nie może być jedynym kryterium, na podstawie którego ambasady będą wspierać przedsiębiorców w kontaktach zagranicznych. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Puls Biznesu"

Jednak największe wsparcie będzie kierowane do firm, które podatek CIT płacą w Polsce. Tak ma być doceniany i promowany podatkowy patriotyzm. Pytanie jednak, czy najważniejszym politykom wystarczy odwagi na wspieranie naszych firm. Ambasady pełnią w tym procesie ważną rolę, ale często dopiero rozmowa na najwyższym szczeblu doprowadza do pomyślnego zakończenia negocjacji.
Zasada, aby pomagać tylko podatkowym patriotom to pokłosie dyskusji, jaka toczy się w wielu państwach na Zachodzie. Wielkie korporacje, które prowadzą tam działalność, uciekają do rajów podatkowych, by zaoferować klientom niższe ceny i oczywiście zwiększyć zyski. Jednak w tym roku po raz pierwszy od 2009 roku firma Starbucks zapłaciła w Wielkiej Brytanii podatek korporacyjny. Największa sieć kawiarni ugięła się tym samym pod falą krytyki, jaka spłynęła na duże korporacje, które prowadząc kreatywną księgowość, unikają płacenia brytyjskich podatków.
Źródło: "Puls Biznesu"