
Państwowa Komisja Wyborcza została ostro skrytykowana za to, że jej pracownicy pojechali do Moskwy na spotkanie z rosyjskimi odpowiednikami. Teraz okazuje się, że będzie kontynuacja współpracy. Podczas międzynarodowej konferencji, która odbędzie się we wrześniu w Warszawie, wiceszef Centralnej Komisji Federacji Rosyjskiej wystąpi z prelekcją o "technologiach wyborczych w poszczególnych fazach procesu wyborczego".
Mamy mało oficjalnych kontaktów z Rosjanami, zdecydowanie za mało. Każda osoba i instytucja, składając wizytę w Moskwie, jest automatycznie oknem wystawowym naszego kraju i zmian, jakie się dokonały. Gospodarze, wbrew opinii panującej nad Wisłą, potrafią myśleć i wyciągają wnioski z takich spotkań. Wybory organizują sobie tak, jak życzy sobie władza. Najczęściej Moskwa lekceważy nasze standardy, a my krytykujemy wtedy ich niby-demokrację. Ani 12 przedstawicieli PKW nie zmieni systemu Putina, ani jedna wizyta nie stanowi zagrożenia dla funkcjonowania systemu wyborczego w Polsce. CZYTAJ WIĘCEJ
Źródło: "Rzeczpospolita"

