Piłkarze Śląska Wrocław dotknięci krytyką. Chcą zadośćuczynień za... filmiki na YouTube

Kadr z filmu pokazującego błędy Mariana Kelemena
Kadr z filmu pokazującego błędy Mariana Kelemena Fot. Trening Decyzji Bramkarza / youtube.com
Życie piłkarza występującego w polskiej T-Mobile Ekstraklasie nie jest usłane setkami tysięcy euro ani wyzwaniami skrojonymi na miarę Ligi Mistrzów. Jakby tego było mało, nadwiślańscy kibice i komentatorzy przeważnie nie potrafią docenić jego ciężkiej pracy, bezlitośnie wypominając każdy, nawet najdrobniejszy błąd. Tymczasem zawodnicy to też ludzie i łatwo ich zranić taką "mową nienawiści". Niezbicie świadczy o tym przykład dwóch piłkarzy Śląska Wrocław, którzy domagają zadośćuczynień za opublikowanie w internecie filmów zwracających uwagę na ich wpadki.

Od kilku miesięcy na YouTube można oglądać film instruktażowy, w którym przeanalizowano błędy, jakie w rundzie jesiennej poprzedniego sezonu popełnił słowacki bramkarz Śląska Wrocław Marian Kelemen. Materiał nie ma agresywnego czy złośliwego charakteru. Jego autor – trener Daniel Pawłowski – zaprezentował jedynie puszczone przez Kelemena gole, wskazując za każdym razem, co bramkarz mógł zrobić w danej sytuacji lepiej. Film został później uzupełniony dodatkowym nagraniem, które jest nieco uszczypliwe, bowiem zawiera fragment komedii "Chłopaki nie płaczą".


Kelemen nie był jednak wdzięczny za rady trenera Pawłowskiego. Ten ostatni przekonał się o tym, gdy przyszło do niego pismo z wynajętej przez bramkarza kancelarii adwokackiej, którego treść zaprezentował portal Weszlo.com. Reprezentujący Kelemena prawnik stwierdził w nim, że opublikowane na YouTube filmy naruszają dobra osobiste jego klienta. Dlatego, jak napisał, autor nagrań powinien zapłacić bramkarzowi 5 tysięcy złotych zadośćuczynienia za poniesioną krzywdę moralną.

Adwokat Mariana Kelemena

Pan Marian Kelemen jest zawodowym piłkarzem, piłka nożna jest jego źródłem utrzymania i sposobem na życie. Nieuprawnione wykorzystanie jego postaci oraz nadużywanie przez Pana prawa do krytyki będącej jedynie odzwierciedleniem zapewne indywidualnych uprzedzeń, wpływa na ocenę wizerunku mojego klienta, który może być negatywnie odbierany przez kolegów, kibiców, sponsorów, menedżerów oraz potencjalnych pracodawców. W dalszej zatem perspektywie wymowa filmów opublikowanych na portalu youtube.pl może przyczynić się do symbolicznego "wykluczenia" Pana M. Kelemena ze środowiska, jego kompletnego zdyskredytowania, uniemożliwiając mu znalezienie nowego potencjalnego pracodawcy i zachowanie należnego szacunku i estymy u innych piłkarzy. CZYTAJ WIĘCEJ


Co ciekawe, z usług tego samego adwokata korzysta pomocnik Śląska Wrocław Dalibor Stevanović. Słoweniec również domaga się zadośćuczynienia za poniesione straty moralne. Pieniądze – 10 tysięcy złotych – miałby mu wypłacić współpracujący z Weszlo.com dziennikarz, który w krótkich filmach pokazywał, że Stevanović często zbyt wolno wraca pod własną bramkę, narażając drużynę na stratę bramki. ...





źródło: Weszlo.com
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...