Artur Hajzer zginął 7 lipca 2013 roku na Gaszerbrum I
Artur Hajzer zginął 7 lipca 2013 roku na Gaszerbrum I Fot. polskihimalaizmzimowy.pl

Himalaista Artur Hajzer, który zginął podczas wyprawy na Gaszerbrum I, zostanie pochowany w jednej ze szczelin tej góry. Pogrzeb może się odbyć jeszcze w tym tygodniu. Natomiast msza święta w intencji Artura Hajzera odprawiona zostanie w przyszłą środę w Katowicach.

REKLAMA

Ciało Artura Hajzera spocznie na zboczu góry, ponieważ tak postanowiła jego rodzina. Pochowają je w jednej ze szczelin Marcin Kaczkan, który towarzyszył Hajzerowi w wyprawie na Gaszerbrum I (8068 m n.p.m.), oraz tragarze wysokościowi. – Ciało należy zawinąć w płachtę. Marcin zmówi modlitwę i będzie mu tam towarzyszył w tych ostatnich chwilach, nim ciało zostanie opuszczone do szczeliny – powiedział radiu RMF FM himalaista Janusz Majer.

Tragarze mają dotrzeć pod Gaszerbrum I we wtorek bądź środę. Następnie pójdą razem z Kaczkanem do miejsca, w którym leżą obecnie zwłoki Hajzera. Zostawiono je tam, gdzie ulokowany był obóz II (ok. 6,4 tys. m). Pogrzeb może się odbyć najwcześniej w najbliższy czwartek. W przyszłą środę, 24 lipca 2013 roku, w katowickiej Archikatedrze Chrystusa Króla odprawiona zostanie natomiast msza święta w intencji zmarłego Artura Hajzera.

51-letni Artur Hajzer zginął 7 lipca podczas powrotu do bazy z nieudanego podejścia na szczyt Gaszerbrum I. Himalaista najprawdopodobniej popełnił błąd techniczny i spadł ze ściany. Świadkiem wypadku był Marcin Kaczkan, który wspinał się razem z Hajzerem.

źródło: RMF FM