Członkowie Rady Parafialnej w Jasienicy bronią księdza Lemańskiego. Piszą list ze skargą do nuncjusza apostolskiego

Członkowie Rady Parafialnej piszą list w obronie ks. Lemańskiego.
Członkowie Rady Parafialnej piszą list w obronie ks. Lemańskiego. Fot. Tomasz Golonko / naTemat
Skarga na działania Kurii Warszawsko-Praskiej stosowane wobec parafian w Jasienicy. Ekscelencjo, Arcybiskupie Celestino Migliore. Członkowie Rady Parafialnej działając w imieniu wspólnoty parafialnej w Jasienicy zwracają się z prośbą o przypomnienie ks. arcybiskupowi, na czym powinna polegać posługa biskupia w stosunku do powierzonej mu „owczarni”.


Ksiądz arcybiskup w żaden sposób nie szanuje i nie troszczy się o dobro parafian w Jasienicy.Od 2010 roku prowadzimy jednostronną korespondencję z księdzem arcybiskupem. Na żaden list, prośbę czy skargę skierowana do księdza arcybiskupa pojedynczych parafian, przez kolejne Rady Parafialne nie doczekaliśmy się żadnej reakcji, żadnej odpowiedzi:


- w piśmie z dnia 11.07.2010r. złożyliśmy skargę na księdza Dziekana Trojanowskiego - za niegodne zachowanie jego i księdza wikarego wobec dwóch delegacji parafian (obrażał, wyzywał, zaatakował delegację jeszcze przy samochodzie, ksiądz wikary podsłuchiwał pod drzwiami) - brak jakiejkolwiek reakcji,


- w piśmie z dnia 02.08.2010r. złożyliśmy skargę na działania księży w dekanacie tłuszczańskim ( w niedzielę 11.07.2010r. z ambon kościołów na wszystkich mszach byliśmy obrażani przez księży, działo się to za wiedzą i zgodą księdza Kanclerza Lipki, co potwierdził w rozmowie telefonicznej, gdy informowaliśmy o tym procederze – brak jakiejkolwiek reakcji,


- skarga z 13.08.2010r. młodych małżonków na odmowę udzielenia sakramentu spowiedzi przedślubnej tylko dla tego, że są mieszkańcami Jasienicy – brak jakiejkolwiek reakcji,

- prośba o przywrócenie misji kanonicznej księdzu Lemańskiemu – brak jakiejkolwiek reakcji,

- prośba gimnazjalistów o przywrócenie nauczyciela lekcji religii – brak jakiejkolwiek reakcji,

- prośba z 08.06.2013r. o niewprowadzanie administratora do czasu wyczerpania przez księdza Lemańskiego procedury odwoławczej (z podpisami pond 1300 parafian) – brak jakiejkolwiek reakcji. Za prowokacyjne uważamy żądanie przekazania kluczy do parafii księdzu Trojanowskiemu, który nas obrażał. Ta postać jest dla nas nie do zaakceptowania. Ta decyzja nie jest oznaka troski.

Prośby kierowane do arcybiskupa Henryka Hosera o przyjazd do parafii i zapoznanie się z „problemem” parafii na miejscu. W ciągu 3 lat ksiądz arcybiskup nie znalazł czasu by odwiedzić swe „owieczki”.

Czy w taki sposób powinna wyglądać troska o dobro wspólnoty wiernych?
Ksiądz arcybiskup nie bierze żadnych próśb, skarg kierowanych przez parafian z Jasienicy pod rozwagę.

W swych osądach i decyzjach opiera się na opiniach, donosach prasowych pana Semki, Terlikowskiego, Mazurka i anonimowych forumowiczów. Kim są Ci ludzie dla mieszkańców Jasienicy? Dlaczego to oni mają decydować, co jest dobre dla jasienickich parafian? Na jakiej podstawie za nas mają decydować? Czy byli w Jasienicy, widzieli dzieła wykonane przez księdza Lemańskiego, czy słuchali jego rekolekcji?

Mimo wielokrotnych zaproszeń pisemnych wystosowanych przez Rady Parafialne i osobiście przez księdza proboszcza Wojciecha Lemańskiego nie doczekaliśmy się obiecywanej wizyty.

Mamy wątpliwości, jakim dobrem kieruje się ksiądz arcybiskup, legitymizując swym autorytetem działania niezgodne z prawem byłej pani dyrektor (akt wandalizmu wobec funkcjonariuszy publicznych za przegranie konkursu na stanowisko dyrektorskie). Pani dyrektor przeszła całą ścieżkę odwoławczą i żadna instytucja nie wydała korzystnego dla niej wyroku.

W pismach i dekretach kierowanych do naszego proboszcza ksiądz arcybiskup nakładając kary i ograniczenia podpiera się sformułowaniami ,,kierując się dobrem parafii”, w „trosce o dobro parafian”, „ nie dostrzega w posłudze nic dobrego”. Jeżeli troska arcybiskupa o nas ma tak wyglądać, to my nie chcemy by ksiądz arcybiskup się o nas troszczył.

Ta wątpliwa troska sieje zamieszanie w parafii od 3 lat. Wprowadziła zamieszanie w trakcie roku szkolnego tuż przed egzaminami gimnazjalnymi. Od 3 lat nie wiemy czy coś się nie wydarzy. Jest to celowe nękanie parafian i Proboszcza. Co pół roku zastanawiamy się, jakie jeszcze spreparowane zarzuty zostaną przedstawione naszemu Proboszczowi.

Powoduje, że nie możemy podejmować jakiś konkretnych planów, co do dalszego funkcjonowania wspólnoty, bo nie wiemy czy nie zostaną one przerwane jakąś kolejną decyzją księdza arcybiskupa.

Liczymy Ekscelencjo, że Ekscelencja wnikliwie i obiektywnie odniesie się do naszej prośby.